Nieudana inaugracja. Ruch – Piast, relacja

Ruch-Piast-HanzelW meczu inauguracyjnym rundę wiosenną, Piast Gliwice przegrał z Ruchem Chorzów 0:2. W pierwszej połowie gliwiczanie grali poprawnie i mieli sytuacje na objęcie prowadzenia. Po przerwie jednak podopieczni Angela Pereza zagrali słabo, szybko stracili dwa gole, a potem nie potrafili oddać nawet celnego strzału na bramkę gospodarzy. Gole dla „Niebieskich” zdobywali Grzegorz Kuświk i Jakub Kowalski.

Od początku tego pojedynku było widać, że żaden z zespołów nie kalkuluje i chce zgarnąć trzy punkty. Pierwszą okazję na otwarcie wyniku tego pojedynku mieli chorzowianie. Już w 2 min po zagraniu z prawego skrzydła, Zieńczuk z siedmiu metrów nie trafił w światło bramki. Gliwiczanie nie zamierzali być dłużni i w 10 min po precyzyjnym zagraniu Wassiljewa, Wilczek z 6. metrów głową strzelił tuż przy słupku, jednak Putnocky niczym sprężyna wybił się i w ostatnim momencie zgarnął piłkę. Po pierwszym kwadransie już można było powiedzieć, że będzie to wyrównany mecz, a o wygranej może zdecydować jedna bramka. Piast grał cały czas mądrze, nie dając rozwinąć skrzydeł „Niebieskim”, a wyróżniającymi sie zawodnikami byli Wassiljew i Wilczek. Po pół godzinie gry wciąż był bezbramkowy remis. W tych drugich 15 minutach inicjatywa była jednak już po stronie gości. W tym okresie jednak żadna z drużyn nie stworzyła sobie klarownej okazji na zdobycie gola. To była głównie zasługa bezbłędnie grających defensorów obu zespołów. Dopiero w końcówce Gigołajew dał się przepchnąć Hanzelowi, pomocnik Piasta natychmiast zagrał piłkę wzdłuż linii bramkowej do Wilczka, ten jednak zbyt późno wystartował do tego podania i w efekcie nie zdążył dojść do piłki. Już w doliczonym czasie gry gospodarze wykonywali rzut wolny. Odległość od bramki Piasta była wymarzona dla Filipa Starzyńskiego. Ten jednak uderzył lekko, a na dodatek dokładnie tam, gdzie stał Jakub Szmatuła.

W przerwie meczu Angel Perez zdecydował się dokonać jednej zmiany. W szatni został nieźle grający Carles, a wszedł za niego Murawski. Zdezorganizowało to grę niebiesko-czerwonych, bo już w 50 min, po dalekim podaniu Zieńczuka do Kuświka, ten ostatni urwał się Hebertowi i będąc sam na sam ze Szmatułą, posłał piłkę obok niego do gliwickiej bramki. W 56. min Kuświk zagrał w pole karne, strzelał Kowalski, w rolę bramkarza wcielił się Murawski, który głową odbił piłkę wprost pod nogi Kowalskiego, a ten wykorzystał ten prezent, podwyższając wynik na 2:0. To w praktyce, przy dobrze grającym Ruchu przekreśliło marzenia zawodników Piasta na wywiezienie z Chorzowa kompletu punktów. Czasu jednak było jeszcze sporo, aby przynajmniej wywalczyć remis. Angel Perez rzucił do boju Żivca, ale zostawił na murawie słabo grającego w tym dniu Badię. Hiszpan zszedł dopiero w 72 min, a zastąpił go jego rodak Ruben. Nie wiele to jednak pomogło. Gliwiczanie dalej nie potrafili sobie stworzyć okazji na zdobycie kontaktowego gola. W 77. min Putnocky chciał pomóc gościom w zdobyciu tego gola, bo zagrał na 18 metr, wprost pod nogi Wilczka, ten bez zastanowienia uderzył w długi róg, ale bez powodzenia. Od 80. min Piast musiał już radzić sobie w 10, bo za drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę plac gry musiał opuścić Wassiljew. W ostatnich 10 minutach tego pojedynku Ruch kontrolował już przebieg boiskowych wydarzeń, a Piast próbował zdobyć przynajmniej honorowego gola, ale bez powodzenia.

14 lutego 2015, 15:30 – Chorzów (ul. Cicha 6)
Ruch Chorzów – Piast Gliwice 2:0 (0:0)
Bramki:
1:0 – 50`Grzegorz Kuświk
2:0 – 57` Jakub Kowalski

Ruch: 30. Matúš Putnocký – 15. Martin Konczkowski, 51. Rafał Grodzicki, 32. Marcin Malinowski (71, 2. Piotr Stawarczyk), 13. Rołand Gigołajew – 7. Jakub Kowalski (87, 92. Mateusz Kwiatkowski), 4. Łukasz Surma, 16. Bartłomiej Babiarz, 10. Filip Starzyński, 5. Marek Zieńczuk – 9. Grzegorz Kuświk (90, 11. Michał Efir).
W rezerwie: 84. Wojciech Skaba, 20. Marek Szyndrowski, 17. Maciej Urbańczyk, 90. Eduards Visnakovs
Trener: Waldemar Fornalik:

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 14. Adrian Klepczyński, 28. Kornel Osyra, 33. Hebert, 19. Piotr Brożek – 26. Bartosz Szeliga, 84. Konstantin Vassiljev, 4. Carles Martínez (46, 9. Radosław Murawski), 20. Łukasz Hanzel (62, 12. Saša Živec), 21. Gerard Badía (72, 77. Rubén Jurado) – 10. Kamil Wilczek:
W rezerwie: Dobrivoj Rusov, 17. Tomasz Podgórski, 15. Dawid Janczyk, 3. Csaba Horvat
Trener: Angel Perez

 żółte kartki: Gigołajew, Grodzicki – Martínez, Wilczek, Vassiljev.
czerwona kartka: Konstantin Vassiljev (80. minuta, Piast, za drugą żółtą).
sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).

widzów: 6650.

 

15 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
łabędyPiast

Piłkarze PIASTA !!!!! BYLIŚCIE NA TYM MECZU ? Czy dogadaliście się z chorzowianami? Sędzia się ośmieszył przy kartce dla Wasiliewa, powinno być odwołanie klubu od pierwszej kartki żółtej dla niego.Hanzel ? hahaha.

Jondek

hahahahaha miasto niech daje więcej kasy na patałachów

baz

Cały zespół zaliczył wpadkę wraz z trenerem.

orion

Po cholerę wydano kasę na Rusova jak znowu broni Szmatula i oczywiście znowu babol. Kuswik był tak naciskany przez Heberta ze nigdy nie oddał by strzału a ten wychodzi z bramki i wpada taka szmata. Szlag mnie trafia bo człowiek czeka 2 miesiące na mecz a piłkarzyki byli jeszcze na feriach. Trener chyba jest ślepy jak nie widzi różnicy pomiędzy Zivecem a Hanzelem. A i Ruben tez zasługuje na 1 skład choćby za walkę. Jestem totalnie wkurwiony i idę się napić.

cierpliwy

Ludzie nie zwracajcie uwagi te gó………. jondek tylko na to czeka .
A on niech spada za miedzę budować stadion

Piast

Napiszcie ze nie znam sie na piłce i że Hanzel jest lepszy od Zivca !!! ??? Wilczek…. ciągle dawał się wyprzedzać … 5 kartek żółtych ale ja nie widziałem walki !!! Graliśmy na remis ??? Trzeba było pojechac z nimi jak z Podbeskidziem ale nie, 3 defensywnych pomocników Hanzel, Vasiliev Carles.

Beblok

I wiecie co niech ktoś mi powie że Vasiliev jest dobrym grajkiem to go wyśmieje, może był ale teraz wątpię.
Szczerze bardzo chciałbym żeby nim był, ale z tego co sobie przypominam to zagrał u nas jeden,góra dwa dobre mecze, gra asekuracyjnie powinien być liderem środka pola i kreować grę a jak dla mnie gra słabo.
Śmieszy mnie to że oni jeszcze jednego podstarzałego Estończyka chcą brać, no i tak jak mówicie czemu nie grał Ziviec, po co nam znowu ten Szmatuła!?
Czy ten Perez nie potrafi wyciągać wniosków i dostrzec tego co widzimy my kibice.
Pierwszą połowę jeszcze jakoś zniosłem, ale w drugiej nie mogłem patrzeć jak ten nieprawdę cieniutki Ruch dla którego podejrzewam będą to jedne z niewielu punktów w tej rundzie nas punktował.
Pytaniem jest w jakim punkcie jesteśmy my i czy znowu czeka nas scenariusz z poprzedniej rundy lub gorzej.
Wilczek też słabo, z całym szacunkiem dla tego chłopaka, ale jeśli w polskiej lidze gra „tak sobie” to z czym do ludzi na zachodzie.

Kasa

entliczek pętliczek zielony stoliczek…

orion

Jonder to jest właśnie najfajniejsze ze twoje podatki idą na mojego Piasta. A jak tam Twoje podatki w Zarnowie?

fan-gliwice

czlowiek czeka caly tydzien na mecz a tu taka padlina no krew zalewa co to bylo/jeden jest myslami w boltonie /drugi na 90 minut nie potrafi podac celnie pilki /no i hit dnia Szmatula w bramce szok /Perez w poniedzialek mecz o zycie

krzysziek

Niestety Perez ma problem z toborem ludzi i taktyki na wyjzadach- który to juz raz ten sam błąd

seal

Styl jak zwykle nijaki. Mam nadzieje że się utrzymamy.
Wilczek graj tak dalej, to nawet do 5 ligi angielskiej się nie załapiesz.

bolek

Zdzisław Kręcina – jedna wielka kpina.

bolek

„Najlepszy na boisku Toasz Podgórski” – tak było w relacjach z Turcji.

CŻPG

Spokojnie ludzie pierwszy mecz Piastowi zazwyczaj inauguracje nie wychodzą poczekajcie a nie szczekacie mnie też wynik nie cieszy ale jeszcze dużo jest meczy.