Planowa porażka. Legia – Piast, relacja

legia-piast205Piast nie sprostał Legii, przegrywając można by powiedzieć planowo w Warszawie 0:2. Bramki dla gospodarzy strzelili Michał Kucharczyk i Orlando Sa. Gliwiczanie zagrali jednak lepiej niż miało to miejsce, choćby w ostatnim meczu z Koroną, nie wspominając o pojedynkach z Cracovią czy Zawiszą. Nie bez wpływu na wynik miała fatalna interwencja Rusova z pierwszej połowy. Bramkarz Piasta przepuścił piłkę między nogami po strzale Kucharczyka.

Piast jechał Do Warszawy by sprawić niespodziankę i urwać punkty prowadzącej w tabeli Legii. Kluczem do tego miała być skuteczna obrona i próba szybkiego przejścia do kontrataku. Nic więc szczególnego Radosłav Latal nie wymyślił, bo w sumie nie mógł. Za to mieliśmy niespodzianki w wyjściowym składzie. W bramce Jakuba Szmatułę zastąpił Dobrivoj Rusov. Na ławce mecz ten rozpoczęli Vassiljev i Badia. Legioniści natomiast zagrali od początku w najsilniejszym swoim składzie.

Gliwiczanie zaczęli ten pojedynek, tak jak chyba sobie zaplanowali, bo przez 13, minut nie pozwolili gospodarzom oddać strzału. Udało się to dopiero Kucharczykowi, który kończył indywidualną akcję Vrdoljaka. Mocne uderzenie pomocnika Legii pewnie jeszcze obronił Rusov. Wcześniej Podgórski urwał się prawą stroną i dośrodkował w pole karne, ale Moskwikowi nie udało się opanować piłki. Po kwadransie gry, gospodarze nieco spuścili z tonu, co wykorzystał Murawski. W 17. min młodzieżowy reprezentant Polski oddał strzał z dystansu, Kuciak z trudem odbił piłkę, jeszcze próbował dojść na dobitkę Moskwik, ale się poślizgnął. Zaraz potem zakotłowało się pod bramką Piasta. Rusov został sprawdzony przez Dudę i Vrdoljaka. Bramkarz Piasta wyszedł z tych opresji jeszcze bez szwanku. Potem gra się wyrównała, można powiedzieć, że nawet gliwiczanie częściej byli w posiadaniu piłki. W 26 min po zagraniu z autu Wilczek próbował przewrotką pokonać Kuciaka, ale mu się to nie udało. Po tej sytuacji gospodarze wyszli z kontrą, którą Kucharczyk strzałem między nogami Rusova zamienił na gola dla Legii. Była kontrowersja przy tej sytuacji, bo Kucharczyk przy wyprowadzaniu tego ataku zagrał piłkę ręką, do czego zresztą się przyznał. Sędzia jednak nie zareagował, czego konsekwencją była bramka dla gospodarzy. Trudno jednak tym usprawiedliwiać Rusova za fatalną interwencję. W 30 min Murawski z Podgórskim rozklepali obronę gospodarzy, kapitan Piasta dośrodkował na 12 metr, kapitalnie uderzył Wilczek, ale też Kuciak świetnie to wybronił. Zaraz potem ponownie rozgrywający bardzo dobry mecz „Podgór” zagrał do Wilczka, który tym razem głową próbował pokonać golkipera z Warszawy. Przez kolejne osiem minut przewaga była po stronie gości, ale to Legia była bliższa zdobycia gola. W 28. min Kucharczyk mimo asysty dwóch obrońców zdołał oddać strzał, po raz kolejny niepewnie interweniował Rusov, który wypuścił futbolówkę z rąk. Biegł do niej jeszcze Vrdoljak, ale piłka odbiła się od jego nóg i wyszła za linię końcową. Pierwsza połowa skończyła się minimalnym prowadzeniem Legii, jednak w tych 45. minutach zawodnicy Piasta nawiązali w miarę równorzędną walkę z liderem, co dawało nadzieję, że po zmianie stron uda się przynajmniej wyrównać.

W pierwszej połowie Piast zaskoczył gospodarzy przede wszystkim postawą Moskwika i Mokwy. Dwaj boczni obrońcy często schodzili na środek pola karnego, wcielając się w rolę napastników i nie wiele zabrakło, aby dało to pożądany efekt. Przez pierwsze 10. minut  drugiej odsłony Legia nie schodziła z połowy Piasta. Sytuacji jednak, którą moglibyśmy nazwać bramkową, gospodarze sobie nie  stworzyli. Gliwiczanom wreszcie udało się rozerwać ten hokejowy zamek i skonstruować atak pozycyjny, ale też nie zakończony strzałem. Od tego momentu gra była już wyrównana. W 60 min na boisku zameldował się Vassiljev. W tym momencie kibice oglądali też pierwszy celne uderzenie  w tej połowie. Strzelał Duda, pewnie tym razem piłkę złapał Rusov. W 64 min gospodarze stworzyli sobie bramkową okazję. Po kontrze Kucharczyk został bez opieki w polu karnym, precyzyjnie strzelił, tym razem bramkarza Piasta zachował się bez zarzutu. Ledwie minutę później po stracie Murawskiego, gospodarze wyszli trójką zawodników, Guilherme zagrał prostopadłą piłkę do Orlando Sa, a ten będąc sam na sam z Rusovem sprawił, że Legia prowadziła już 2:0 i praktycznie było po meczu. W 80. min Żivec oddał strzał z 16 metra, mocny, ale zarazem bardzo niecelny. Potem Słoweniec miał jeszcze sytuację sam na sam, ale lepszy okazał się Kuciak.  Końcówka tego spotkania nie przyniosła zmiany wyniku. Piast przegrał i zsunął się na 13. lokatę w tabeli, ale postawa niebiesko-czerwonych w tym spotkaniu daje nadzieję, że za tydzień w meczu ze Śląskiem uda się już jakieś punkty zdobędzie.

4 kwietnia 2015, 20:30 – Warszawa, ul Łazienkowska
Legia Warszawa – Piast Gliwice 2:0 (1:0)
Bramki:
1:0 – 26` Michał Kucharczyk
2:0 – 65` Orlando Sá

Legia: 12. Dušan Kuciak – 19. Bartosz Bereszyński, 25. Jakub Rzeźniczak, 4. Igor Lewczuk, 17. Tomasz Brzyski – 6. Guilherme (77, 20. Jakub Kosecki), 21. Ivica Vrdoljak, 3. Tomasz Jodłowiec, 8. Ondrej Duda (67, 16. Michał Masłowski), 18. Michał Kucharczyk – 70. Orlando Sá (90, 9. Marek Saganowski).

Piast: 31. Dobrivoj Rusov – 22. Tomasz Mokwa, 28. Kornel Osyra, 33. Hebert, 14. Adrian Klepczyński – 17. Tomasz Podgórski (85, 26. Bartosz Szeliga), 9. Radosław Murawski (77, 21. Gerard Badía), 3. Csaba Horváth, 12. Saša Živec, 11. Paweł Moskwik (59, 84. Konstantin Vassiljev) – 10. Kamil Wilczek.

żółte kartki: Kuciak – Horváth, Moskwik.

sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz)

24 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
bolec

Powiem tak, jest światełko w tunelu gra pomimo takiego defensywnego ustawienia nie wyglądała źle, Rusov wolę się nie wypowiadać, Horvath podobnie, Podgór standard, Ziviec mnie nie przekonuje, ale zespół walczył..
W tych następnych czterech meczach jest trochę punktów do podniesienia z murawy, nie wiem czy Latalowi i spółce nie zabraknie czasu ale…
Polska Liga jest cienka jak …i tu sobie wpiszcie….kilku ludzi mi oczywiście nie pasuje, ale to kwestia zmian po sezonie, co by nie mówić osobiście myślę że skład i potencjał mamy mocniejszy od kilku klubów, tylko…
Hmm, no właśnie do tego trzeba dać coś z wątroby od siebie, ale
przy zachowaniu odrobiny wiary w siebie i swoje umiejętności oraz walce,walce i jeszcze raz walce jest nadzieja na obronienie marnej EX..

franekusa

Co cie napadlo na pisanie, skoro masz z tym wyrazne problem .Czy ty nie jestes kuzynem Jondka. hahaha.

gonzo

Jeżeli nie rozumiesz co „bolec” napisał, to znaczy, że to ty masz problem, a nie on.

sadam

To prawda, niestety nastały takie złe czasy że nawet po przegranej 2-0 można być zadowolonym,. Mimo wyniku to było chyba najlepsze nasze spotkanie w tym roku. Zdecydowanie lepiej wyglądaliśmy fizycznie, co najlepiej było widać po sprintach lewym skrzydłem Klepczyńskiego. Teraz jednak koniecznie musimy zacząć zdobywać punkty, bo walka o utrzymanie będzie bardzo ciężka. .

GentleMick

Spokojnie, zeszłoroczna reforma ekstraklasy działa na naszą korzyść więc nawet jeśli tą rundę zakończymy na 15 miejscu są duże szanse na to, że się utrzymamy. Tylko żeby wygrali co najmniej te 3 mecze wtedy kiedy 3pkt będą trzema punktami 🙂

Piast

Horvath w składzie a Armando który idealnie nadaje się do roli def. pomocnika w rezerwach. Chłop ma płuca nie do zdarcia, ambicję, zwrotny, silny, szybki z dobrym i mocnym podaniem z miejsca. Warunki fizyczne genialne. Dopóki będą układy to będziemy oglądać Horvathów czy Podgórskich a nie piłkarzy. Myślałem że Latal to chłop z poza układu ale jednak nie.
Życzę Nievesowi żeby jakiś klub z ekstraklasy go zobaczył bo chłopak zasługuje na szansę. W rezerwach gryzie trawę gdzie w porównaniu do reszty Docekal, Izvolta czy młodych wypada bardzo dobrze. Zawsze uśmiechnięty i waleczny dający z siebie maks. Jasne że czasem przytrafi mu się błąd ale komu się nie przytrafia?

Tomek

Też jestem za tym żeby Nieves otrzymał szanse, gościu może być lekarstwem na nasze problemy, ale nie…. my stawiamy na Horvatha… Zivec jeździec bez głowy jak już kiedyś było tu napisane, dziś to potwierdził.. a Rusov.. bez komentarza. Podgórski czasem coś dobrze dośrodkował, ale weź się chłopie za bieganie. Brakuje nam takich walczaków którzy będą gryźć trawę.

gonzo

Latal tak do końca nie jest z poza układu, zna się dobrze z Hajto, który jest sąsiadem Kręciny. Najważniejsze, że wreszcie Piast zaczął grać piłką i to napawa optymizmem przed następnymi meczami. Horvath dostał czwartą żółtą kartkę więc wypadnie ze składu, mam nadzieję, że na stałe. Jeżeli teraz Nieves nie dostanie szansy, to chyba już nie będzie mógł na nią liczyć w naszym klubie.

mirek52

Wydaje mi się że chyba oglądałem inny mecz niż inni komentatorzy.
Przykro było to oglądać.Kibicuję wiernie Piastowi od ponad 50 lat i sądzę że mogę pozwolić się na kilka uwag:
-chyba najwyższa liga(jak ja zwał) to za wysoki poziom dla tego składu personalnego.Po obejrzeniu kilkunastu meczów rundy wiosennej muszę stwierdzić ze jestesmy zdecydowanie najsłabszą drużyną w tak zwanej ekstralidze.Brak własnego stylu gry,katastrofalni obrońcy-no o czym tu jeszcze mówić.?
-i do tego trener wystawiający 7 obrońców?
Chyba p.Latal wystraszył się Legii tak okropnie że z góry założył klęskę.
Ale styl też się liczy-a ten był żaden.
Tak jak się prezentujemy(?) to tylko jako główny kandydat do spadku.
Smutne.

seal

Działacze Piasta postawili na Nievesie krzyżyk i pewnie nigdy nie zagra w pierwszym zespole. Skończy mu się kontrakt i odejdzie w czerwcu.
Widac że jednak Sarkowicz wtrącał się do składu Perezowi.

seal

Nawet Alberto jaki był taki był ale i tak był lepszy od Rusova. Działacze zaburzyli harmonie w prowadzeniu zespołu Perezowi i posypało się domino. Nadszarpneli autorytet trenerowi jednym słowem.

gonzo

Przede wszystkim mamy Szmatułę, który rozegrał dobry mecz z Koroną i to on powinien bronić. Dziwna decyzja, która wpisuje się trochę w to co Perez napisał w liście, tym bardziej, że Rusov na Cracovii już pokazał swoje „możliwości”.Moim zdaniem powinien wylądować w rezerwach za Szumskiego, a nie między słupkami w pierwszym składzie.

Jondek

Czyli Bravo Plan wykonany!

kriss

zadowolony?
święta bedziesz miał udane malkontencie

Kaziutek 56

Przede wszystkim przestańmy wreszcie płakać po Perezie. Jego nic nie usprawiedliwia. Miał całkiem niezłą szeroką kadrę, wzmocnień jak sam twierdził nie potrzebował, a to czy mu ktoś mieszał w składzie to też idzie na jego konto. Trener z charyzmą na to sobie nigdy by nie pozwolił. Nowy robi co może. Jest postęp. Dajmy mu spokojnie pracować.

Jondek

Niezłą??????????????Szeroką???????????Gdzie????Zobacz rezerwy czwarty poziom rozgrywkowy i dostają od wszystkich !!!To gdzie ta szerokość????????????????

bolec

@franekusa- weź człowieku z tym śmiesznym nickiem usa lepiej się nie odzywaj bo tylko sobie szkodę tym robisz.
Może mój styl za dobry nie jest, ale pamietam te Twoje wypociny to dopiero był kabaret, czas na powrót do szkoły, ale na początku naucz się czytać ze zrozumieniem….

wieczorek

Mimo sprzyjających warunków finansowych i kadrowych,
mimo zmian trenerskich i dwutygodniowej przerwy w grze.
Piast nadal pikuje w dół tabeli,z szybkością Pendolino.
Co się dzieje w tym klubie?czyżby znowu trzeba zmieniać,
prezesów,dyrektorów,kierowników a może graczy, z nazwy.
Coś tu nie gra,coś ktoś nie przemyślał wszystko do końca.
Inne kluby,mają kłopoty finansowe,brak im boiska i jakoś
pozytywnie funkcjonują,dla radości kibiców i sponsorów.
Piast zawodzi na całej linii,czy trzeba spaść,żeby się podnieś.

CŻPG

Zróbcie nam ten prezent i Sarkowicz jak i Latal podajcie się do dymisji niszczycie ten klub a nie budujecie silnego klubu na przyszłość! PASZOŁ WON !!

Bolek

Co to jest ze kibice wracają z wyjazdu, spotykają piłkarzy na trasie w sklepie a oni zamiast wyjść porozmawiać podziękować że jeździmy oglądać ta padake to oni wychodzą drugim wejściem. BRAK SZACUNKU!

CŻPG

Niestety przykre ale mamy naiwnych ludzi jadą dla nich a ci mają kibiców w dxxxx może pora wyciągnąć z tego wnioski.

KibiCPiasta

Może ktoś z Was wie, kiedy ma być w końcu planowe zwycięstwo i w której lidze to nastąpi ?

Kali

Dalej w tym klubie kruk kruka dziubie!

orion

Bolek pewnie nasi gwiazdory czytają te komentarze i walneli focha ze ich nie chwalilismy za mecze z Ruchem Zawisza I Cracovia.Bo przecież dali z siebie wszystko a nie osmieszyli nasz klub I nie odjebali kabaretu.