Legia – Piast, przed meczem

Radek-Murawski-LegiaPrzed pierwszym meczem Piasta z Legią w tym sezonie wszyscy się zastanawiali w jakim rozmiarze gliwiczanie przegrają z mistrzem Polski. Na niebiesko-czerwonych postawili chyba tylko ci, którzy czekają na okazję do zarobienia dużych pieniędzy. Ryzyko oczywiście jest duże, ale jak się uda trafić , to można zgarnąć sporo kasy. Tak też się stało. Piast jesienią upokorzył Legię wygrywając na własnym stadionie 3:1. Mecz życia rozegrał Kamil Wilczek, autor wszystkich trzech goli dla gospodarzy.

W sobotę dojdzie do rewanżu i też wszyscy się zastanawiają ile przegra Piast. Biorąc pod uwagę miejsce w tabeli, można by rzeczywiście się zastanawiać z jakim bagażem bramkowym wyjadą ze stolicy podopieczni Radoslava Latala. Biorąc jednak wyniki osiągane tylko na wiosnę, to wcale Piast nie stoi na pozycji straconej. Warszawiacy w tym roku wygrali tylko dwa mecze w ekstraklasie i dwa zremisowali. Gliwiczanie zwyciężyli w jednym i też raz zremisowali. To daje Legii 8. punktów i ósme miejsce w tabeli. Piast ma 4. i szesnastą lokatę.

Liczby nie kłamią, ale też mieliśmy ostatnio kilka czynników, które będą miały wpływ na obydwa zespoły. W Piaście nastąpiła zmiana trenera, a ostatnie dwa tygodnie już pod wodzą nowego szkoleniowca gliwiczanie pracowali nad tym, aby wyeliminować słabe punkty. – Wiemy, że czeka nas trudny przeciwnik, ale przez ostatnie dni bardzo ciężko pracowaliśmy i z pewnością nie poszło to na marne. Byliśmy na zgrupowaniu, gdzie m.in. popracowaliśmy nad kondycją, ale też przygotowywaliśmy się na najbliższy mecz. Nie zabrakło również treningów technicznych – mówił na przedmeczowej konferencji Radek Latal.

Legia tuż przed przerwą na reprezentację przegrała z Lechem w Poznaniu. Gdyby wynik był inny, losy tytułu mistrzowskiego byłyby przesądzone. Teraz podopieczni Henninga Berga nie mogą już sobie pozwolić na wpadkę. Pokaz siły biało-czarni dali w środowym starciu pucharowym z Podbeskidziem. Bielszczanie choć w tym sezonie do słabeuszy ligi nie należą, to przez godzinę nic nie mieli do powiedzenia – Nie sądzę, żeby to był nasz najlepszy mecz w tym roku. Myślę, że takim było pierwsze spotkanie z Ajaksem. Każde spotkanie jest jednak inne, na innej murawie, dlatego ciężko je porównywać. Dobrze graliśmy też do 60. minuty w Poznaniu czy u siebie z Podbeskidziem, gdy wygraliśmy 3:0 – tak komentował występ swoich podopiecznych Berg.

Legioniści mieliby bardzo mało czasu na odpoczynek, ale, aby stracić jak najmniej czasu na dojazd, wynajęli samolot. W Bielsku lotniska nie ma, lądowali i startowali w drogę powrotną w Katowicach. To świadczy jednak o tym, jak poważnie do meczu z Piastem podchodzą gospodarze sobotniego starcia.

Nie ma sensu nawet dywagować, kto nie zagra w Legii. tam jest tylu dobrych jak na polskie warunki zawodników, że nawet bez kilku jest to bardzo mocna drużyna.

W zespole Piasta na pewno nie zobaczymy Piotra Brożka i Carlesa Marca. Pierwszy ma problem z kolanem, drugi złamany nos. Pod znakiem zapytania stoi też występ Moskwika, który do treningów wrócił dopiero w połowie tego tygodnia. Z zespołem nie trenowali też Radosław Murawski i Konstantin Vassiljev. Obaj przebywali na zgrupowaniach reprezentacji Polski.

Sportowo, wszystkie argumenty są za Legią, a co przemawia za Piastem? Latal diametralnie odmienił zasady panujące w szatni. Nie ma już mowy o koleżeńskich stosunkach z trenerem. Wprowadził to, co życzyły sobie władze Piasta. Niemiecka dyscyplina, czeska szkoła piłkarska. Niby nic szczególnego, ale dla piłkarzy Piasta to zupełna nowość. Na razie nie ma też mowy o żadnych układach. Latal wprowadził zasady i rygor, którego ostatnio brakowało drużynie.
Mimo wszystko, szanse na wywiezienie z Warszawy jakiś punktów są małe. Dla Piasta najważniejsze mecze będą jednak z zespołami z którymi jest w stanie nawiązać walkę, a te przyjdą po Legii. Najważniejsze jest, aby w starciu z Legią zespół pokazał, że wychodzi z dołka, w jaki wpadł w rundzie wiosennej.

Opracowanie piast.gliwice.pl

5 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
wieczorek

Do puki piłka będzie w grze,Piast jakieś szanse ma,
pewnie,że niewielkie,ale niespodziankę może zrobić.
W każdym bądź razie,nie położy się na trawie przed Legią.
Trzeba walczyć,nawet remis to też dobry wynik dla piasta.

local

Najważniejsze żeby się w raźcie Piast odbudował, zawsze to my pomagaliśmy w odbudowie morale innych zespołów.
Jeżeli pokażą ambitną walkę do końca to i porażka wstydem nie będzie.

local

Sorry: Wreszcie.

scorpio

PÓKI,PÓKI, PÓKI
nie PUKI !!!.
Wybacz, drobnostka…ale nie wypada.
Może mnie bardziej nie razi, bo język polski jest moim drugim językiem.

kibic

Ja jestem Polak kocham swój kraj Piast dobrze zagra nie róbcie jaj a może i wygra z całego serca życzę