Już w środę drużyna Piasta rozegra pierwszy swój mecz w Pucharze Polski w sezonie 2015/16. W 1/16 finału gliwiczanie zmierzą się ze Stalą Stalowa Wola. Gospodarzem tego spotkania będzie 7. drużyna II ligi poprzedniego sezonu. Gliwiczanie, jako zespół ekstraklasowy dopiero teraz przystępują do tych rozgrywek.
„Stal” została założona w 1938 roku. W 1973 r. po raz pierwszy drużyna wywalczyła awans do II ligi. Już w tym samym roku zespół ze Stalowej Woli zmierzyła się z Piastem. W tym pierwszym pojedynku lepsi byli gliwiczanie, wygrywając 3:1, a bramki strzelali wtedy: Adam Statowski, Lesław Gil i Marian Wasilewski. Z racji tego, że oba zespoły rywalizowały ze sobą przez kolejne lata na szczeblu II ligi, jeszcze wielokrotnie spotykały się w meczach o ligowe punkty. Nie były to dla Piasta łatwe pojedynki. Po raz ostatni Piast ze Stalówką zmierzył się w sezonie 2007/08. W obu meczach lepsi byli gliwiczanie, wygrywając po 2:0. To był sezon w którym niebiesko-czerwoni awansowali do ekstraklasy, więc do kolejnych spotkań nie doszło.
W 1987 r. Stalowcy po raz pierwszy w swej historii awansowali do ówczesnej ekstraklasy. Za największy sukces tego klubu można uznać występy przez trzy sezony w I lidze (ekstraklasa) oraz awans do 1/4 Pucharu Polski.
Piast w lidze spisuje się nadspodziewanie dobrze. Bez wątpienia więc gliwiczanie będą faworytem środkowego starcia, ale puchary jak wiemy rządzą się swoimi prawami. Dla gospodarzy będzie to bardzo prestiżowy mecz, a Radoslav Latal musi brać pod uwagę to, że w sobotę jego podopieczni zmierzą się z Legią. Pewnie więc w kadrze meczowej znajdą się zawodnicy, którzy mniej grają w ekstraklasie.
Stal też ma za sobą inaugurację sezonu w II lidze. W pierwszym meczu podopieczni Jaromira Wieprzęcia ulegli jednak Radomiakowi 0:2. – Mogę tylko i wyłącznie przeprosić kibiców Stali Stalowa Wola, bo to co zagraliśmy, aż brak słów. Mecz można przegrać, ale trzeba podjąć walkę. Trzeba pokazać, że na boisku zostawiło się zdrowie. Mamy mało czasu, aby przejść nad tym wszystkim do porządku dziennego, bo w środę gramy Puchar Polski, a potem w niedzielę derby z Siarką. Musimy sobie z tym poradzić – powiedział po tym spotkaniu trener Stali.
Mecz Stali z Piastem rozpocznie się o godz. 17:00, a więc jeszcze w porze, kiedy pewnie będzie bardzo gorąco. Miejmy jednak nadzieję, że nie przeszkodzi to gliwiczanom w wywalczeniu pewnego awansu do kolejnej rundy.






















Jak dla mnie w takich meczach zmiennicy którzy by grali a grzeją ławę lub są w drugiej drużynie powinni gryźć trawę podwójnie tak żeby pokazać że są warci występu w pierwszej drużynie.
A człapiąc po murawie i przechodząc obok meczu tylko skazują się na wieczne kopanie po wsiach, więc do chłopaki spinać pośladki i do roboty.
Ja bym to widzial tak: Rusov – Mokwa, Osyra, Dlugolecki, Klepa – Murawski, Kuzdra – Dytko, Angielski, Moskwik – Musolik. Murasia zmienic po polowce zeby byl świeży na Legie. Trzeba zaryzykowac dublerami bo pierwszy sklad nie zregeneruje sie w 2 dni po meczu w takim upale. Jezeli dublerzy chca sie pokazac powinni gryzc dzisiaj trawe.