Ta wygrana da nam więcej luzu

lukasz-hanzel2015Piast i Podbeskidzie przed niedzielnym starciem miało na koncie po 24. punkty. Wygrana dawała więc nie tylko trzy cenne oczka, ale też bardzo dobrą sytuacje przed następnymi spotkaniami. Szczególnie trudno pojedynki czekają gliwiczan. Niebiesko-czerwoni bowiem jadą teraz do Kielc i Bydgoszczy, gdzie zmierzą się z drużynami walczącymi o życie.

– Zdawaliśmy sobie sprawę, że te dwa mecze u siebie musimy wygrać, bo na wyjazdach nam różnie ta gra wychodzi i plan zrealizowaliśmy w stu procentach, mamy sześć punktów. Nie gwarantuje to jeszcze utrzymania, ale nasza sytuacja jest dobra – tak skomentował ostatnie wyniki Łukasz Hanzel.

W pierwszej połowie kibice oglądali słabe widowisko i to wykonaniu obu zespołów. Zdaniem pomocnika Piasta, wpływ na to miała stawka tego pojedynku. – Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że przegrywający w tym meczu skazany będzie już do końca sezonu na walkę o utrzymanie. Ciężko więc było oczekiwać, że zagramy jakiś wybitny futbol. Celem było zdobycie kompletu punktów, stąd może to tak wyglądało, ale po przerwie zagraliśmy już niezłe zawody i cel osiągnęliśmy – podkreśla Łukasz Hanzel.

Piast po raz trzeci już w tym sezonie wygrał z Podbeskidziem – Szkoda, że w Pucharze Polski okazali się lepsi, ale jeśli wybierać, to ja wolę zwycięstwa lidze – tak komentuje ten fakt pomocnik Piasta.

Łukasz Hanzel został „odkurzony” przez Radosłava Latala. Ostatnio do składu wrócił też Adrian Klepczyński, który w meczu z Podbeskidziem zaliczył asystę – Kostia był dobrze ustawiony. Nie kusiło mnie , aby strzelić, choć długo czekam na bramkę w ekstraklasie, ale cieszę się, że Vassiljev trafił z mojego podania – zaznacza „Klepa”

Piast w następnej kolejce zagra z Koroną, a kilka dni później z Zawiszą. O punkty może wieć być trudno – Dlatego z Podbeskidziem  musieliśmy wygrać, bo przed nami dwa ciężkie wyjazdy.  W pierwszej połowie założenia były takie, aby nie dać rozkręcić się Podbeskidziu i czekać na swoją szansę. Po strzeleniu gola grało nam się już dużo lepiej, strzeliliśmy druga bramkę. Nie potrzebnie daliśmy się trochę zepchnąć w końcówce spotkania, bo straciliśmy gola i było nerwowo, ale przetrwaliśmy. Ta wygrana da nam więcej luzu w kolejnych meczach – zaznacza na koniec Adrian Klepczyński.

opracowanie: piast.gliwice.pl

3 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
baz

Jak już rozmawiają o luzie to ja to źle widzę.

orion

Luz to wy mieliście w lutym i wszyscy widzieli co się działo. Spinac dupy i zapieprzac do końca.

scorpio

Panowie…tym razem jesteśmy zgodni co do joty!. Piast nie może popuścić. A teraz (jak mawiał trener Wójcik):
?Dobra panowie, kiełbasy do góry i golimy frajerów!?

Wygrać mecz z Korona to potem nawet Ciechańskiego i Kwaśniewskiego dawać do drużyny.
Kolega zrobił na komputerze wszystkie kombinacje i wyszło, że Piast ma tylko/aż 91% szans na pozostanie w Ekstraklasie!!!.
P.S
Czyż nie jest przyjemniej bez Jondera?.
Ale sądzę, że za jakiś czas znowu odpali. Nie odpowiadajmy mu wtedy ZUPEŁNIE!.
Pozdrawiam