Mamy lidera – Piast pokonał Legię!

piast-legia-bramkiPiast Gliwice pokonał Legię Warszawa 2:1 i po raz drugi w swojej historii wskoczył na fotel lidera ekstraklasy. Bramki dla gliwiczan zdobywali Martin Nespor i Sasa Zivec. Był to bardzo dobry mecz, szczególnie w pierwszej połowie, kiedy kibice zobaczyli dwie bramki i  sporo sytuacji. Po zmianie stron było więcej taktyki niż gry, ale decydujące trafienie zadał Piast.

Przed rozpoczęciem tego sezonu nikt chyba by nie postawił nawet złotówki na to, że w 5. kolejce Piast będzie grał z Legią o fotel lidera. Złożony na nowo przez Radoslava Latala zespół jednak odpalił i w czterech meczach zdobył 9 punktów. To dało drużynie z Okrzei drugą pozycję w tabeli. Henning Berg mając w pamięci wstydliwą porażkę z rundy jesiennej poprzedniego sezonu i zdając sobie sprawę z tego, że Piast gra bardzo dobrze wystawił Gliwicach prawie najsilniejszą jedenastkę. Zabrakło jedynie tych graczy, którzy są kontuzjowani.   Radosłav Latal natomiast dokonał jednej zmiany w składzie w porównaniu do meczu z Cracovią. Zabrakło Urosa Koruna, który rozegrał 120 min w meczu Pucharu Polski, a w jego miejsce pojawił się Kornel Orysa.

Neutralni kibice liczyli, że zobaczą nie tylko dobre widowisko, ale też pojedynek dwóch najlepszych snajperów ekstraklasy: Nemanja Nikolicia i Martina Nespora. Fani Piasta natomiast, ze niebiesko-czerwoni powtórzą wynik z 5. października 2014, kiedy to pokonali stołeczną drużynę 3:1. Na stadionie zasiadło ponad 7. tys. widzów i już kilka minut przed pierwszym gwizdkiem sędziego na trybunach było bardzo głośno.

Mecz zaczął się od przykrego incydentu. Już w pierwszej akcji Vacek zderzył się z Hebertem. W konsekwencji Czech na dwie minuty musiał opuścić plac gry, ale wrócił na boisko. Gliwiczanie zaczęli odważnie i szybko za to zostali skarceni. W 7. min po kontrze, Nikolić po zagraniu Guilherme wyszedł sam na sam i ze Szmatułą i nie dał mu żadnych szans na obronę. Gliwiczanie szybko chcieli odpowiedzieć golem i zaraz potem Barisić uderzył, ale piłka przeleciała nad poprzeczką. W dalszej części gry zarówno Legia jak Piast grały otwarty futbol, wydawało się więc, że kolejne bramki są tylko kwestią czasu. W 21. min Nikolić ponownie stanął oko w oko ze Szmatułą, Węgier przelobował bramkarza Piasta, na szczęście w sukurs przyszedł mu Pietrowski, który wybił piłkę z linii bramkowej. Chwilę później gliwiczanie wyprowadzili składną akcję po której Mraz uderzał na bramkę, Kuciak z trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką. To nie był koniec. Po chwili bowiem w ogromnym zamieszaniu na bramkę Legii ponownie strzelał Mraz. Odważna gra niebiesko-czerwonych został nagrodzona w 27. min. Barisić mimo asysty Rzeżniczaka zagral do Mraza, ten natychmiast dośrodkował do   Nespora, który  uciekł Lewczukowi, strzelając wyrównującą bramkę. W 32. trener Legii musiał dokonać pierwszej zmiany. Boisko opuścił Ondrej Duda, a za niego wszedł Aleksandar Prijović. W 35. min mogło być już 2:1 dla Piasta. Vacek uderzył zza linii pola karnego, piłka odbiła się od spojenia słupka z poprzeczką i wyszła na aut. To był okres, kiedy Piast już dominował na murawie i bombardował bramkę gości. W 42. min Nespor został ścięty dwa metry przed polem karnym. Rzut wolny postawił wykonać Zivec, ale trafił prosto w mur. W końcówce tej połowy błąd przydarzył się Osyrze, w konsekwencji Prijović znalazł się w sytuacji sam na sam, ale gracz Legii posłał piłkę obok bramki. Zaraz potem sędzia zakończył pierwszą część meczu w której lepiej prezentował się Piast.

Po dobrej, pierwszej połowie zaostrzyły się jeszcze apetyty kibiców Piasta. Pierwszą sytuację w tej odsłonie stworzyli sobie jednak goście. Broź świetnie zagrał do Nikolicia, który wpadł w pole karne, celnie strzelił, ale bez problemu wybronił to Szmatuła. W 56 min Guilherme pokazał, że pochodzi z Brazylii. Pomocnik Legii wbił się w obronę Piasta, strzelił mocno, ale dobrze ustawiony Szmatuła nie miał problemów z obroną tego uderzenia. Potem przycisnął Piast, a Legia momentami broniła się wręcz rozpaczliwie. Warszawianie obudzili się jednak i z czasem zaczęli coraz częściej gościć pod polem karnym Piasta. Gliwiczanie tymczasem skoncentrowali się na obronie i próbach wyprowadzania kontrataków. Straciło na tym widowisko, ale przecież cel uświęca środki, a tym celem minimum dla gospodarzy było nie przegrać tego spotkania. Pomiędzy 75 a 78 min warszawiacy oddali trzy celne strzały, wszystkie wybronił Szmatuła. To był sygnał, że Legia do końca będzie dążyć do strzelenia zwycięskiej bramki. W 80. min Radoslav Latal dał sygnał, że Piast będzie już bronił wyniku. Plac gry opuścił Barisić, a więc napastnik, a na murawie pojawił się Korun, obrońca. Mimo to w 83. min gliwiczanie mieli okazję, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Po rzucie wolnym Osyra zagrał głową do Heberta, ten jednak minął się z piłką, choć był dwa metry przed bramką. Zaraz potem także rezerwowy w tym spotkaniu – Gerard Badia urwał się prawą stroną, przerzucił piłkę na drugą stronę pola karnego, tam był Zivec, który zamknął tę akcję podwyższając wynik na 2:1. To nie był koniec emocji. Goście rzucili wszystko na jedną szalę i już w doliczonym czasie gry, po rzucie wolnym stworzyli sobie okazje na wyrównanie, ale piłka po strzale Lewczuka przeszła nad poprzeczką. Potem gliwiczanie mądrze przerzucili ciężar gry na połowę rywala i nie dali sobie wbić bramki, dzięki czemu zdetronizowali Legię z fotela lidera i po raz drugi w historii pokonali stołeczną drużynę.

 

Gliwice, ul Okrzei – 15 sierpnia 2015, godz. 20:30
Piast Gliwice – Legia Warszawa 2:1 (1:1)
Bramki:
0:1 – 7`Nemanja Nikolić,
1:1 – 27` Martin Nešpor (asysta Patryk Mraz)
2:1 – 85`Saša Živec (asysta Gerard Badia)

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 28. Kornel Osyra, 5. Marcin Pietrowski, 91. Hebert, 2. Patrik Mráz – 26. Bartosz Szeliga, 25. Kamil Vacek (70, 21. Gerard Badía), 9. Radosław Murawski, 12. Saša Živec – 90. Josip Barišić (80, 88. Uroš Korun), 16. Martin Nešpor (84, 11. Paweł Moskwik).
W rezerwie: Dobrivoj Rusov, Paweł Moskwik, Jakub Kuzdra, , Tomasz Mokwa, Sebastian Musiolik
Trener: Radoslav Latal

Legia: 12. Dušan Kuciak – 28. Łukasz Broź, 25. Jakub Rzeźniczak, 4. Igor Lewczuk, 17. Tomasz Brzyski – 6. Guilherme, 37. Dominik Furman, 3. Tomasz Jodłowiec (70, 47. Rafał Makowski), 8. Ondrej Duda (32, 99. Aleksandar Prijović), 18. Michał Kucharczyk – 11. Nemanja Nikolić.
W rezerwie: Arkadiusz Malarz, Bartosz Bereszyński, Adam Ryczkowski
Rafał Makowski, Robert Bartczak, Marek Saganowski
Trener: Henning Berg

Sędziowali: Szymon Marciniak – Paweł Sokolnicki, Radosław Siejka, Radosław Siejka –Paweł Pskit
Delegat: Michał Dołożenko

żółte kartki: Murawski, Barišić – Nikolić.
widzów: 7310.

 

36 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
loco

Peraz robił cuda a Latal robi wyniki:) a Tylu na niego pioczyło

m.

Najważniejsze, że na boisku widać drużynę. I należy już ewidentnie podziękować, również za to trenerowi Latalovi.

seba

Od poczaktu skreslalem Latala. Ale jak narazie wszystko jest na dobrej drodze. Szkoda, ze po sezonie wszyscy zawodnicy i tak odejda ;/
Zobaczymy po 10 kolejkach. Jezlei bedizemy w pierwszej 6 zwroce honor trenerowi Latalowi.

PIAST

ludzieeeeee MAMY LIDERA !!! W GLIWICACH MAMY L I D E R A ! ! !

rotten

Tabela wygląda pięknie
1 Piast Gliwice
16 Górnik Zabrze

zbulwersowany

Odwróć tabele Górnik będzie liderem )

zbulwersowany

Odwróć tabele Górnik będzie liderem )

kibic J

jest dobrze oby tak dalej szło.. Piast skazany przez specjalistów na spadek nagle jest liderem…i super Hej PIAST…

PIAST

jeśli chodzi o żaboli to wiem że ich boli hehe czyli Górnik….. Co….. ZEROOOO !!! 🙂

PIAST

dobra a teraz idę po bandzie a co……… NA MISTRZA POLSKI NADSZEDŁ CZAS 🙂 !!!

mlody

loco zajebiscie napisal. Perez robil resulatos historicos ale to byly pojedyncze mecze. Latal robi wyniki, pilkarze zapierdalaja i maja sile na 90 minut walki. Nespor to gosciu ktory smialo moze przegonic Wilczka bo jest szybki , waleczny i do tego agresywnie wchodzi na dosrodkowania ktore bedzie zamienial na gole. Teraz jedziemy na kompletnie rozbitego Lecha , ktory bedzie jeszcze po meczu z Videotonem, Historyczna szansa na wygraną. Oby nie spalili sie psychicznie ale wierze ze Latal ktory gral w Bundeslidze wie jak nie dopuscic do tego. A tak wogole patrzcie kogo wziol Sarkowicz. 10 ludzi z czego tylko Pietrowski i Mraz graja na poziomie. Reszta na dzis lepiej nie mowic. Latal wziol 2 ludzi ktorzy robia calą gre Piastowi.

wlod

Gównik dostał łomot oby tak dalej a mój Piast jest liderem. Siedzę w śród kibiców Lecha i zastanawiam się jak będzie w przyszły weekend.

seal

Ciekawe co z Vackiem strasznie poturbowany został przez Heberta.
Przydałby się większy stadion. Przez strefy buforowe nie mogło wejść więcej ludzi.

Kali

Odwróć tabelę ? Górnik na czele!

scorpio

Cieszę się jak nigdy. Gardło do teraz mam zdrachane. Super doping. Niech żałuje ten, co nie przyszedł na stadion.
Tak już na spokojnie, w tym cały dobrym…Vacek grał bardzo słabo. Niepotrzebnie podjął decyzję grania po starciu, jak on to nazwał na Fejsie) konarem. Narzeka bardzij …na guza na głowie, niż na udo.
Vacek sprowokował pierwszego gola. I jeszcze „wąty” mam do Osyry. Serce zamierało jak kilka razy niefrasobliwie podawał do Szmatuły. Puścił też dwie sytuacje z których mógł, a nawet powinien paść gol dla Legii. Korun na tej pozycji wydaję mię pewniejszy.

Zacny_Wacław

Chyba czas najwyższy docenić to co zrobił Latal w te trzy miesiące…. RADEK LATAL RADEK.

gość

Mógłbym po nickach wymienić tych ,którzy po 1 kolejce wiedzieli kto jest beznadziejny nie wspominając o trenerze.Ale nie o to chodzi!Na pewne efekty trzeba czasami poczekać,a sparingi i okres przygotowawczy to nie to samo co mecze o punkty…Ten wers dla Ciebie Panie B-dojeżdżający na mecze.Tak czy inaczej bardzo cieszy,że jest progres.Nie tylko u piłkarzy,którzy nas zasilili,ale widzę postęp np.u Murawskiego,gdzie z Radkiem bywało różnie,a tu teraz piłka w górze,a on piłkę na klateczkę bez paniki.Mam nadzieję,ze w tym sezonie pierwsza 8 i spokój do końca sezonu.Pozdrawiam

scorpio

A gra Pietrowskiego nie podoba się Wam. Wielu z Was się nabijało, że to szrot .
Gościu masz rację, wielu tu pluło na Latala i jego drużynę. Martwię tylko tym (o czym wcześniej pisałem), że Latal telefonicznie zrobił lepszą robotę niż nasz skauting. Chwała Zarządowi, że dał wolną rękę Latalowi i pozwolił mu sprowadzić „swoich” pilkarzy. Ale też skauting Piasta posprowadzał kilku zawodników bez jakiejkolwiek rozmowy z Latalem. Latal uczciwie się przyznał, że niektórych zawodników widział pierwszy raz DOPIERO na meczu P.P !!!.
Pytanie się rodzi kto, co z tego miał.

bolec

Czuję się wywołany do tablicy „mógłbyś po nickach wymienić”, no popatrz jaki z Ciebie bystry ekspert, rozumiem że będziesz karać nieposłusznych :):).
Brawo dla zrównoważonego i w pełni dojrzałego specjalisty,pouczającego każdego co ma mówić lub pisać.
Wiesz gdybyś był trochę bystrzejszy to potrafiłbyś czytać między wierszami, bo zacząć trzeba od tego że akurat ja podchodziłem z dystansem do Latala(bazując na jego już wtedy 9-ciu meczach ligowych), a nie byłem jego kompletnym krytykantem jak wielu tutaj.
Nie mieszałem go z błotem tylko zastanawiałem się nad ustawieniem i doborem grajków, nigdy nie powiedziałem że jest totalnie beznadziejny czy do wyj@b@nia jak co niektórzy.
Mocno krytykowałem Nespora bo był bezproduktywny do meczu z Ruchem i to tyle, fakt myliłem się i zwracam honor(nie wiedziałem o jego długiej przerwie).
To mogło pójść w każdą stronę nikt z nas nie wiedział jak będzie(teraz też może- oby nie), Latal prowadził drużynę od jakiegoś czasu i na początku tego sezonu nie wyglądało to obiecująco, nawet sam kiedyś stwierdziłeś że odpuszczasz mecze na Okrzei z tak grającym Piastem.
A jak ci się nie podoba że ktoś baka ponad 70km a czasem 1700 km na mecz to masz problem, chyba że chciałbyś to wytłumaczyć w cztery oczy to służę poradą .
Generalnie daruj sobie te personalne wycieczki, skoro twierdzisz że wiesz lepiej od innych to złóż CV do Piasta a nóż się załapiesz z takim wizjonerstwem taką personę przyjmą z otwartymi rękoma.
Z mojej strony to wszystko nie pisałbym gdybyś znowu „zrównoważony człecze” czegoś nie palnął.
Wracając do meczu było superrrrr, ale jak kiedyś pisałem przydałaby się alternatywa dla Vacka bo po tym „przejechaniu” przez Heberta do zmiany ledwo że mecz dograł, a bez niego zespół trochę traci.
O Murawskim już ostatnio wspominałem- widać że wziął się za siebie, Osyra znów niepewny, za to Hebert profesor, fajnie to Latal układa widać że zeszły sezon dograł ale to nie były jego klocki, teraz powoli to wszystko się krystalizuje.

scorpio

Bolec…to chyba nie do mnie?.

bolec

No co ty, Ty nikomu nie zwracasz uwagi i piszesz co czujesz w danym momencie:) , to było do tego kolegi wyżej „dorosłego i zrównoważonego”specjalisty od pouczania innych.
Rozumiem że powiedzenie „Nie masz się czego czepić czep się tramwaju” w Gliwicach obecnie nie ma miejsca, co może i dobrze:).
Ale niech chłop ze mnie zejdzie bo każdy ma prawo wyrazić swoją opinię, też nie cierpię wiecznego malkontenctwa i hejterstwa.
Jak dla mnie krytyka ma być konstruktywna, ma budować a nie burzyć.

gość

Ty się przejdź n na dzień dobry do dobrego neurologa,a potem sam zobaczysz co dalej?Na pewno Cię pokieruję dalej…Dzwonisz pod zły numer!Ale skoro chcesz…Ja jestem otwarty na wszelkie propozycje.Tylko pamiętaj potem nie będzie odwrotu.Jesteś jak dziewczyna widzę…Przeczytaj co napisałem mądralo.I przeczytaj co ty napisałeś i kto tu kogo obraża?Skończyłem z Tobą jesteś frustratem,który wszystko wie lepiej.

bolec

Spoko i Vice Versa, święty spokój dla obu stron, choć trochę jestem „sfrustrowany”-Twoją bierną postawą, jak to na frustrata przystało :):)…

Bolo

W warszawskiej telewizji mikrofony tak ustawione, że w trakcie transmisji młyna Piasta prawie nie słychać. Realizacja dźwięku to zenada. Chyba że to nie przypadek… Tak czy owak brawo Piast.

seal

Osyra, Moskwik czy Mokwa też grali w rezerwach i teraz się łapią do kadry meczowej. Cześć odpada a część zostaje a wy już dopatrujecie się nie wiadomo czego. Czy jest jakiś klub w Polsce który ma 100% skutecznośc w transferach…
Vacek był niezdolny do gry wiec nie ma sensu go obwiniać za pierwszą bramke.

wieczorek

Było nie było,Piast usadził Legię i basta,trzeba pogratulować,
zawodnikom i trenerowi,za wyczyn nie lada,to były mistrz i
obecny wicemistrz,więc nie byle kto.
A więc,brawo Piast tak trzymać a kibicom polecam modlić
się aby szczęście sprzyjało jak najdłużej Piastunkom.

kristof

pene osoby uczepily sie Osyry ,robil bledy owszem ale tez pokazal pare nie tuzinkowych akcji tkwia wnim naprawde spore mozliwosci tylko musi grac i bedzie coraz lepiej .Ogolnie jeden z najlepszych meczy w Gliwicacha moze i najlepszy.

ffgg

GKS Bełchatów po 6 kolejkach był liderem ekstraklasy w poprzednim sezonie a skończył sezon w 1 lidze.

Piastol

Jedno jest pewne-Lider przyjechał do Gliwic.Lider został w Gliwicach! Za tydzień Lider jedzie do Poznania.Wynik1-2.Lider wraca do Gliwic 🙂 Panowie dzięki za walkę wczorajszego wieczoru.

mlody

Nie ma co skreslac nowych zawodnikow. Musiolik i Angielski maja dopiero po 19 lat. Inni tez widocznie potrzebuja wiecej czasu. Patrzcie na Zivca. Dopiero w drugim sezonie odpalił na maksa i dzis jest jednym z liderow Piasta. Widac chlopak potrzebowal wiecej czasu. Nie kazdy jest taki sam , Nespor z miejsca stal sie gwiazda a Zivec potrzebowal roku. Wierze ze ci nowi co przyszli beda grac na wysokim poziomie w przyszlosci.

scorpio

I niech tak zostanie . 🙂
Całe Życie Piast Gliwice!!!

CŻPG

Pereza zgubił brak transferów po jesieni. Latal widać przewietrzył szatnie stawiając na drużynę bardziej słowiańską Językowo gdzie barier nie ma i jak widać działa to. Nespora nie doceniałem ale już po 1 meczu z Termalicą zobaczyłem w nim , że chop się rozstrzela i się nie zawiodłem. I coś czuję , że będzie kolejny z koroną króla strzelców. Szkoda Barisicia , że jeszcze nie strzela musimy brać wszystko pod uwagę a więc potrzebny drugi bramkostrzelny napastnik. Nie mniej czekać trzeba na mecz z Lechem tu będzie odpowiedź na to jaka będzie runda jesienna.

PIAST

Nie wiem czy zauważyliscie ale gramy systemem 1-3-2-4-1, bez drugiego stopera. Z przerażeniem patrzyłem jak Nikolić sam czasami zostawał przy Pietrowskim który brał na stoperze bo Vacek i Murawski grali defensywnych pomocników. Osyra i Hebert na bokach obrony. Chyba dlatego mamy taką siłę rażenia bo gramy 4 ofensywnymi pomocnikami Mraz, Zivec, Szeliga, Barisic i na szpicy Nespor. Oczywiście każdy z nich ma mniej lub więcej zadań defensywnych i Barisic to napstnik ale póki ten system działa niema kontuzji kartek to trzeba utrzymać fotel lidera w Gliwicach 🙂

PIAST

Mraz po raz 4 w 11 kolejki poza tym Zivec i oczywiscie Nespor 🙂

RAV

Ja zrobiłem 1200 km żeby ten mecz zobaczyć na stadionie i nie żałuję. Brawo Piast. Co do Latala ja mu dawałem mu wielkie szanse choć rzadko się wypowiadam na tym forum. Mam tylko nadzieje że w zimowym okienku transferowym będziemy mieli kogoś na zmianę dla Vacka, bo puki co brak nam zastępstwa na tę pozycję.

kibic73

Szacunek za determinację – serio. Co do Piasta to naprawdę coraz przyjemniej się ogląda grę naszego zespołu: pressing, waleczność, zmiana tempa gry. Nawet jeżeli nie wykorzystamy szansy na historyczne zwycięstwo w nad Lechem w Poznaniu (choć mocno wierzę, że będzie dobrze) to nie zmieni to faktu, że jest progres. Naprzód PIAST!!!