Za nami dwa mecze nowego sezonu i wciąż nie można zbyt wiele powiedzieć, jaki jest Piast po rewolucji kadrowej. Po wymęczonej wygranej nad Termaliką wydawało się, że z każdym kolejnym meczem gra będzie wyglądała już tylko lepiej. Bardzo szybko jednak na ziemię gliwiczan sprowadził Ruch. Niebiescy wygrali w przekonywujący sposób, bo strzelili dwa gole, nie tracąc przy tym żadnego.
– Przyjechaliśmy tutaj po zwycięstwo, ale jak się nie strzela żadnej bramki, to nie da się wygrać – bardzo trafnie podsumował ten wynik Adrian Klepczyński.
Co ciekawe, zawodnicy obu zespołów w pomeczowych wypowiedziach podkreślali, że ich drużyny, które reprezentowali były lepsze. — Wydaje mi się, że mieliśmy optyczną przewagę na boisku, ale gola jednak nie strzeliliśmy – mówi nowy kapitan Piasta.
– Chcieliśmy wygrać już z Łęczną, ale ten mecz nam nie wyszedł. Dzisiaj to był inny Ruchu, zagraliśmy dobre spotkanie i jak widać, nasza praca procentuje – stwierdził natomiast po końcowym gwizdku sędziego Michał Efir, strzelec drugiego dla Ruchu gola.
– Dobrze się poruszaliśmy, wychodziliśmy do piłki i stwarzaliśmy sytuacje. Wiedzieliśmy, że okazje do strzelenia bramki w końcu się pojawią – i tak było. W każdej brakowało jednak albo ostatniego podania albo lepszego wykończenia. Sam w kilku sytuacjach powinienem był lepiej się zachować – tak natomiast widział to Kamil Vacek.
Najbardziej niezadowolony chyba był Jakub Szmatuła, który puścił pierwsze gole w tym sezonie – Visnakovs uderzył bardzo dobrze, nie spodziewaliśmy się, ale co zrobić. Po drugiej bramce było praktycznie po meczu – tak skomentował swój występ i kolegów bramkarz Piasta.
Na razie wydaje się potwierdzać, to czego się wszyscy spodziewali. Ta mocno przebudowana drużyna nie rozumie się jeszcze dobrze na boisku. Taktyka, która ma polegać na solidnej obronie i kierowaniu piłek do wysuniętego Nespora też się nie do końca się sprawdza. Nie można natomiast odmówić zawodnikom zaangażowania i chęci do gry. To jednak na ekstraklasę za mało. W następnych meczach o punkty będzie jeszcze trudniej. Już w piątek derbowe starcie z Górnikiem Zabrze, a potem po kolei: Cracovia, Legia i Lech.
– Po starciu z Ruchem głowy mamy na dole, jednak mamy teraz tydzień czasu, by odbudować się przed meczem z Górnikiem – przekonuje Jakub Szmatuła.
Czas powinien pracować na korzyść podopiecznych Radoslava Latala, ale terminarz nie jest ciekawy dla zespołu, który dopiero się zgrywa. Wszystkie te wyżej wymienione cztery drużyny z którymi przyjdzie zmierzyć się Piastunkom potwierdziły już, że na początku tego sezonu są w niezłej formie.
opracowanie piast.gliwice.pl
Cyt za: niebiescy.pl/piast-gliwice.eu






















Kendziora w meczu Jagiellonia – Termalica wszedl w przerwie i w 2 polowie byl najlepszym zawodnikiem Termaliki. Zbyt pochopnie z Wojtka u nas zrezygnowano.
a ile strzelił bramek ?
Co za piepszenie w bambus ,Szmatuła jest cienki ,więcej puszcza jak wyłapuje , jak robić zmiany to od bramki ,inaczej to jesteśmy w dupie .I sentymenty czy antypatia nie ma tutaj nic do rzeczy , Jak z cienkim Ruchem puscił dwie budy , to jak to będzie wyglądało z Górnikiem , nie widzę tego ,..W piątek się okaże gdzie jesteśmy , ale cienko to widzę ,
O wyniku zdecydował jeden błąd , tak na oficjalnej wypowiada się trener , to co to za gra , się pytam jak trener po straconej bramce nie wie co ma robić ,To najlepiej niech se od razu strzeli w łeb , Albo się jest trenerem klubu ekstraklasy , albo piłkarzyków cymbergaja ,Już szlag mnie trafia na nieudolność tego klubu i ludzi którzy nim kierują ,
Potwierdzam twojim odpowiec.
Mecz oddany bez gadki….
Spółdzielnia ?
Za marzenia się nie płaci,więc można bujać nawet w obłokach.
Boisko pokazuje gdzie jest dowolna drużyna,Piast,też.
Jak Piast gra to widzieliśmy,tak w obronie jak i w ataku,
niby latają wszyscy,trener też,ale wszystko bez efektu.
Są okazje strzeleckie,nie wykorzystują,obrona pilnuje bramki a
reszta zawodników nie zauważa nie obstawionych przeciwników,
zwłaszcza przy rzutach,rożnych czy wolnych.
O celnych podaniach o spalonych i innych zagrywkach,
szkoda gadać,przynajmniej na razie.
Fornalik tak rozpracował piasta,że można wróżyć u niego,
dalszy los tej drużyny,nie wygląda różowo.
Nasze rozważania można wyrzucić do kosza jeśli mecze są ustawiane.
A ręki bym nie dał uciąć że tak nie jest.
Zobaczymy w następnym meczu jak zagra Ruch…
Piast po obiecującym i naprawdę dobrm meczu z Termalicą zagrał taka padlinę z Ruchem który zaczął ex w fatalnym stylu.
Szmatułe wyj.. ać do rezerw. Leszczyńskiego dać za niego. Zawsze mówiłem, że Szmatuła to drewno i neptyk bramkarksi
Latali latali niestety bez efektu 🙁 kiwaczki nie napastnicy było więcej przewrotek niż strzałów
Dzięki Szmatule utrzymaliśmy się w poprzednim sezonie…
Jakims wirtuozem w bramce to on nie jest ale i nie można go obwiniać za porazke z Ruchem. Bo co robili napastnicy w tym meczu.
predzej dzieki Wilczkowi i Kostji niż Szmatule… Te 2 bramki z Ruchem to były ewidentne szmaciaki a’la Rusov… takie cos nie przystoi 30kilkuletniemu bramkarzowi ekstraklasy
@seal , ja tam szanuję Szmatułę m.in za przywiązanie do klubu ale będąc uczciwym to jest on przeciętnym bramkarzem.
Najgorsze w tym wszystkim jest to o czym niedawno wspominałem jeśli Kuba jest u na jedynką to co reprezentuje sobą trójka młodych reprezentantów i kto za ten stan odpowiada !!??
A skad ktos mialby wiedziec o czym ty ostatnio wspominales .Zalosc dupe sciska twoim grafomanstwem.
Zabole szału nie grają. Nie mają napastnika i maja straszne problemy z powstrzymywaniem kontr.Moze nie będzie tak źle.
Tylko kto będzie strzelał dla nas bramki z tych kontr jeśli Latal będzie uparcie stawiał na tego drewnianego Nespora.
Szmatula jest napewno lepszy od innych bramkarzy Piasta…Niestety wybor Czecha na trenera (nie zna naszej ekstraklasy) i sciagniecie Czecho- Slowakow to najglupsza decyzja wladz Piasta i miasta (prez. Wieczorek). Gra sie nie klei, bo zawodnicy nie sa zgrani, brak mysli taktycznej to wina Latala…moze jednak wladze Piasta zaczna samodzielnie decydowac a nie sluchac nakazow p. Wieczorka…Z taka druzyna napewno nie zagrzejeny dlugo miejsca w ekstraklasie…
Muzia widzę ze nie chce Ci się nic już pisać , ta stronka miała lepsze i gorsze dni ale od jakiegoś czasu siegneła dna ?
@romek – po prostu zrób lepszą lub przejdź na oficjalną 🙂 🙂 🙂 – Jeśli masz wolny czas 24 godziny na dobę to nie widzę przeszkód 😉 😉
Dobre rady zachowaj dla siebie przyjacielu , mysl jezeli to w ogóle mozliwe ? .Pozdrawiam