Korona – Piast, trenerzy o meczu

radoslav-latalKielczanie mieli przed meczem z Piastem przysłowiowy nóż na gardle. W przypadku porażki byliby już na miejscu spadkowym. Remis też im nic nie dawał. Na gliwiczan tak presja nie ciążyła, ale zwycięstwo gwarantowało by niebiesko-czerwonym utrzymanie. Determinacja gospodarzy, strata Wilczka i Żivca, którzy musieli przed czasem opuścić plac gry. To były te czynniki, które mogły przeważyć szalę zwycięstwa na korzyść Korony.

 

Radoslav Latal (Piast): – Graliśmy nieźle kombinacyjnie i mieliśmy sytuacje, żeby strzelić bramkę. Jednak były też problemy w obronie, zwłaszcza na lewej stronie. Po indywidualnym błędzie straciliśmy bramkę. Potem Kamil Wilczek doznał kontuzji i to nie był już ten sam zawodnik. Dograł na końca połowy, ale na początku drugiej musiało dojść do zmiany. Udało się jednak strzelić bramkę wyrównującą. Następnie musiał zostać zmieniony Żivec. Nasza gra bez tych dwóch zawodników nie była już taka, jak chcieliśmy. Zaczęliśmy się bronić i nie udało się utrzymać remisu.

 

Ryszard Tarasiewicz (Korona): – To było dla nas ciężkie spotkanie. Widzieliśmy jednak, że tak będzie już przed meczem. Z prostej przyczyny. Nie mieliśmy na koncie 26 punktów i wiadomo jak się gra w takiej sytuacji. Zwycięstwo przybliżyłoby nas do celu, którym jest utrzymanie. Wierzyliśmy, że uda nam się to już osiągnąć po rundzie zasadniczej. Za to wielkie słowa uznania należą się zespołowi za ostatnie 15 minut spotkania. Powiedziałem na odprawie przedmeczowej, żeby spokojnie konstruować akcje od tyłu. Nie jestem zadowolony z postawy kibiców. I nie mówię o Młynie, który cały czas nas wpierał. To chodzi o tych fanów od strony tzw. akwariów, którzy nie są w porządku. Tak samo każdy chce dobra tego klubu. Takie zachowanie po tej stronie trybun nie jest na miejscu. Chcielibyśmy, żeby wszyscy kibicowali tak jak Młyn po stracie bramki, który dodał nam wiary i pewności. Czas uciekał, ale próbowaliśmy. Ten zespół zrobił duży postęp, bo w trudnych momentach potrafił cierpliwie rozgrywać piłkę.

7 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
orion

Panie Latal ja 30 lat oglądam piłkę na różnych poziomach rozgrywkowych i jeszcze nie widziałem żeby jakiś zespół tracił gole w doliczonym czasie gry trzy razy pod rząd. To są jakieś jaja.

gucio

LATAL ODEJDŻ

NAWET NIE UMIESZ SIĘ WYTŁUMACZYĆ
POWINIENEŚ POWIEDZIEĆ, ZE DOKONAŁEŚ BEZNADZIEJNYCH ZMIAN I NIE MIAŁEŚ POMYSŁU NA GRĘ. PO PROSTU NIE MASZ PAN POJĘCIA O PROWADZENIU ZESPOŁU. JAK MOŻNA OD 60 MINUTY BRONIĆ REMISU

Kali

Panie Latal: wyLATuj Pan!

gość

Ja treneiro troszkę będę bronił.Jest w klubie od niedawna,może jest zagubiony…Niech utrzyma Piasta,a potem zobaczymy?I jeszcze jedno! Kim Latal ma grać?Ruben bez formy,a reszta sami widzicie…

seal

Szkoda że Zielińskiego nie wzięli. Latal nawet jak utrzyma nas w ex to będzie jego apogeum jakie może w naszym klubie osiągnąć.
Trzeba brać Ojrzyńskiego albo Smude na następny sezon.

mlody

Ojrzynski , Wdowczyk albo przeproszenie sie z Broszem i przyznanie ze jego zwolnienie bylo najwiekszym bledem Piasta od zwolnienia Mandrysza.

CŻPG

Żaden Brosz , Smuda itd wystarczyło by pozostawienie Pereza. Ale wydaje mi się , że odbija się na nas brak transferów w przerwie zimowej nie zakupiono klasowego obrońcy który był by konkurencją dla reszty. Pominę już fakt iż w rezerwach marnuje się obrońca nie gorszy od Osyry czy Heberta czyli Nieves. Moim zdaniem Piast powinien zmienić politykę płacową na nowy sezon zatrzymać ,,Kostę” i innych wartościowych piłkarzy i dokonać zakup nowych piłkarzy zaczynając od obrońców najpierw. W związku , że po sezonie odejdzie Wilczek wpuszczał bym jako zmiennika w dwóch ostatnich meczach na atak młodziutkiego Ciechańskiego chłopak w III Lige strzelił już 11 Bramek.