Wydawało się, że słuch po Perezie szybko zaginie, ale Hiszpan nie wytrzymał i napisał list do redakcji Przeglądu Sportowego w którym zdradza kulisy swojego odejścia oraz w dużym skrócie dziękuje praktycznie wszystkim za chwile, które przeżył w kraju nad Wisłą. Pierwszy to chyba taki przypadek, aby zwolniony szkoleniowiec tak się publicznie otworzył. Nie mamy wglądu do oryginału, a zakładamy że list został napisany w języku ojczystym Angela Pereza, więc pozostawiamy bez jakiegokolwiek komentarza i cytujemy w całości.
Zawsze będę nosił w sercu Piast Gliwice i jego fantastycznych kibiców. Do końca życia będę wdzięczny temu klubowi z Ekstraklasy za to, że dał mi szansę, bym mógł pracować i uratować go przed spadkiem, co prawie wszyscy w Polsce przyjmowali za pewnik, po tym jak drużyna – przed moim przybyciem – wygrała tylko jeden z 14 meczów. W obecnym sezonie razem z moimi piłkarzami i naszymi kibicami (wszyscy razem, w wielkiej harmonii) uzyskaliśmy te fantastyczne wyniki (słynne pięć, które wszyscy znają), jakich Piast Gliwice w ciągu swojej 70-letniej historii nigdy wcześniej nie osiągnął. Taka jest rzeczywistość, która – jak się wydaje – przeszkadza niektórym osobom, ale tego nikt nigdy nie będzie mógł mi odebrać.
Teraz mnie zwalniają po tym jak drużyna dotarła do ćwierćfinału Pucharu Polski, podczas gdy w poprzednich dwóch sezonach była eliminowała w pierwszej rundzie, i po tym jak zajmuje 10 miejsce, tracąc zaledwie trzy punkty do 7 lokaty i dwa do 8, co daje prawo gry o miejsca w europejskich pucharach. Kto by pomyślał, że drużyna, która w poprzednim sezonie była bliska spadku, teraz traci tylko dwa punkty do 8 miejsca na sześć meczów przed zakończeniem rundy zasadniczej, nawet zajmując to 8 miejsce dwa razy w ciągu tego sezonu.
Kibice podziękowali mi za moją pracę i historyczne wyniki drużyny za sprawą ogromnego transparentu, okazali mi szacunek i sympatię, wiele razy skandując moje nazwisko podczas nieszczęsnego i fatalnego meczu, który drużyna przegrała, już beze mnie, w Gliwicach z Koroną Kielce. Mecz, który ja przygotowałem, aby go wygrać, znając doskonale moją drużynę oraz wszystkich piłkarzy Korony, jak również ich słabe i mocne punkty, ale mi nie pozwolili i zwolnili mnie, nie dając mi nawet typowego ULTIMATUM. Teraz mają przed sobą pięć trudnych meczów do zakończenia rundy zasadniczej i zobaczymy gdzie ją skończą, chociaż w tych meczach w pierwszej części sezonu zdobyliśmy 9 punktów. Żaden z naszych kibiców nie znajduje wytłumaczenia, dlaczego mnie zwolnili, ale chodzi o to, że:
Dla prezesa, jakiego teraz ma Piast, musi być bardzo niewygodne i frustrujące starać się przez cały sezon narzucać trenerowi piłkarzy, których on chciałby widzieć na boisku, a trener nigdy nie zwracał na to uwagi. Myślę, że nie potrzeba już więcej słów i że wszyscy zrozumieją, dlaczego mnie zwolniono.
Jak zawsze, statystyki i końcowe wyniki porównywane z etapem przed moim przyjściem i po moim odejściu, pokażą każdemu jego miejsce, przyznają i odbiorą rację.
Dziękuję także całej polskiej prasie. Byliście dla mnie bardzo uprzejmi. DZIĘKUJĘ BARDZO POLSKO (otrzymałem setki wiadomości od osób z Gliwic i z wielu innych miast tego pięknego kraju, gratulując mi wszystkiego, co osiągnąłem z Piastem i wyrażając wdzięczność za moją sympatię). Polska zawsze będzie dla mnie wyjątkowa. Zostawiam tu bardzo dobrych przyjaciół, z którymi będę utrzymywał kontakt, i wszystkich fanów Piasta, którzy okazali mi tyle ciepła w ciągu tych 11 cudownych miesięcy w tym fantastycznym kraju, który dał mi tak wiele.
Wszystkim Polakom i wszystkim ich drużynom, z całego serca życzę wszystkiego najlepszego. Jak napisałem na początku: ZAWSZE BĘDĘ WAS NOSIŁ W MOIM SERCU.”
źródło: www.przegladsportowy.pl






















Jeśli to co pisze w tym liscie jest szczere i prawdziwe, to naprawdę jest szkoda Pereza. Szkoda ze mu nie dano przynajmniej poprowadzić zespołu w meczu z Koroną. Szkoda że nie znamy prawdy jak było naprawdę. I nie poznamy tak jak w przypadku zwalniania Brosza.
List jest na Twitterze w profilu Angela i Przeglądu Sportowego.
Oj,będzie huczało w mediach. Angel ma przerypane.Sarkowicz chyba też, a najbardziej Kręcina,A tak przy okazji, czy Kręcina nie powiedział kiedyś powiedział : jak „Janczyk się nie sprawdzi ja odejdę”
Bądź teraz człowieku honorowy!!!
Perez trochę pojechał Sarkowiczowi w tym otwartym liście adresowanym przede wszystkim do nas, kibiców Piasta. Moim zdaniem to i tak Kręcina wszystkim steruje, więc jeżeli nasz były trener może mieć do kogoś pretensje to tylko do niego. Jeżeli to co napisał Perez jest prawdą to znaczy, że ktoś kosztem dobra klubu/drużyny próbuje załatwiać swoje prywatne interesy. Cicha umowa z managerami w celu promocji konkretnych zawodników, niekoniecznie tych, którzy są w danym momencie najlepsi.
Hahaha a jak rezultaty historyczne mial to jego zasluga byla? Druzyna zostawiona bez formy niech ja Latal ratuje. Perez swietny facet prywatnie ale juz mu dziekujemy. Na pewno prezio sie upieral zeby Cifuentess bronil i wmawial na konferencjach ze najlepszy…. Mialem do Angela szacunek ale to juz parodia, wypromowal sie przez Piasta to niech to wykorzysta bo jak narazie to robi z siebie posmiewisko….
P.S Panie redaktorze idealne zdjecie!!! Toz to turysta i amator
Thank you senior Garcia for ,,resultados historicos”.Thank you and good luck!!!
jeżeli prawdą jest co pisze Perez ,to my kibice powinniśmy coś zrobić
Następne zamówienie na torcik?Z życzeniami smacznego tzn.wyp…….j!!!
Czyli mówiąc „obrazkowo”, włodarze mieszali w składzie Pereza dla osiągnięcia korzyści a nie dla dobra Piasta!
To musi mieć swój koniec, hmmm gdzie leży prawda?
Prawda leży pewnie pośrodku.
Coby nie było Angel sprowadził nam Cifuentesa (i na siłę go wciskał na bramkę), Nievesa i tego co zapomniałem jego nazwiska(co to go wyciepli, za tę knajpę).
Angel sprowadził nam asystenta trenera…co to doradzał Angelowi kogo…zatrudnić.
Jeżeli żale Pereza tylko dotyczą tych osób, to są żale nieuzasadnione.
Prezes tu ma rację.
Jeżeli chodzi o innych piłkarzy, to tu mi już coś nie gra. Wydaje mi się, że Perez jednak miał swobodę w wyborze zawodników. To on wypromował Osyrę i Szeligę i poniekąd Wilczka (zawodnicy, którzy nie mieli zaufania u Brosza). Czyli miał wiedze i władze w tej sprawie.
Perez pozwolił sobie na wiele. O ile miał na początku szacunek wśród piłkarzy, to od kiedy stał się dla nich „kolegą” (wydaje mi się) piłkarze zaczęli nim „rządzić”. Przykład Jańczyka. Perez jego chronił niepotrzebnie (nieobecności na treningach). Latal od razu z tym zrobił porządek .
Perez pod tym względem był za miękki. On był po prostu DOBRYM człowiekiem. Za dobrym dla piłkarzy. Tu trzeba bicza!. Oni grają za taką kasę…Zapierdzielać i koniec.
ot dobre pytanie
Dobrze by było, gdyby ktoś z klubu zabrał głos w tej sprawie. Z tego co mówią piłkarze, to nikt Perezowi nikt nie narzucał składu, wręcz odwrotnie, nie słuchał nawet swoich asystentów. Sam ustalał taktykę i skład zaskakując wszystkich, zawodników też. Dobrej atmosfery też nie było pod koniec jego rządów. Szatnia była podzielona, a Perez nad tym nie panował. Sprawił nam Hiszpan dużo radości, ale trzeba pamiętać, że to pierwszy trener zawsze odpowiada za całokształt, a Piast wiosną wyglądał marnie, bardzo marnie?
głos rozsądku…widzę, że mamy też to samo spojrzenie. potrafimy to na głos powiedzieć.
Tak, pewnie zabierze i szczekanie, jeśli nie skowyt będzie głośne.
Tylko mało wiarygodne.
No mieliśmy najsympatyczniejszego trenera w Polsce. Kochali go nie tylko my kibice Piasta. On oczarował całą Polskę, wystarczy poczytać o nim w sieci. Nawet ci z Zabrza ciepło się o nim wyrażają. Tylko że im nie zależy czy nasz klub będzie w ekstraklasie czy I lidze. Dlatego my musimy do tego podejść inaczej. Najgorsze jest to że pan Perez nie widzi winy u siebie. On odpowiadał za zespół. Jeżeli mu ktoś mieszał w składzie
to powinien się na to nie godzić i walnąć pięścią w stół, zagrozić dymisją. A on co siedział cicho. Podobnie ma się sprawa z jego współpracownikami zwłaszcza z tym od przygotowania fizycznego, czy też z Bogusiem Wilkiem. powinien się na nich poznać i wywalić pod groźbą dymisji. Ale on tego nie zrobił, a pozwolił wywalić sobie asystenta. Nawet najlepszy fachowiec jeżeli nie ma charakteru, nic nie osiągnie w trenerskim fachu. Dlatego będę uważnie patrzył czy Latal ma jaja.
Takie trochę jednostronne klapanie gębą….
Wyniki miał jakie miał i do spadku mieliśmy taką samą odległość jak do grupy mistrzowskiej. Jednak forma nie pozwalała zakładać walki o pierwszą osemkę.
na stronie glownej jest odpowiedz na list pereza
Pan trenerów został zwolniony tylko dlatego ze Piast tej wiosny zagrał dosłownie jeden przyzwoity mecz. Nawet nie dobry z zaboli. Jak wyglądała gra z Belchatowem każdy widział. O reszcie trzeba szybko zapomnieć dla utrzymania równowagi psychicznej. Nie ma co teraz płakać bo poziom sportowy mówi sam za siebie. I jeszcze ta sprawa z Janczykiem. W ingerencję prężna w ustalanie składu ciężko mi uwiezyc. Pewnie chodzi mu o odsunięcie Alberto.Ale w nim chyba tylko Perez widział Casillasa.Od początku było dla mnie dziwne ze po kupnie Rusova bronił Szmatula. Teraz to jasne.To Perez o tym decydował w odwecie za odsunięcie Alberto.To gdzie tu jakaś ingerencja w ustalanie składu. Pereza można lubić jako człowieka ale sportowo sprowadził nas na dno i dlatego już go nie ma.
Sorry a błędy ale pisze na szybko z telefonu.
Dla mnie osobiście to takie użalanie się nad sobą.Miły Pan trener Perez,ale pozostawia niesmak względem swojej osoby.Teraz jakby przypomina,co zrobiłem,czego dokonałem-pamiętamy.Dla mnie osobiście to takie podejście mało profesjonalne,właśnie niestety dla mnie ten trener taki jest…