Są takie mecze, które do historii nie przechodzą. Taki właśnie pojedynek oglądaliśmy w sobotę wieczorem na stadionie przy ul Łazienkowskiej. Na trybunach zasiadło ledwie 11. tys. widzów, co jak na stolicę jest bardzo kiepskim wynikiem. Na murawie długimi momentami też nie wiele się działo. Legia zagrała zachowawczo, ale też i mądrze. Gospodarze rozbijali ataki gości, czekając na okazje do kontrataków i dwie takie akcje zamienili na gole.
– Jestem szczęśliwy z wygranej, 2:0. Nie wszystko wyglądało jak powinno, nie było perfekcji, ale sięgnęliśmy po trzy punkty. Cieszy kolejna wygrana z rzędu – tak skomentował przebieg spotkania Hennig Berg, trener Legii.
Radoslav Latal dobrze natomiast ocenił możliwości obu zespołów. Gliwiczanie nie wdali się w wymianę ciosów z silniejszym rywalem. Próbowali konstruować akcje, ktore kończyły się nawet strzałami. Nie mniej jednak jak się gra przeciw Legii, to każdy błąd słono kosztuje, co przyznał trener Piasta
– Przez dwa tygodnie ciężko przygotowywaliśmy się do tego meczu, a graliśmy tylko przez pierwszy kwadrans wysokim pressingiem. Potem pojawił się jeden błąd i rywale zdobyli bramkę. Ale ogólnie ta pierwsza część spotkania była niezła w wykonaniu moich graczy. W drugiej znów graliśmy wysoko pressingiem, ale Murawski popełnił błąd i było już po meczu – ocenia czeski szkoleniowiec.
Bez wątpienia gospodarze tego starcia mają w swoim składzie więcej indywidualności. Kuciak, Kucharczyk czy Sa zrobili różnicę. – Orlando Sa wrócił do zespołu, zdobył bramkę i przyczynił się do wygranej. Ondrej Duda wrócił z reprezentacyjnych wojaży i również dobrze się pokazał. Pochwalić mogę Dusana Kuciaka, popisał się wieloma skutecznymi interwencjami, fajnie w środku pola grał Ivica Vrdoljak – kluczowa postać w naszym zespole, która zawsze bierze na siebie dużą odpowiedzialność. Dobrze w obronie spisywali się Jakub Rzeźniczak i Igor Lewczuk – skomentował po meczu trener Legii, Henning Berg.
Szczęście sprzyja lepszym, to powiedzonko sprawdziło się również w sobotę. Przy akcji po której padła pierwsza bramka, sędzia nie zauważył ręki Kucharczyk. Przy drugim golu mógł być odgwizdany spalony. – Nie chcę wypowiadać się na temat zagrania ręką przez Kucharczyka, nie widziałem tego, choć wiem, że moim zawodnicy wyrażali jakieś protesty. Jest już po meczu i tego nie zmienimy – tak skomentował tę sytuację Radoslav Latal.
Jeszcze jeden wniosek można wysunąć po tej konferencji. Radosłav Latal nie boi się wprost mówić, gdzie leży problem lub kto zawinił. To się ceni. Poklepywanie się po plecach i udawanie, że nic się nie stało, zamazuje obraz sytuacji. Jesli jest dobrze, chwalmy zawodników, jeśli popełniają błędy to trzeba im to powiedzieć, aby ich w następnych meczach nie powielali.
opracowanie: piast.gliwice.pl






















Latal w… wraz z Sarkowiczem !! Z Koroną 5 z Legią 6 a teraz co ze Śląskiem 8 Obrońców?! To kpina z miasta,klubu oraz kibiców co jeżdżą za Piastem.
NIVES do pierwszego składu !!! Trenerze LATAL marnuje się dobry gracz w rezerwach !!!
widziales go na zywo? przydalby sie dobry obronca!! tylko jesli jest tak dobry to nie rozumiem czemu nie gra
Tak,widzę go na żywo bo chodzę na rezerwy,już na jesieni był tam najlepszy,ale rozumiwm kara za knajpe,teraz tez mocno się wyróżnia,jest o trzy klasy lepszy od tych dzieciaków z którymi gra,zwrotny,szybki,umie się zastawić,wyprowadzić piłkę,rywale odbijają się od niego,jest niezmiernie ambitny i ma serce do gry,a takich nam trzeba,jak nie w obronie to na defensywnym pomocniku,do czasu aż wróci Martinez,bo Horwat na tej pozycji zawodzi,przejdź się na rezerwy to sam ocenisz.
Masz rację, wypowiadają się tu osoby które na rezerwy nie chodzą a Nieves dawno powinien być zamiennikiem Horvatha albo co ja gadam… Horvat zamiennikiem Nievesa
Nareszcie trener z pomysłem na gre, więcej będziemy wiedzieli po kolejnych meczach, ale już teraz można powiedzieć że potrafi z tego co ma coś zrobić. Panowie Mokwa i Moskwik obrońcami to zostali za pana Pereza
I tu widać różnice między Perezem a Latalem. Hiszpan wychwalałby naszych piłkarzy pod niebiosa, a winę zwaliłby na sędziach.
na slaskipoker WILCZEK mowi ze propozycja nowego kontraktu z klubu byla tylko troche lepsza od tego co ma teraz i prawdopodobnie odejdzie
niech odejdzie, bedzie to z korzyscią dla każdej ze strom
Już raz Wilczek lekcje pokory od życia dostał- jak widać nic go to nie nauczyło
Jeżeli belfer Sarkowicz nie zarekomenduje Latalowi do składu Armando Nievesa – krzepkiego byczka, który ma ochotę grać w piłkę nożną, to będzie znaczyło, że woli konusy i chuchra potykające się pajęczymi odnóżami o źdźbła trawy, anorektyków błądzących po boisku z flegmą zaspanych ministrantów i łysiejącego „emerytowanego juniora” Hałgasa.
Czytalem wywiad z Broszem na slaaskipoker.
Wydaje mi się ze to rozsądny facet.
Niewiem czemu po nim tak jedziemy do tej pory skoro z Piastem zaszedł tak daleko. Miał pomysl na Piasta. Przydalby się nam prezes z prawdziwego zdarzenia….
Co do Nievesa popieram komentatora z Łabęd to jest obrońca który umie wejść czysto ciałem a gdy już wejdzie to rywal składa się jak zapałka on już dawno powinien grać w pierwszym zespole. Ale nie rozumiem po co chronicie Latala kto normalny wystawia 6 obrońców to jest błąd !! Tylko tradycyjne zestawienie 1-4-4-2 jak ze Śląskiem przegramy to Latal wraz z Sarkowiczem do dymisji !!