Piast – Lech, analiza szans

Bartosz-Szeliga-lechW czwartek Lech Poznań w  IV rundzie  eliminacji do Ligi Europy  pokonał  Videoton 3:0. To dobra informacja  również dla zawodników i kibiców Piasta Gliwice. Przed zespołem z Poznania otwiera się bowiem bardzo duża szansa na to, by grać w Lidze Europy, a to oznacza, że najważniejszym meczem dla niedzielnego rywala niebiesko-czerwonych będzie rewanżowe spotkanie, które zostanie rozegrane już w przyszły czwartek.

Nie oznacza to oczywiście, że Mistrz Polski odpuści całkiem starcie z Piastem, ale jak pokazały te pierwsze kolejki, polskie drużyny nie są w stanie walczyć na wszystkich frontach jednocześnie, co zresztą przyznał Maciej Skorża. Trener Lechitów  wyraźnie też stwierdził, że wynik tego dwumeczu jeszcze nie jest rozstrzygnięty – Rywal pokazał, że ma klasowych piłkarzy, więc sprawa awansu nie jest jeszcze przesądzona – stwierdził szkoleniowiec Lecha.

Sam awans do Ligi Europy oznacza dodatkowe 10 mln zł dla klubu. W tej sytuacji żaden chyba trener nie stawiałby meczu ligowego i to na początku sezonu, na pierwszym miejscu, co przyznaje Skorża.

– Trudno nam będzie grać co trzy dni, ale nie zamierzam narzekać. Najważniejsza jest dla nas gra w Europie. Poruszam się po Poznaniu, wiem, że ludzie wspominają mecze z Manchesterem City, Juventusem, Austrią Wiedeń. Gra w pucharach jest najważniejsza – zaznacza trener Lecha.

Z drugiej jednak strony Lech może być podbudowany wygraną nad Węgrami  na co liczy Maciej Skorża – Zwycięstwo 3:0 nad mistrzem Węgier na pewno nas podbuduje. Złe wspomnienia odejdą na bok, będziemy pamiętali to zwycięstwo. Na dodatek gramy z liderem, lepszej okazji do gonienia czołówki ligi nie ma.

Wiadomo też, że przeciwko Piastowi nie zagra Marcin Robak. Ten dobrze znany przy Okrzei napastnik w tym pucharowym starciu nabawił się kontuzji i będzie przez kilka tygodni pauzował. To kolejny argument, który przemawia za tym, że gliwiczanie mogą na Bułgarskiej pokusić się o pełną pulę.

Piast pojedzie do Poznania jako lider i będzie bronił tej pozycji. Aby jednak utrzymać się na pierwszym miejscu trzeba Lecha ograć. Radosłav Latal nie ma powodów do narzekania. Uraz Kamila Vacka okazał się  niegroźny. Podstawowy rozgrywający będzie do dyspozycji trenerów. Gliwiczanie mieli też sporo czasu, aby w pełni zregenerować się po meczu z Legią. Nie trzeba chyba dodawać, że atmosfera w szatni jest bardzo dobra, a nastroje bojowe.

Argumenty Lecha to przede wszystkim własny stadion, kibice i to, że po kontuzjach do gry powrócili już  kluczowi zawodnicy.  W meczu z Piastem nie będzie też musiał oszczędzać się Karol Linetty. Strzelec pierwszego gola dla Lecha w spotkaniu z Videotonem i jeden z najlepszych piłkarzy „Kolejorza” w tym pucharowym pojedynku zobaczył żółtą kartkę, która wyeliminował go z rewanżowego starcia.

W Gliwicach zdają sobie sprawę z kim zmierzą się w niedzielę. Lech, jak na polskie warunki to klasowa drużyn, dlatego wszyscy zgodnym chórem powtarzają, że trzeba twardo stąpać po ziemi. – Oglądaliśmy mecz Lecha z Videotonem i wiemy, że czeka nas naprawdę trudne zadanie. Wydaje mi się też, że niedzielne spotkanie dla moich zawodników będzie bardziej wymagające niż ostatni domowy pojedynek z Legią.

– Wiemy, że będzie to bardzo trudne spotkanie, zwłaszcza, że gramy na wyjeździe. Lech w ubiegłym sezonie grał bardzo dobrze. Teraz widać, że złapali zadyszkę, ale nie możemy się tym sugerować. Na pewno będą chcieli wygrać na własnym stadionie – stwierdza Patryk Mraz, jeden z najlepszych obecnie piłkarzy Piasta.

Lech Poznań – Piast Gliwice – niedziela 23.08.2015, godz. 15:30

opracowanie: piast.gliwice.pl
Cyt za: piast-gliwice.eu/lechpoznan.pl

9 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
benek

2-3. A może lepiej. W każdym razie goli nie zabraknie. 🙂

Kali

Lech może chcieć wygrać i jeżeli Piast mu na to pozwoli, to na pewno tak się stanie. W przypadku Piasta, to Piast MUSI chcieć wygrać i jeżeli będzie bardzo chciał, to może mu się to uda. Zatem, mądrze do przodu!

Kali

Mateusz Mak podpisał roczny kontrakt z Piastem, z możliwością przedłużenia o następny rok. Może z tej mąki (Piast w EK) będzie wreszcie chleb?

bolec

Czyli mamy Maka , ja wiem co wielu powie, zachował się delikatnie mówiąc nieelegancko ale jeśli wróci formą i ze zdrowiem do tego co pokazywał gdy był w formie to ja nie mam nic przeciw żeby klepał u nas z korzyścią dla klubu.
Tylko zastanawia mnie też stan jego zdrowia bo jak Bełchatów rozwiązał z nim umowę to pewno jedna z poniższych dwóch opcji ma miejsce:
a. Była dla nich za rogi
b. Ze względu na zdrowie nie opłacało się go trzymać

No nic zobaczymy jak będzie ja mu życzę kupę asyst bramek dla nas bo potencjał ma…

wieczorek

Jeżeli chodzi o wynik meczu z Lechem,to nie dopisywałbym,
punktów przed końcem meczu,tak w Poznaniu i Gliwicach.
Szanse mają po równo,tak Piast jak i Lech,chodzi bardziej o
ilość szczęścia,która drużyna będzie go miała więcej ten wygra.
Ja stawiam na remis,ale wolałbym,żeby pyry przegrały.

Patryko96

Żeby tylko nie było tradycyjnie 4-0 w plecy na Lechu. Latal moim zdaniem zauważył ten fakt, że Piast nie umie grać z 5 obrońcami, a zmienił ustawienie na 4-4-2 i gra w ofensywie wygląda dobrze. Teraz zawodnicy mają dużą szansę na pokonanie Lecha tylko,żeby pewność siebie nie zabiła ich psychicznie.

scorpio

Czyli Latal ( i bardzo dobrze) nie postawi autobusu w bramce, jak Angel Perez i Brosz. I dobrze, albo to nam się opłaci , albo wdupimy zgodnie z rozpiską. W przypadku gry ofensywnej jaką prezentuje Latal przynajmniej są szanse, że remisik będzie. Autobus oznacza………..to co zawsze.

wojtek

Musolik gra właśnie w rezerwach, wiec jutro pewnie gramy jedym napastnikiem. Barisic pewnie lawa. Za Nesporem, Vacek, a dwoch defensywnych Pietrowski i Murawski. Chyba ze za Barisica zagra na 10 Badia.

seal

Może wkoncu zdobędziemy pierwszy pkt w Poznaniu…