Jacy są piłkarze Piasta?

piast-radosc2015Gerard BADIA. Człowiek z rodzaju „do rany przyłóż”. Kiedyś siedzieliśmy w restauracji, podszedł do niego kibic i rozmawiali bardzo długo, mimo że kibic nie znał hiszpańskiego, a i Badia po polsku dogadać się jeszcze nie potrafi. Nie wiem, jakim cudem, ale rozmawiali! Śmiali się, przybijali piątki. Kiedy proszę go o udział w jakiejś akcji marketingowej klubu, nie odmówi. No, jest jeden wyjątek – gdy odwiedzają go żona z dzieckiem, bo Gerard to kolejny bardzo rodzinny facet .

Radosław MURAWSKI. Pamiętam go jeszcze jako młokosa, który nosił sprzęt. Nosił i nie narzekał. Czasem trzeba go trochę „podkręcić”, ale to chłopak, który ma naprawdę poukładane w głowie. Szacunek za to, jak szybko dojrzał. Mam wrażenie, że drogę od tego nastolatka, który dźwigał worek z piłkami, do kapitana, przebył w pięć minut (śmiech).

Kamil VACEK. Kiedy gra, widać po nim, że był już w naprawdę dużych klubach. Na co dzień jednak to bardzo pokorny człowiek. Mógłby przyjść i powiedzieć: „Grałem w Sparcie Praga i Chievo Werona, więc teraz wszystko ma być tak, jak ja chcę”, a jest zupełnie odwrotnie. Musiałem mu tłumaczyć, że kiedy chce wejść do pokoju kierownika, nie musi pukać, a potem czekać za drzwiami. – Kamil, wchodź od razu! Jestem tu przecież dla was – powtarzałem. Sam o sobie mówi, że kocha życie. Wiecznie uśmiechnięty, znajduje pozytywy dosłownie w każdej sytuacji.

Tej subiektywnej oceny zawodników dla slask.sport.pl dokonał Adam Fudali, jeden z członków sztabu szkoleniowego Piasta. Opis wszystkich piłkarzy znajdziecie TUTAJ

 

 

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze