Dlaczego Piast przegrał z Ruchem?

ruch-piast2015aDrużyna Piasta przed rundą wiosenną postawiła sobie jasny cel, jakim jest zakończenie rundy zasadniczej w pierwszej ósemce. Pierwszy krok ku temu miał być zrobiony w Chorzowie. Gliwiczanie jechali tam przynajmniej po remis. Wydawało się, że zwycięstwo też jest w zasięgu niebiesko-czerwonych. W okresie przygotowawczym z obozu Piasta napływały same dobre wieści.

Brak kontuzji, fakt, że Wilczek zostanie na wiosnę, efektowne wygrane w ostatnich grach kontrolnych. Tymczasem podopieczni Angela Pereza przegrali w Chorzowie i to w przekonywujący sposób.

– Przegrywamy 0:2, tracąc głupie bramki. Nie tak wyobrażaliśmy sobie początek tej rundy. Mam nadzieję, że w tym najbliższym tygodniu poprawimy się, aby w następnym meczu wyglądało to już znacznie lepiej, bo z taką grą nie można się spodziewać dobrych wyników – przyznał po konfrontacji z Ruchem Bartosz Szeliga. .

Przypomnijmy, że Piast w ostatnich dwóch sparingach strzelił rywalom osiem goli, tracąc przy tym tylko jednego. W sobotę, gliwiczanie na bramkę gospodarzy oddali trzy celne strzały, z czego tylko jeden tak naprawdę był z gatunku groźnych. Było to uderzenie Kamila Wilczka oddane w pierwszej połowie.

– W sparingach fajnie to wyglądało, wygrywaliśmy mecze wysoko, gra się kleiła, a w sobotę, nie wiem co się stało. Ja tego nie potrafię wytłumaczyć – przyznaje Szeliga.

Piast przegrywając z Ruchem nieznacznie, ale oddalił się od pierwszej ósemki. Wygrało bowiem Podbeskidzie, Pogoń wywalczyła ważny punkt w meczu z silnym Lechem. Do gliwiczan doskoczyły też drużyny będącej niżej w tabeli, czyli Górnik Łęczna i Lechia Gdańsk – Nie tak wyobrażaliśmy sobie początek rundy, nie ma się co załamywać, to dopiero pierwszy mecz. Przed nami jeszcze cała runda, by załapać się do pierwszej ósemki. Na pewno w naszej grze są jeszcze mankamenty, które trzeba przeanalizować, wyciągnąć wnioski i poprawić. Nie byliśmy kondycyjnie gorsi od rywala. Źle zaczęliśmy drugą połowę i to tak naprawdę była przyczyna naszej porażki – tak natomiast tłumaczy sobotni wynik Adrian Klepczyński.

Trzeba powiedzieć tez uczciwie, że tym razem Angel Perez nie miał wyczucia co do oceny gry swoich podopiecznych. Bezbarwny Badia biegał po murawie do 72 min. Szelidze tez nic nie wychodziło, Ruben niewiele wniósł do gry, a na ławce zostali Podgórski, który dobrze spisywał się w grach kontrolnych. Szansy pokazania się nie dostał także Janczyk. Na dodatek jeszcze Wassiljev przed czasem opuścił boiska za dwie żółte kartki. O tym, że zawodnicy Piasta bezproduktywnie biegali po murawie świadczą statystki. Gliwiczanie częściej byli w posiadaniu piłki (52-48%), mieli więcej dośrodkowań (20-18), wykonywali też więcej rzutów rożnych (5-3). Punkty jednak przyznaje się tej drużynie, która strzeli więcej goli, a tu lepszy był Ruch.

– Detale zadecydowały o tym że to nie my zgarnęliśmy trzy punkty. W pierwszej, wyrównanej połowie nie potrafiliśmy strzelić gola, choć były ku temu okazje. Później Ruch wykorzystał nasze błędy i wygrał – szczerze przyznaje Łukasz Hanzel.

Piast nie stracił szansy na pierwszą ósemkę, ale może się tak stać, jak gliwiczanie nie wygrają z Bełchatowem. W poprzednim sezonie strata nawet dwóch punktów do ósmego miejsca na 9 kolejek przed końcem rundy zasadniczej okazała się niemożliwa do odrobienia dla niebiesko-czerwonych.

30 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Piast

Przegrał bo zabrakło zaangażowania. Piast już nas do tego przyzwyczaił że potrafi zagrać cholernie ambitnie jak z Legią, Lechem, Wisłą, Podbeskidziem czy Jagiellonią, ale potrafi też kompletnie przejść obok meczu jak z Koroną, Łęczną, Lechią, Ruchem. Piast będzie wygrywał tylko wtedy kiedy wszyscy będą grać 90minut na 100%. Dopóki piłkarze tego nie zrozumieją będziemy skazani na taką grę w kratkę. Nie jesteśmy Realem, Barceloną czy Bayernem żeby w słabszy dzień i tak wygrać mecz.

Kamil

Moim zdaniem przegrali poniewaz nie wyszli na 2 połowę skoncetrowani .2 indywidualne błędy zdecydowaly o porazce.
W pierwszej połowie gra nie wygladala zle nawet jestem sklonny stwierdzic ze fajnie sie ogladalo Piasta

Piast*ool

Szmatuła-nie mam się do czego przyczepić.
Klepczynski-Walka, ambicja. Ok. Troche mu nie wychodziło w ataku, ale nie on od tego jest.
Osyra-dno i 3 metry mułu.Jeden z najsłabszych u nas
Hebert-niby wszystko Ok,ale pierwza bramka na jego konto
Brożek-na swoim przyzwoitympoziomie
Szeliga-takjak Osyra jeszcze chyba na plazy w Turcji.Najgorszy z najgorszych.Nie dość powiedzieć ze Zivec w minute powejsciu,zrobil więcej niż on przez caly mecz
Vasiliev-pierwsza polowa super,druga fatalna.Te jego przerzuty w drugiej polowie bylyby czytelne dla chlopakow z Juniorow…
Carles-niedoceniany w Piascie zawodnik,moim zdaniem to gosc bez którego nie wyobrażam sobie drugiej linii Piasta.Wyrobił się,pamietam jak gral za Brosza…az oczy bolały,a teraz bez niego się posypala cala gra.Jegozmiennik Murawski-nasz wychowanek bądź co bądź…-tragedia jak i pozostali młodzi…
Hanzel-w pierwzejpolowie w miare,pozniej dramat.Pozbyc się go wcholere,bo tylko miejsce wdruzynie się marnuje.Po co on był wystawiony w pierwszym skladzie ?
Sasa Zivec-gracz meczu w naszej druzynie. Gosc jest super.
Badia-poki mialsily w pierwzej polowie,byl powiedzmy ok,druga polowa,takjak wszystkich-dramat.
Wilczek-dobry mecz,zabraklo trochę szczęścia.
Ruben-co się z nim stalo … ?

baz

Szmatuła zawalił pierwszą bramkę. Hebert biegł równo z napastnikiem redukując kąt strzelenia. Gdyby Szmatuła nie wyszedł to gola by nie było.
Szeliga tragedia
Murwaski zawalił drugiego gola wybijając piłkę w pole karne.
Jurado – nie ma co się dziwić jak nie gra.
Hanzel – padaka. Bez pomysłu
Badia – nieobecny

Piast*ool

Zacznijmy od tego że takapilkaniemiala w ogole prawa przejść.Bramkarz skracał kąt.
Murawski ogolnie zagrał zaremnie.Zero szybkosci,startu do pilki,a to co zrobil przy bramce to cytując naszego bylego trenera Fornalaka – Kuriozum.

krzysziek

Wilczek dobry mecz?
Chyba kolego nie ogladaliśmy tego samego meczu!
Wilczek prócz jednej akcji nie zagrał nic. Jak na kogoś kto chciał pograć w Anglii to troche mało.
Po co Perez stawia na Wilczka, skoro on chce odejść w czerwcu(za darmo) Lepiej dać szanse Janczykowi, aby zdecydować co z nim dalej.
I nie rozumiem uporu Pereza z sadzaniem Rubena na ławce.
Niech da mu zagrać 2 całe mecze, i wtedy zobaczy sie co z Rubenem jest

Jondek

Teraz przy 10 tyś publiczności Piast powalczy….

Piast

Zivec za Szeligę i Ruben za Hanzla = robimy Bełchatowowi powtórkę z PP 🙂

Jondek

Powtórkę chyba z frekwencją na trybunach….

EL_Sector.

:-)!!!!!!!!!!!!!!!

orion

Przestańcie juz bajdurzyc o tej pierwszej 8 panowie redaktorzy.Z taka gra na wyjazdach znowu będziemy bronić się przed spadkiem.A trener na wyjazdach traci głowę. Przecież Ruch był beznadziejny a wygrał bez wysiłku. Taktyka na 0 0 to strzał w kolano.Ciekawe kiedy w klubie to zrozumieją? A piłkarzy pogonic do roboty . Nie podoba się to do pracy na strefie za 1700 a nie 17000 tys.

WhiteMann

jondek ty the billu

kibic

Jondek to wchodzi tu po wku….ć i podnieść ciśnienie po co zwracacie na niego uwagę może wkońcu mu się znudzi

Jondek

Zobaczymy za tydzień czy ja mam rację czy tylko wku…pyknie 3 tyś to sukces Piasta,na takie małe miasteczko jak Gliwice 3 tyś to super frekwencja

krzysziek

Jondek niech bedzie nawet 300 osób- i co wielkiego sie stanie?
nie potrzebnie jak to masz w zwyczaju sie podniecasz w sprawach blachych

Piast

Dajcie spokój Jondkowi on jest bezrobotnym i niepełnosprawny fizycznie szkoda mi go, swoje rozgoryczenie życiem tu wypisuje, Prywatnie jest sam, tutaj ma swoja publicznośc może z kimś popisać, to mu tylko pozostało, Jest zadowolonu że ktoś mu odpisze bo nie stać go na napisanie czegoś sensownego powaznego to prowokuje bzdurami.

Jondek

Piast czyli nie mam racji,będzie komplet…przepraszam was bardzo

łysy

po pierwsze:obie bramki zawalił Szmatuła,po drugie,jeśli gra się nie klei to się nadrabia ambicją i zaangażowaniem

łysy

oglądałem wszystkie mecze oprócz równolegle grany w Bełchatowie i niestety nasz Piast miał najmniejsze zaangażowanie,to co gryzła murawę Cracovia to nigdy nie widziałem przez 40 lat w mojej drużynie

seal

Łysy przypomnij sobie mecz z ŁKS w Wodzisławiu jak grali w 10-tke.
Poza tym dlaczego nie wygrali z Ruchem to tak samo można zadac pytanie dlaczego wcześniej wygrali z Legią.

wieczorek

Szukając winnego, przegranego meczu z Ruchem,
trzeba stwierdzić jedno,słowami się meczu nie wygra.
Piłkarze i trener uwierzyli w swoją moc,bo sparingi,
lekko wygrali,niby z dobrymi drużynami.
Mecze ligowe to całkiem co innego,obowiązuje
pełna dyscyplina,dobra taktyka i odpowiednio dobrani ludzie.
W tym meczu zawalili wszyscy a szkoda,bo zaprzepaścili okazję,
wskoczenia do pierwszej ósemki,do tego stracili Wasiljeva i
dwie bramki do tyłu.Szkoda tej straconej szansy.

Piast*ool

Vassiliev normalnie będzie grał w natepnym meczu, bo ma dopiero 2 zolte kartki,a swoja droga klub pewnie sie odwoła od tej pierwszej.

hubi59

Panowie, a co tam słychać z tym Dmitrijewem,wiecie coś?

Kaziutek 56

Co ten nasz trener wyprawia z bramkarzami. Najpierw sprowadza beztalencie z Hiszpanii (ponoć miał być klasy Treli), a teraz eksperymentuje ze Szmatułą. Czy mu nie powiedzieli że ten pan to nawet w I lidze był tylko rezerwowym? Alberto kosztował nas jesienią 5, 6 punktów. Boję się że Szmatuła też dołoży parę punktów. Tymczasem w klubie jest dwóch młodzieżowych reprezentantów Polski i Słowacji. Co dwóch się nie nadaje?Chyba za coś ich do tych młodzieżówek powoływali. Czy może bramkarz wg Pereza musi być po trzydziestce? Jeśli tak to po co było wydawać duże jak na Piasta pieniądze na Słowaka i kupić jakiego tańszego doświadczonego Polaka.

Beblok

Co tu dużo mówić, opinie Scorpio on, Oriona czy Kaziutek 56 są w 100% trafne, podejrzewam że każdy z nas obserwuje już piłkę i Piasta od ładnych kilkunastu/dziesięciu
lat i widzi co się dzieje.
Jasne nie może być tak że człowiek ciągle krytykuje i nie widzi pozytywów , kto by nie chciał chwalić tych chłopaków i cieszyć się z ich sukcesów.
Niestety jak człowiek widzi taką amatorkę i przejście koło meczu to mu się odechciewa, ja nie wiem czy oni nie mają jakichś ambicji sportowych, sam mając ponad 40 lat
ćwiczę, biegam od lat i 40min na 10 km to ciągle mało.
Człowiek ma jakieś ambicje chciałby więcej i to zupełnie dla własnej satysfakcji, a oni przecież za coś biorą kasę i to nie małą, niby jakichś kokosów w porównaniu
do możnych tej ligi nie ma, ale daleko tu do zarobków zwykłego człowieka.
Jeśli marzy im się więcej to proszę bardzo grajcie jak najlepiej a taki który da więcej zawsze się znajdzie, tak szczerze nie obchodzi mnie ile mają, niech mają i
milion za mecz tylko niech coś sobą reprezentują na boisku,ok nie są magikami futbolu to nich chociaż walczą.
A tak widzę tylko grupę chłopców wdzięcznie się uśmiechających, coś tam mamrotających o tym że następnym razem będzie lepiej, tylko że po każdym następnym tego jakoś
nie widać,czy oni nie mają jakichś wewnętrznych ambicji !?
Podobnie nasz treneiro nie wiem czy on jest tak słaby i ślepy,a może bezsilnym ulegający pewnemu układowi, czy nie widzi gołym okiem że pewni piłkarze już wyżej nie
podskoczą i grają tylko po to żeby jeszcze jakiś grosz zarobić, a ambicje odsuwają na bok.
Takie działanie i zaślepienie Garcii, którego bardzo lubię jako człowieka pociągnie go niestety na samo dno, jeśli nie zacznie realnie oceniać potencjału, sytuacji
oraz myśleć odważniej, niestety do odważnych świat należy inaczej jesteś tylko jednym z setek milionów…

Kaziutek 56

A tak swoja drogą, jak to było możliwe. Mamy o wiele lepszych piłkarzy od Ruchu, nie mówiąc o ławce. Tylko dla Starzyńskiego widziałbym u nas( no jeszcze bramkarz jest lepszy, ale tylko od Szmatuły). I tylko ambicji zabrakło, no i ta defensywna taktyka. Za Brosza taka taktyka przynosiła efekty na wyjazdach, głównie za sprawą stałych fragmentów gry w wykonaniu Podgórskiego. Teraz gdy punkty zdobywamy głównie u siebie, mamy dużą siłę ofensywną powinniśmy grać odważniej na wyjazdach. W składzie mamy za dużo defensywnych pomocników, a tylko jednego ofensywnego. Zostawić tylko Martineza i Murawskiego, a pozyskać jakiegoś ofensywnego.

bolek

W jakim stopniu został zrealizowany plan przygotowań do sezonu? Na razie to tajemnica oczywiście , ale najbliższe mecze dadzą odpowiedż na to pytanie. Obawiam się, że pesymistyczną.

CŻPG

Przestańcie siać panikę. Zobaczymy co przyniosą dwa mecze z Bełchatowem i Zawiszą. Jeżeli w tych meczach nie zdobędziemy minimum 4 pkt obojętnie w jakich okolicznościach ( 3 , 1 pkt) lub ( 1 , 3 pkt) to będzie wtedy się martwić.

Shteef

W bramce dalej dramat. Kolejny raz Szmatuła potwierdza, że ta liga to nie jego poziom. Klepa z tyłu jeszcze coś wnosił, ale w ofensywie to się gubił jak dziecko. Osyra i Hebert widać jeszcze brak czucia piłki po 2 miesięcznej przerwie. Brożek nijako czyli norma. Matrinez OK (więc skąd ta zmiana?) Vasiliew to chyba najbardziej leniwy synek chociaż papiery na granie ma conajmniej dobre. To samo Badia. Hanzel jak najszybciej powinien zwolnić miejsce w składzie dla innych. Szeliga, dopóki Podgór będzie na ławce to niewiele więcej pokaże. A o Wilczku już tu wcześniej napisano, że myślami jest zupełnie gdzie indziej.
Jednym słowem, chłopcy DO ROBOTY i to już od następnego meczu.

seal

Beblok miło się czyta takie komentarze. Nareszcie jakiś poziom tu jest na forum. A nie naokrogło tylko jondek to jondek tamto.