Setny mecz i 10 gol w ekstraklasie Podgórskiego

tomasz-podgorski-belchatowW protokole meczowym, który dostali dziennikarze w wyjściowym składzie na prawej pomocy znalazł się Bartosz Szeliga. Na murawie jednak pojawił się  Tomasz Podgórski. Nie było to jednak konsekwencją kontuzji czy manewru taktycznego trenera Pereza. Kapitan Piasta już na odprawie dowiedział się, że wyjdzie w podstawowej jedenastce, a brak jego nazwiska był zwykłym chochlikiem komputerowym.

Podgórski nie wiedział natomiast, że jest to jego już setny występ w barwach Piasta w ekstraklasie. Tym samym wychowanek klubu przeszedł do historii jako pierwszy piłkarz Piasta, który zaliczyły 100 występów na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Dodajmy, że „Podgór” mam już  łącznie 262i występy w niebiesko-czerwonych barwach i ma realną szansę wskoczyć do pierwszej trójki wszechczasów, o ile przedłuży kontrakt na następnym sezon.

Tak czy inaczej, kapitan Piastunek postanowił uczcić jubileusz kapitalnym występem, choć po pierwszym kwadransie się na to nie zanosiło. Piast przegrywał bowiem 0:1. – Szybko straciliśmy bramkę, to zawsze w jakimś tam stopniu deprymuje. W pierwszej połowie nie udało nam się wyrównać, ale w szatni były takie głosy, że może to i dobrze, bo by to nas mogło uśpić – zdradza jakie myśli krążyło po jego głowie i kolegów Podgórski.

W pierwszej połowie kapitan Piasta przyjął na siebie cios karate, którym potraktował go Telichowski. Ofiara jednak się opłaciła. Trochę pobolało, ale zawodnik gości dostał za to czerwoną kartkę. Miało to istotny wpływ na dalszy przebieg gry.

Po zmianie stron na murawę stadionu przy ul Okrzei  wyszedł już inny zespół i inny Podgórski. To kapitan już w 48 min precyzyjnym dośrodkowaniem otworzył drogę do bramki Wilczkowi – Wyszliśmy bardzo zmobilizowani na drugą połowę i długo nie trzeba było czekać na efekty. Bramka wyrównująca wyzwoliła w nas taką sportową złość. Potem poczuliśmy już krew i poszliśmy za ciosem – tak opisuje to Podgórski.

Kilkanaście minut później to Podgórski wrzucał piłkę w pole karne, a zrobił to tak kąśliwie, że bramkarz z Bełchatowa odbił ją wprost pod nogi Badii, który takiej okazji nie mógł zmarnować. Piast prowadził już 2:1, a co najważniejsze dyktował warunki gry – Inauguracja wiosny ewidentnie nam nie wyszła, ale dziś pokazaliśmy, że nie zapomnieliśmy jak się gra w piłkę i jak się wygrywa – mówił potem uradowany wychowanek.

Setny mecz trzeba było jednak uświetnić golem i to się stało w 82 min. – Delikatnie krzyknąłem Kamilowi, a ten wystawił mi kapitalną piłkę, zawiesił ją na chwilę w powietrzu. Udało się tak trafić, że nie przeniosłem jej nad poprzeczką. Cieszy bramka, ale przede wszystkim zwycięstwo – podkreślał po meczu Podgórski.

– Jestem pod wrażeniem pracy, jaką wykonuje Tomek. Jest to przykład zawodnika w pełni profesjonalnego, zaangażowanego – chwalił na pomeczowej konferencji swojego podopiecznego Angel Perez.

Piast już drugi raz w tym sezonie pokonał GKS Bełchatów i to w bardzo przekonywujący sposób. – Wyraźnie leży nam ta drużyna. Zainkasowali tu w tym sezonie osiem bramek w dwóch meczach. Życzyłbym sobie, abyśmy byli tak skuteczni w spotkaniach z innymi zespołami – zauważa kapitan Piasta.

Tomasz Podgórski przeżywał spory kryzys w poprzednim sezonie, ale już jesienią miewał przebłyski lepszej gry. W przerwie zimowej w grach kontrolnych strzelał gole i zaliczał asysty. Wygląda na to, że kapitan wraca do wysokiej formy, zalicza kolejne rekordy i tym samym złotymi głoskami zapisuje się w historii gliwickiego futbolu.

źródło: piast.gliwice.pl

10 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
chomar

Czerwoną kartkę dostał Telichowski

gliwiczaninem

Na oficjalnej stronie są przeprosiny za problemy z wejsciem na stadion i informacje o rekompensacie

CŻPG

Podgórski w pierwszej połowie zwłaszcza w obronie popełniał dużo błędów najbardziej pamiętam jak w polu karnym przyjął piłkę i pod lekkim naciskiem piłkarza z drużyny przeciwnej na oślep wywalił piłkę do przodu gdzie nawet nikogo nie było gdy wokół miał kolegów. W drugiej na szczęście już mniej popełniał gap ale mimo wszystko Tomku jeżeli czytasz mam uwagę troszkę więcej myślenia i zdecydowania w tym co robisz 🙂

scorpio

Nie czepiajmy się. Mam nadzieję, że Tomek zagrał na …przełamanie.
Mój ulubieniec co drugi rok (jak Ruch) gra dobrze.
Tomku, wróć do I składu nas stałe. Bądź kapitanem na kilka lat i wzorem waleczności dla innych.
p.S
Co się stało wczoraj z grą Klepy?. Chory, kontuzja, słaby dzień?.

a

Myślę że zmiana taktyczna. Szeliga grał „ofensywnego bocznego obrońcę”

Jan

Super Tomek – nie wiem czym się bardziej cieszyć, świetną grą całego zespołu, czy (mam nadzieję) powrotem Tomka do wysokiej formy.
A może to idzie w parze? Chyba na pewno, gra dobrze Tomek, gra też cała drużyna 🙂

sadam

Dwie asysty i kapitalna trzecia bramka. Brawo Tomek!

El_Sector.

Tomek i Kamil w „11” 21 kolejki T-ME.Gol Kamila w piątce najładniejszych goli.Piastole głosować!!!

PIAST 69

WITAM

PIAST 69

PIEKNY MECZ