Bartosz Szeliga w meczu z Lechem Poznań przy próbie strzału tak nieszczęśliwie upadł, że doznał zerwania więzozrostu barkowo-obojczykowego. To poważny uraz. Po tego typu kontuzjach zazwyczaj do pełnej sprawności wraca się przez sześć miesięcy. W najlepszym wypadku „Szeli” wróci więc do treningów w przerwie zimowej. We wtorek w klinice ortopedycznej w Żorach pomocnik Piasta przeszedł konieczną w tym przypadku operację. Przez najbliższe sześć tygodni piłkarz nie będzie mógł wykonywać żadnych ćwiczeń. Potem rozpocznie się rehabilitacja.
Niewątpliwie jest to strata dla drużyny, bo wychowanek Sandecji Nowy Sącz bardzo dobrze wszedł w ten sezon i był podstawowym zawodnikiem. Tak się złożyło, że dwa dni przed tym nieszczęśliwym wydarzeniem klub pozyskała Mateusza Maka, który także gra na boku pomocy. Problem w tym że nie wiadomo w jakiej formie jest Mak. Wychowanek Ruchu Radzionków z powodu kontuzji w poprzednim sezonie zagrał tylko w trzech meczach i to na początku rozgrywek. Na szczęście dla drużyny po meczu z Łęczną nastąpi dwutygodniowa przerwa na reprezentację. Czas więc pracuje na korzyść. Drużyny Radoslava Latala.
Nie jest wykluczone też, że do zespołu dołączy jeszcze jeden nowy piłkarz. Po tym, jak Klepczyński rozwiązał kontrakt jest wolne miejsce w kadrze. Trenerzy szukają pomocnika za południową granicą, a że ten kierunek się sprawdza, niewykluczone, że Piast stanie się niedługo bardziej czeski lub słowacki.
opracowanie: piast.gliwice.pl






















Jest jeszcze Badia.
Dokładnie uważam, że przynajmniej na początku to Badia powinien dostać szansę w wyjściowej 11, zwłaszcza, że w ostatnich meczach kiedy wchodził z ławki to dodawał zespołowi jakości i ciężko pracował. Po przyjściu Maka nie ma też sensu szukać kolejnego skrzydłowego, mamy ich aż nadto.
Dużo bardziej potrzebny jest nam solidny zmiennik do pomocy w razie kontuzji/przemęczenia Murawskiego, albo Vacka, bo na chwilę obecną nie ma ich kto zastąpić, zwłaszcza, że Pietrowski jest teraz wystawiany na boku/środku obrony, a Kuzdra ma dopiero 17 lat.
Co do zmiennika Vacka to się zgodzę przydałby się jakiś grajek który albo by go zastąpił albo razem z nim i Murasiem trzymał środek pola.
Co do Mak vs Badia to w sumie cieszę się z przyjścia tego pierwszego(pod warunkiem że będzie grał jak kiedyś), a Badia jakbym go nie lubił to zauważam u niego pewne braki które ciężko będzie nadrobić, co oczywiście nie znaczy że go skreślam.
Jestem jak najbardziej dalej jego fanem ale przy dobrze grającym Maku osobiście wolałbym go widzieć jako zmiennika, no ale na szczęście to nie mój problem tylko Latala.
Mak jest wychowankiem klubu Babią G?ra Sucha Beskidzka. pozdrawiam.