Piast przegrał, wygrany mecz (relacja/zdjęcia)

piast-lecznaNieprawdopodobny mecz z nieoczekiwanymi zwrotami akcji zobaczyli kibice, którzy przyszli w poniedziałkowe popołudnie na stadion przy ul. Okrzei, gdzie Piast podejmował Górnika Łęczną. Gliwiczanie prowadzili już 2:0, po bramkach Horvatha i Wilczka, by potem stracić trzy gole i przegrać, praktycznie wygrane spotkanie. Taka sytuacja w historii występów w ekstraklasie na własnym stadionie  jeszcze niebiesko-czerwonym się nie przydarzyła.

Dla Górników z Łęcznej mecz ten był pierwszą i praktycznie ostatnią w tej dodatkowej rundzie szansą na to by do końca tego sezonu nie bić się o utrzymanie. Jurij Szatałow deklarował, że jego podopieczni pokażą, że w piłkę grac potrafią. Radosłav Latal natomiast obiecywał, że Piast zagra ofensywnie i wygra.

ZOBACZ ZDJĘCIA Z MECZU

Początek meczu należał do Piasta. Przez pierwsze cztery minuty gliwiczanie przycisnęli rywala, dając do zrozumienia, że interesuje ich tylko zwycięstwo. Goście próbowali wcielić w życie deklaracje swojego trenera, ale kiepsko im to wychodziło. Najbardziej aktywny w zespole Górnika był Tomasz Nowak, który kilkakrotnie podejmował samodzielne próby pokonania Jakuba Szmatuły. Nic z tego jednak nie wyszło. W 22. min Murawski oddał pierwszy, celny strzał w tym meczu, pewnie jednak obroniony przez Sergiusza Prusaka. Zaraz potem Bonin odpowiedział kąśliwym uderzeniem z dystansu, piłkę za lini końcową dość pewnie zbił bramkarz Piasta. W 32. min    gliwiczanie wykonywali rzut wolny. Piłkę w pole karne dogrywał Hanzel, tam najlepiej odnalazł się Horvath, który strzałem głową otworzył wynik tego spotkania. Był to pierwszy w tym sezonie gol Słowaka. Bramka ta wyraźnie dodała motywacji gospodarzom, a szczególnie Horvathowi, który zaraz potem miał kolejną okazję na podwyższenie rezultatu. Stracony gol natomiast zniechęcił na jakiś czas do gry gości.

Zaraz po zmianie stron Prusak sfaulował w polu karnym Wilczka. Sędzia wątpliwości nie miał , dyktując rzut karny dla gospodarzy. Jedenastkę pewnie wykorzystał Wilczek, wskakując ponownie na fotel lidera najskuteczniejszych strzelców ekstraklasy.

Wydawało się, ze losy tego meczu są już w tym momencie rozstrzygnięte, ale to co wydarzyło się w kolejnych 8. minutach trudno jest logicznie wytłumaczyć. Gliwiczanom chyba wydawało się, że już jest po meczu i mogą zacząć myśleć o przygotowaniach do następnego spotkania, a może i nawet sezonu, bo trzy zdobyte punkty bardzo by ich przybliżały do utrzymanie w ekstraklasie. Tymczasem w 52. min Cernych po zagraniu Bozoka, szczupakiem zdobył kontaktową bramkę, a ledwie 120 sekund później Bozok zdecydował się na strzał, po którym piłka odbiła się od słupka i wtoczyła się do bramki. W 55. min mecz zaczął się więc praktycznie od nowa. Radoslav Latal natychmiast zareagował, wpuszczając do gry Badię i Vassiljeva, ale kolejną setkę mieli goście. W 69. min Bonin czubkiem buta kończył podanie Mraza, piłka odbiła się od wewnętrznej strony słupka i tocząc się po linii wylądowała w rękach Szmatuły. Wynik nie był korzystny dla gospodarzy, ale za to widowisko zrobiło się bardzo emocjonujące. Obie strony otworzyły się, co zaowocowało kolejnymi sytuacjami. Czym było bliżej końca tego spotkania, tym też więcej chaosu i przypadkowości było widać w grze obu stron. Jak się miało okazać, lepiej w tych warunkach poradzili sobie goście. W 78. min Cernych zagrał wprost pod nogi Hasaniego, który miał czas, by przyjąć piłkę i lekkim, ale precyzyjnym strzałem skierować piłkę do bramki. W 84. min Latal zdecydował się puścić do boju Kędziore, kosztem obrońcy. Plac gry bowiem opuścił Mokwa. Prowadząc 3:2. Górnicy z Łęcznej nie zamierzali już jednak grać w piłkę, tylko utrzymać korzystny dla siebie rezultat. Nie robili jednak tego broniąc się rozpaczliwie, ale przenieśli ciężar gry na połowę Piasta i to dało im zwycięstwo i bezcenne trzy punkty w walce o utrzymanie, choć w doliczonym czasie gry gliwiczanie mieli jeszcze dwie okazje, aby doprowadzić do remisu.

Gliwice, ul Okrzei 20, 11 maja 2015, godz. 18:00
Piast Gliwice – Górnik Łęczna 2:3 (1:0)
Bramki:
1:0 – 32` Csaba Horváth,
2:0 – 47` Kamil Wilczek (k),
2:1 – 52` Fedor Černych,
2:2 – 54` Miroslav Božok,
2:3 – 79` Shpëtim Hasani

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 22. Tomasz Mokwa (84, 24. Wojciech Kędziora), 28. Kornel Osyra, 33. Hebert, 11. Paweł Moskwik – 17. Tomasz Podgórski (54, 21. Gerard Badía), 9. Radosław Murawski, 3. Csaba Horváth, 77. Rubén Jurado (59, 84. Konstantin Vassiljev), 20. Łukasz Hanzel – 10. Kamil Wilczek.
Trener: Radoslav Latal

Górnik: 79. Sergiusz Prusak – 22. Łukasz Mierzejewski (80, 4. Veljko Nikitović), 20. Lukáš Bielák, 23. Maciej Szmatiuk, 2. Patrik Mráz – 6. Paweł Sasin (66, 14. Shpëtim Hasani), 7. Tomasz Nowak, 8. Filipp Rudik, 15. Grzegorz Bonin, 19. Miroslav Božok (90, 17. Radosław Pruchnik) – 11. Fedor Černych.
Trener: Jurij Szatałow

żółte kartki: Hanzel, Podgórski, Osyra, Badía – Mráz, Božok.

Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków).

widzów: 3647.

17 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Jondek

No to teraz Panowie zwalniamy trenera bo to jego wina że stary Bonin wchodził w obrone jak w masło.Piast ma drużyne na drugi poziom rozgrywkowy max i zaden trener tego nie zmieni.Jedyna szansa to że takich drużyn jest więcej niż dwie a ludziom marzy się powiększenie ligi jak teraz jest za duża!I dla kogo ekstraklasa dla 3500 ludzi?

radzio

Jondek ale jak masz Normalnego Trenera jakiegoś otrzaskanego to Drużyna Gra Perez Robil jakies tam wyniki ale w sumie nic nie osiągnoł. Latal nic nie zrobił może Trzeba pomyślec znalesc dobrego trenera nie skompic$$$ 4 lata kontrakt wolna reka transfery 10 pilkarzy niech wybierze 10 juniorow i niech ogra ten zespol Rutyna z młodościa w Sam raz, Tylko jest problem nie ma
Takiego Trenera co jest w stanie to zrobić może Dariusz Wdowczyk?

Jondek

W ekstraklasie troche trenerów się przewineło a poziom jak był załosny tak jest.A skąd Piast ma mieć kase na te trasfery,trenera?Chyba dość już pieniędzy podatnika jest przepier….na ten klub.

Pan Ziemniak

Zwolnienie Latala to obecnie chyba jedyna możliwość, żeby Piast grał przyzwoicie. Powodów jest kilka:

1. Nie widać żeby przeciwnik był w jakikolwiek sposób rozpracowywany, taktyka jest jedna i ta sama.

2. Całkowity brak przemyślenia składu, bo jak to inaczej nazwać? Horvath i Hanzel nagle stali się kluczowymi zawodnikami, mimo, że ten pierwszy 90% czasu gra całkowity piach. Podgórski to kolejne odkrycie Latala, gra źle, a i sam trener nie widać, żeby miał na niego jakiś pomysł.

3. Dziwne przekwalifikowywanie zawodników. Hanzel na skrzydłowego, Horvath pomocnikiem, jeszcze brakuje Szmatuły w ataku. Ani jeden, ani drugi nie radzi sobie zbytnio na wyznaczonej im pozycji. Horvath, wiadomo, gra Piastowi lepiej się klei jak nie ma go na boisku. Hanzel pokazuje coś, ale tylko jak schodzi do środka, na skrzydle nie istnieje.

4. Fatalne zmiany. Kędziora za Mokwę i Vassiljev za Rubena, wprowadził właściwych zawodników, a ściągnął tych, którzy akurat na boisku byli potrzebni.

5. Teraz to i chyba z dyscypliną ma problemy. Zespół nie może popełniać tylu bezsensownych fauli.

No tak, wkurzony jestem, ale nie ma ani stylu ani wyników.

local

To kur.w nie możliwe!!!!!! No chyba że Zdzisek kołem zakręcił?!

gość

Ziemniak…daj już spokój.Tutaj 3/4 składu jest do wymiany…I nie oskarżaj trenera.Coś mi się wydaje,że z tego materiału to by najlepszej renomy trener nic nie zrobił.Widać nie zasługujemy na extraklasę…

sadam

Przestańcie opowiadać głupoty o zwolnieniu Latala. W pięciu ostatnich meczach zaliczył trzy zwycięstwa, ma trzeźwe spojrzenie na to co się dzieje na boisku, nie boi się odważnych decyzji.Od dzisiaj, to, że Vassiliew jest rezerwowym chyba nikogo już nie dziwi. Gość w ogóle nie walczy, a jedyne co potrafi to dalekie przerzuty i dośrodkowania, ale dzisiaj nawet to zupełnie mu nie wychodziło. Oby dzisiejsza porażka była tylko chwilowym potknięciem, przy 2-0 gwiazdorzy poczuli się zbyt pewnie, a później zrobiło się nerwowo.Wbrew niektórym opiniom, Hanzel zagrał dzisiaj całkiem przyzwoicie. Teraz pełna mobilizacja jest konieczna, bez tego z nikim sobie nie poradzimy.

baz

Ciągle widać jego odważne decyzje wpuszczając do gry Murawskiego i Horwatha na pomocy.

dookey

Horvath nie gra tak zle, a przynajmniej walczy. Kto oglada materialy „kulisy meczu z(…)” widzial, ze jak wszyscy ciesza sie po wygranej z Podbeskidziem to on chodzi i autentycznie smutny przeprasza caly zespol za zmarnowana okazje. Chlopakowi zalezy, wszyscy powinnismy mniej go cisnac. Zwlaszcza, ze akurat glowa gra dobrze.

seal

Vasilijev nie powinien już nigdy grac w Piaście. Zero ambicji.
Poza tym myślami jest już chyba gdzie indziej, może w Estonii…

Buzz

Podgorski i Murawski- może pomyslicie chłopaki o zmianie pracy,jakiś kurs murarza,dekarza.Nikt wam nie będzie kazał biegać za tym okrutnym,wiecznie lecącym nie tam gdzie chcecie ,wiecznie przeszkadzającym , napompowanym okrągłym balonem.Nie trzeba będzie cieżko trenować kilka razy po pare h w tyg.W sumie Hanzel i Horvath tez mogliby pomysleć.
P.S. Panie Zdzisławie czas porozmawiać z jakimś TRENEREM. L.Ojrzynski np.?

sadam

Jeszcze jedno – niektórym piłkarzom boisko się pomyliło ze śmietnikiem. Najpierw Hanzel rzuca sobie dwie czerwone opaski, które leżą tam przez niemalże całą pierwszą połowę, a później zawodnik z Łęcznej z numerem 19 rzuca całe zwoje jakiś bandaży. Szanowni Panowie, patrzy na Was kilka tysięcy osób, zachowajcie jakieś pozory.

antopol16

Zmiana trenera nic nie da. To co dziś widziałem przechodzi ludzkie pojęcie. Zawodnicy przeszli obok meczu. Nic się nie chciało to i nic nie wychodziło. Bezustanne granie na Wilczka – bo ma zdobyć króla strzelców. Czy ktoś widział jakąś walkę? Bo ja nie.

KibiCPiasta

Fajny kawał dziś słyszałem, to Wam powtórzę:

PIAST się utrzyma !

bolec

Właśnie wróciłem mówię to ostatni raz”mam już na tych patałachów za przeproszeniem wyjeb@ne”, nie będę bakał po 70-100 i więcej km, poświęcał prywatne obowiązki żeby potem być wydymanym przez ludzi bez ambicji.
Co to jest ambicja pokazała Łęczna, powiedzieli że jadą wygrać i było to widać w prawie całym meczu, a nasi tym kopaniem w powietrze i ciągłymi żałosnymi wrzutkami się tylko ośmieszają, ile można na to patrzeć.
Co do Latala fakt ten chłop nie ma kim grać ale z drugiej strony co kur..ma być w środku Horvath i nieporadny Murawski, ja nie wiem jakim ślepcem trzeba być żeby trzymać Martineza na ławce, albo nie znaleźć alternatywy na te kalectwa.
Ta nieporadna dwójka jedyne co potrafi to wrzucać długie lagi na pole karne albo pozbyć się piłki byle jak i byle gdzie, o kreowaniu gry to oni nawet w TV nie słyszeli.
A poza tym jak można 20m od bramki czy polu karny pozwolić przeciwnikowi hasać sobie po boisku jak na grzybobraniu, obrona oprócz Heberta to jest jakaś parodia, środek pomocy nie istnieje, Podgór nadaje się do rezerw, Hanzel muszę przyznać coś tam grał, Ruben chyba się skończył, Wilczek walczył ale zamiast myśleć o drużynie coraz bardziej myśli o sobie, ogólnie nie mamy drużyny tylko zlepek statystów udających piłkarzy.
Coś mi się wydaje że Łęczna ostatnio nas zlekceważyła, a dziś pokazała gdzie nasze miejsce, z taką postawą,pomysłem na grę i tworzeniem kwadratowych jaj przez Latala ciężko to widzę, smutne to…
.

gość

Bolec,nie chcę być złym prorokiem,ale coś czuje,że nie tylko Łęczna nam pokaże/łą gdzie nasze miejsce.Widzisz,Ty poświęcasz się dojeżdżasz itd.
To dobrze!!!Wiem,że Cie pewnie szlag trafia jak większość z nas,którzy poświęcają życie prywatne dla klubu.Taka prywatna refleksja.Ostatnio przestałem się udzielać,bo o czym tu pisać w kółko…Już wszystko dawno zostało powiedziane lub jak ktoś woli napisana.Pozdr.

CŻPG

Boże te Komentarze są zabójcze Horvath nie grał źle bynajmniej walczył , Latala zwolnienie to głupota bo ma trzeźwe spojrzenie na sytuacje. Kurwa jakie spojrzenie to , że piłkarze nie mają formy czyni go wielkim Trenerem ? Trzy ostatnie mecze wygrane? Z tego co ja wiem porażka z Jagą wygrana z Bielskiem i Łęczną w Łęcznej. Ten Latal chyba ma dziwnego rodzaju sny prorocze jak można Badie i Vassilijeva dawać na ławkę a wpuszczać drewianego Horvatha i słabszego od nich Murawskiego. Już nie będę wymieniał dalej ale Latal rozjebał to co Perez zbudował i zwolnienie Pereza zawsze będę uważał za błąd !!