Radoslav Latal zapewniał przed meczem, że dobrze rozpracował Podbeskidzie i rzeczywiście tak było, co pokazał przebieg niedzielnego starcia. Gliwiczanie zagrali wreszcie dobrze w obronie, Szmatuła nie popełnił ani jednego błędu. Konsekwencją skutecznej gry w defensywie były sytuacje, które zamieniły się na gole.
Radoslav Latal (Piast): Już przed meczem zdawałem sobie sprawę z tego, że będzie to trudne spotkanie, bo Podbeskidzie to drużyna grająca bardzo twardo i agresywnie, ale przeciwstawiliśmy się im. Paradoksalnie był to najgorszy występ Piasta od kiedy przejąłem drużynę. Zagraliśmy słabą pierwszą połowę, ale na szczęście druga odsłona już była taka, jakiej oczekiwaliśmy. Naszym celem było zagranie na zero z tyłu i sztuka ta nam się udała. A jak się nie traci bramek, to zawsze coś wpadnie. Mieliśmy okazje bramkowe zarówno jak graliśmy jedenastu na jedenastu i z przewaga. Więc nie uważam, że czerwona kartka była kluczowa. Gdyby Horvath wykorzystał swoją sytuację, wcześniej byśmy rozstrzygnęli ten mecz na swoją korzyść.
Leszek Ojrzyński (Podbeskidzie): Przed wszystkim trzeba pogratulować drużynie gospodarzy. Mecz był wyrównany. Świetnie bronił Richard Zajac, ale równie dobrze grał bramkarz Piasta. W końcówce straciliśmy zawodnika i zgromadziły się nad nami czarne chmury. Uważam, że pierwsza kartka dla Adama Deji została pokazana zbyt pochopnie, a druga w efekcie go wykluczyła. Przed meczem straciliśmy Koniecznego, a w trakcie spotkania Stano. To są nasi najwyżsi zawodnicy, których bardzo brakowało na boisku.






















Cieszę się, że trener Latal nazywa sprawy po imieniu i sam stwierdził, że z ostatnich meczy ten był najsłabszy. Za to można go pochwalić, natomiast nie wiem co on widzi takiego w Horvacie i Hanzelu, że trzyma ich na boisku całe 90 minut. Tak się złożyło, że bramki w tym meczu strzelali piłkarze, którzy moim zdaniem prezentują najrówniejszą formę na przestrzeni całego sezonu.
Horvath grał dzisiaj na 1/2 etatu w Podbeskidziu.
Żenujący poziom,kopanina z obu stron ,tylko wydawało sie,ze u siebie to nam będzie zależało na zwycięstwie.Przez 85 min. ani jednej składnej akcji,chyba ani jednego celnego strzału.Kogo Latał rozpracował?! W wyjściowym składzie Hanzel,Murawski i nowa gwiazda w pomocy- Horvath! Dramat…
Latal dobrze ocenił, to był nasz najsłabszy mecz, ale tez tak zestawił pierwsza jedenastkę że inaczej nie mogło być !! Co robił Horwath w środku? Taki Murawski wygrywał więcej piłek górnych, taktyka –dzida i na Wilczka, a ten musiał staczać heroiczne pojedynki z Deją czy innym herosem z Bielska, na ławce siedzieli lepsi niż ci co grali, to oni , posadzeni na niebyt stanowili kiedyś o naszej grze–Wasiliew, Badia, Martinez, to oni powinni grac od początku, na zmianę Szeliga a później dopiero Hanzel czy Horwath który w ogóle nie nadaje się na środek pola, nie skacze do piłek, ma zerowe odbiory i źle podaje, Latal jednak uparł się na niego i będzie nim męczył nas do końca rozgrywek.
Ten mecz trzeba było wygrać nie ważne jak, i tak się stało, piłkarz meczu to HEBERT, później Osyra, ta para dała nam zero z tyłu i strzeliła 2 bramki, dobry mecz Szmatuły, bez błędu.
Właśnie wróciłem do domu (Wrocław). Masz rację, na ławce siedzieli lepsi niż ci co grali, Wasiliew, Badia, Martinez, to oni powinni grac od początku, Ale może to była właśnie taktyka na 2 połowę????, by zdominować PB???
Nie wazne w jakim stylu, grunt to 3pkt. Vasilljev grajac od pierwszej minuty gowno gra, wiec takie prysznice jak widac wychodza mu na dobre. Najslabiej wypadl mimo wszystko Tomek Podgorski – drybling, dosrodkowania, itp itd. Na plus m.in. znowu Jurado, ktory moze dalej nie strzela, ale dobrze sie zastawia, ciagnie gre do przodu. Przydalby sie Martinez zamiast Horvata/Hanzela
Horvath wygrywał masę pojedynków główkowych w środku pola co przy naszej taktyce „wykop do przodu” był istotne – to nasz odpowiednik Stano, który też często gra w drugiej linii. Poza tym miał dwie świetne sytuacje bramkowe. Sumarycznie jego ocena jest pozytywna. Drugi z najczęściej krytykowanych – Hanzel, może bez specjalnych fajerwerków ale na pewni nie był najsłabszy,a jego podcinka przy drugiej bramce kapitalna. .Do narzekających – ochłońcie. Czego Wyście oczekiwali – wgrywamy 3-0 a wygląda na to że wszystko było źle. Co z tego ze pierwsza połowa nie była rewelacyjna, mimo tego Bielsko w zasadzie nie miało okazji bramkowych..Druga połowa to już nasza wyraźna przewaga, a czy bramki strzela się w pierwszych czy ostatnich pięciu minutach nie ma to aż takiego znaczenia. Brawa za determinację i walkę do końca oraz dyscyplinę w obronie, w której to brylował Hebert.
Jak dla mnie mimo wszystko zadecydowała czerwona kartka. Na wiosne wygralismy 3 mecze. 3 grajac z przewaga zawodnika.
Moze Hrovath miał 2 razy 100% akcje. Ale Podbeskidize tez miało sytuacje. Sędzia ślepy, niewidizał 2 ewidentnych rąk piłkarzy Podbeskidzia
Badia nie ma siły na 90 min, wiec bardziej z niego bedzie pozytek w 2 połowie jak wejdzie, podobnie Vasiliew. W Łecznej trzeba wytrzymac 1 połowę i zaatakować zmianami w drugiej.
Hanzel przed wejściem Badii i Vassiljeva był widoczny i jednym z najważniejszych piłkarzy zespołu, dziwi tylko jego ustawienie jako skrzydłowego, bo za każdym razem jak coś wnosił do gry, to było to na środku pola.
Natomiast przez cały mecz praktycznie Piast grał w 10, Horvath zupełnie sobie nie radzi w środku pola, niemal wszystkie wysokie piłki przegrane, a nawet jeśli wygrał, to tylko ją odbijał, piłka nie miała swojego kierunku. Dużo błędów technicznych i niedokładności z jego strony. Nie mówiąc już o zmarnowanej okazji, tam miał po prostu wszystko czego mógł chcieć.
Jak już Latal się uparł, żeby def-pom był obrońca, to czemu nie wprowadzi Nievesa do pierwszego składu i ustawić go albo Heberta na tej pozycji? Nie pojmuję tego, chociaż po zarządzie Piasta można się wiele spodziewać…
@sadam , z jednej strony to się zgodzę z drugiej nie, faktem jest że najważniejsze są 3 punkty i to że ta ekipa dużo lepiej nie zagra.
Ale z drugiej strony to totalny minimalizm, domyślam się że wystawienie Horvatha prze Latal to próba przeciwstawienia się wysokim Bielszczanom, tylko problemem jest to że ten chłop porządnie piłki kopnąć nie potrafi,podobnie jak przerwać akcji przeciwnika, a co dopiero rozegrać piłkę, dla mnie to on na środku pomocy i w ogóle wygląda jak słoń w składzie porcelany.
Na tej pozycji Martineza, Vasillieva, a na zmiany Murawskiego czy Hanzela i to ta pierwsza dwójka powinna grać.
Zamiast Horvatha już dawno powinien być w składzie Nieves, no ale z tego co obserwuję z opcji hiszpańskiej przyszła opcja knedlikowa i każdy faworyzuje swoich.
Choć z drugiej strony o ile zrozumiała jest dla mnie gra gra Badii, Martineza czy Rubena, to już Horvath na środku pomocy jest dla mnie zagadką na miarę trójkąta bermudzkiego, jeszcze niech Latal wyciągnie tylko królika z kapelusza w postaci Docekala i wszystko będzie jasne.
Ogólnie słaby występ ale liczą się punkty, Moskwik coraz bardziej do mnie przemawia, jeśli chłopak skupi się tylko na grze to będą z niego ludzie.
Mokwa słabiej, choć też nie najgorzej, poza tym bardzo dobrze obrona, Rubenowi brak wstrzelenia się żeby było jeszcze lepiej, Wilczek jak go wiele razy krytykowałem to czasem myślę że ten chłopak nie ma z kim u nas pograć, tyra za dwóch skacze, walczy, szacunek za to.
No i na koniec następny krytykowany przeze mnie Szmatuła- zagrał dobrze, bynajmniej pewnie w przeciwieństwie do naszych młodych reprezentacyjnych talentów i tak trzymaj Kuba tylko proszę nie puść znowu jakiegoś śmiesznego babola i w końcu pokaż że jesteś w stanie wybronić tą EX dla Piasta.
Ogólnie mecz- kopanina, najważniejsze jest jak najlepsze miejsce w gr spadkowej i utrzymanie, a potem może w końcu jakaś mądra głowa zrobi porządek w tym klubie,składzie,sztabie etc…
Teraz to nie ważne jak kto grał,ważne są trzy punkty.
Horvath,to bomba z opóźnionym zapłonem,gdy gra w obronie,
natomiast, jego gra w środku pola,czyni mniejsze zło,dla bramkarza.
Może kiedyś Latal się przekona do innych graczy,na razie to ziomek,
a być może,że trener widzi w nim gwiazdę piasta.
W każdym razie,brawo Piast,tak dalej trzymać.
Aby ta wygrana nie była tylko jednym wyskokiem,w tej edycji,
do utrzymania w lidze,jeszcze daleka droga.
No drużyna jest ewidentnie źle przygotowana fizycznie o czym świadczy to, że Vasiljev i Badia nie mają siły na cały mecz. Dlatego nie narzekacie na innych (Horwath / Hanzel), przynajmniej walczą i biegają, bez tego nic byśmy nie ugrali.
Zgadzam się że Łęczną trzeba zmęczyć w pierwszej połowie nic nie tracąc i przycisnąć potem. Szkoda że nie wszyscy mają siłę na cały mecz, personalnie jest niezła ekipa i jakby byli lepiej przygotowani to pierwsza 8-mka byłaby spokojnie w zasięgu.
Jan tyś chyba był na jakimś innym meczu 😀 właśnie Horvath to nie porozumienie od niego był by lepszy Nieves o wiele. Wg granie 5 obrońcami to porażka tylko system 1-4-4-2. Dobre wieści nie było Klepczyńskiego zła brakuje Martineza Hanzel kolejna dobra gra Ruben i kolejna zła nie wchodzi Zivec. Panie Latal wynik lepszy niż gra czuje coś ,że w Łęcznej zaś fiasko. Gdyby nie Badia z Vassilijevem nie było by tej wygranej.