Piast – Wisła Kraków, trenerzy o meczu

radoslav-latlaW tym sezonie w Gliwicach nikt jeszcze nie urwał punktów gliwiczanom, choć niektórym zespołom było dane strzelić choćby bramkę. Wiśle nie udało się wygrać i zdobyć gola. Krakowianie wysoko zawiesili gospodarzom poprzeczkę. Byli jednak albo nieskuteczni, albo ich strzały bronił Szmatuła.

– To był dla nas najtrudniejszy mecz w tym sezonie w Gliwicach. W pierwszej połowie staraliśmy się grać piłką, ale brakowało nam wykończenia, szczególnie po stałych fragmentach gry. Tym razem nie stworzyliśmy zagrożenia po tych elementach. W samej końcówce zdobyliśmy jednak gola, który dał na prowadzenie – tak skomentował pierwszą część tego meczu – Radosłav Latal.

Gliwiczanie po raz kolejny już zdołali zdobyć bramkę w końcówce pierwszej połowy. Powoli staje się to specjalnością Piasta. – Na pewno się w tym nie specjalizujemy. W zasadzie to Wisła była bliższa w tym okresie zdobycia gola, ale to nam się udało – śmiał się po meczu trener Piastunek.

– Myślę, że w tym meczu potwierdziła się stara piłkarska prawda, która mówi, że jeśli nie strzelasz bramki, to możesz ją stracić. Uważam, że był to przełomowy moment meczu, końcówka pierwszej połowy, kiedy straciliśmy gola – tak komentował to Kazimierz Moskal.

Po zmianie stron kibice zobaczyli otwarty mecz i choć nie padły kolejne bramki, to emocji i dobrej gry nie zabrakło.

– W drugiej połowie przez piętnaście minut byliśmy w głębokiej defensywie, ale udało się z tego wyjść. Szkoda, że nie udało się strzelić drugiego gola, bo wtedy grałoby się spokojniej. Myślę jednak, że mecz ten wszystkim się podobał – ocenia postawę swoich podopiecznych Latal.

– Wydaję mi, że w tej części meczu mieliśmy więcej z gry, natomiast to w pierwszej mieliśmy większe możliwości do tego, aby strzelić bramkę. Teraz można się oczywiście zastanawiać, co by było gdybyśmy to my pierwsi strzelili tę bramkę, ale tak, jak powiedziałem na wstępie, niewykorzystane okazje się mszczą. Dostaliśmy bramkę do szatni w momencie, kiedy to my powinniśmy ją zdobyć” – podsumował występ swoje drużyny opiekun Wiślaków.

źródło: piast.gliwice.pl

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
sadam

Panie trenerze Moskal – gdybyście strzeli jaki pierwsi to odpowiedzielibyśmy Wam dwoma, tak jak to zrobiliśmy już w meczach z Legią i Lechią.