Mecz z Lechią miał dwa oblicza. W pierwszej połowie gra była wyrównana ze wskazaniem na gdańszczan, ale ta odsłona zakończyła się wynikiem remisowym 1:1. Po zmianie stron gliwiczanie wrzucili piąty bieg, zdominowali gości, czego efektem był zwycięski gol. Ostatnie 10 minut Piast grał w 10, po tym jak drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Martin Nespor. To jeszcze bardziej podkręciło kibiców, ale wszystko skończyło się dobrze dla niebiesko-czerwonych. ZOBACZ ZDJĘCIA






















I znowu moje komentarze wymazane! Lepsze od tekstów autora i zemsta za wytykanie błędów?