Nie było niespodzianki w dodatkowym sparingu w którym Piast zmierzył się z Zenitem Petersburg. Gliwiczanie przegrali 0:3 i jest to najmniejszy wymiar kary. Wynik mógł być znacznie wyższy, gdyby zawodnicy Zenitu byli skuteczniejsi. W pierwszej połowie niebiesko-czerwonym jeszcze udało się skonstruować kilka akcji, które mogły zakończyć się powodzeniem. Najlepszej okazji nie wykorzystał Podgórski.
Pierwszy gol dla ekipy z Petersburga padł w 25 min. Po kontrze i dograniu z prawej strony, strzałem głową akcje tę zakończył Salomón Rondón. W 39 min Rosjanie rozklepali obronę Piasta, Klepczyński zostawił niepilnowanego Olega Szatowa, który strzałem po przekątnej podwyższa wynik na 2:0.
W drugiej połowie Angel Perez wymienił 9. zawodników i gra wyglądała jeszcze gorzej. Praktycznie całą tą połowę Piast ograniczał się do obrony. Końcowy wynik w 83 min ustalił Axel Witsel.
29 stycznia 2015, 10:00 – Kemerağzı (Titanic De Luxe Beach and Resort Hotel)
Piast Gliwice – Zienit Sankt Petersburg 0:3
Bramki:
Salomón Rondón 25, Oleg Szatow 39, Axel Witsel 83
Piast Gliwice: 1. Jakub Szmatuła (46, 31. Dobrivoj Rusov) – 14. Adrian Klepczyński (46, 22. Tomasz Mokwa), 28. Kornel Osyra (46, 3. Csaba Horváth), 33. Hebert (68, 69. Armando Nieves), 19. Piotr Brożek (46, 11. Paweł Moskwik) – 17. Tomasz Podgórski (46, 7. Patrick Dytko), 84. Konstantin Vassiljev (46, 20. Łukasz Hanzel), 9. Radosław Murawski (46, 4. Carles Martínez), 26. Bartosz Szeliga (68, 25. Aleksandr Dmitrijev), 21. Gerard Badía (46, 12. Saša Živec) – 77. Rubén Jurado (46, 15. Dawid Janczyk).
Zienit Sankt Petersburg: 71. Jegor Baburin – 58. Ilja Zujew, 13. Luís Neto, 4. Domenico Criscito (70, 44. Anatolij Tymoszczuk), 33. Milan Rodić (46, 57. Dżamałdin Chodżanijazow) – 17. Oleg Szatow (46, 90. Ramil Szejdajew), 5. Aleksandr Riazancew (70, 11. Aleksandr Kierżakow), 21. Javi García, 8. Pawieł Mogilewiec (62, 28. Axel Witsel), 10. Andriej Arszawin (70, 94. Aleksiej Jewsiejew) – 23. Salomón Rondón (62, 7. Hulk; 74, 10. Andriej Arszawin).






















ogladałem 20minut i Piast nie istnieje nawet podania nie wychodza a Zenit atakuje piłke na naszej połowie wyglada to strasznie 0-2
Nie najlepiej wyglądała gra a przy trzeciej bramce zawalił bramkarz
Strasznie to wygladasz ty zenit jak stoisz po darmowe szczewo:p
a Ty w każdym widzisz żabola idz lepiej po pomoc do lekarza.
To co było takiego strasznego, że się tak przeraziłeś?:p. To,że poza Legią żadna Polska druzyna nie dotrzyma kroku Zenitowi?.Ps Takie nieuzasadnione lęki na pewno wymagają też interwencji lekarza;)
I jak chcesz byc wiarygodny zenit to uzywaj stałego nicku a nie okazjonalnego.Chyba ze wstydzisz sie, z jakichś powodow, swoich wypowiedzi
Miałem nadzieję , że Zenit wystawi bardziej rezerwowy skład. Oby to nie zabiło chęci do ofensywnej gry…
bolek idz juz na swoje forum. Ja wiem,ze u was jest bankructowo i teraz ci Piast tylko zostanie niedlugo jako jedyny klub w okolicy w eks. Ale nie kompromiyuj juz sie;p. Ps Bez odbioru panienko z russvelta;)
przestancie pier… bzdury .. przyjdzie sezon to bedziecie mogli wtedy krytykowac.. to jest tylko okres przygotowawczy.. i napewno takie mecze jak z Zenitem cos nas naucza 😉
Każda porażka boli.W okresie przygotowawczym lepiej jednak przegrać kilka razy z drużyną w której grają tacy zawodnicy niż wygrać z byle kim.Witsel Arszawin Kierzakow rany my się nie wybieramy doLM a nasi piłkarze nie grali na Mundialu. Nie jeczec więc i cieszyć się z takiej lekcji.Bo Zenitowi w takim składzie da radę tylko jeden polski zespół. Oczywiście wielki gownik dla którego nic to takie Zenity.
Można by powiedzieć,że obrona piasta do kitu a jeszcze
gorzej z pomocą i atakiem.
Piast w tym meczu nie miał nic do gadania i nie wiem,
czy na tym springu coś zyskał,wydaje mi się,że nic.
Jedynie dobrze jest to,że któryś z zawodników nie
nabawił się poważnej kontuzji,
W każdym razie Piast nie ma się czy chwalić,jak to
zapowiadali,że zrewanżują się za porażę Legii.
Zostały z marzeń mrzonki, przykre.
Bo jesz za duzo wieczorek szczew stad nie wiesz:p
Piast błyskawicznie przekonał się o ich klasie. Śląski zespół miał gigantyczne problemy, aby w ogóle wydostać się z własnej połowy. Wysoki pressing Zenitu sprawiał, że piastunki gubiły się jak dzieci.
Efektem były gole, jakie w pierwszej połowie strzelili Wenezuelczyk Salomon Rondon i Oleg Szatow. Tych bramek mogło być zdecydowanie więcej…
jakby wstawili wieczorka to pogrom zenitu murowany
Nie wiem czemu się tak pieklisz,heniek1959.
Pisałem o tym co widziałem i choć życzę piastowi
jak najlepiej,to na razie formą piasta,
nie ma się z czego cieszyć.
gdyby zenit był trenerem straconych bramek byłoby zdecydowanie mniej
Gdyby zamiast Piasta grał gównik byl by pogrom Zenitu:p
Oj szczewa zal mi was z powodu waszych kompleksów:)
Wieczorek ty musisz być strasznie zakompleksionym brakiem.
Oczywiście chodziło mi o pewne warzywo czerwonego koloru wieczorek.
Czemu się dziwicie sam Tymoszczuk jest wart dwa razy tyle co Piast. Nie mówiąc o Hulku itd , gdzie Zenit a gdzie Piast. Ten mecz był tylko po to by potem ewentualnie na naszym boisku ciupać troszkę teoretycznie lepszą Legię , Wisłę czy Lecha. Gdyby w Piaście był taki gigant jak Gazprom to też było by nas stać na nie wiadomo jakich grajków. Bardziej z nieba zejdźmy na ziemię i martwmy się tym by wiosnę czyli mecz w Chorzowie zacząć od zwycięstwa.
CŻPG,dokładnie chciałem to napisać, ale bałem się, że wszyscy mnie zakrzyczą. Wartość niektórych pojedynczych zawodników Zenita przekracza CAŁY , ROCZNY budżet Piasta.
Fajnie, że pograliśmy z taką drużyną, ale musimy znać swoje miejsce w szeregu. Nawet Legię z budżetem ponad 100mln. zł nie stać na piłkarza z drugiej (nie pierwszej) strony gazety.
Wierzę w Piasta , ale na dzień dzisiejszy stać nas nas 5-8 miejsce w Ekstraklapie. Taka jest prawda. Piast nie ma możnego mecenasa. Może kiedyś OPEL (jak kiedyś obiecywał) ruszy pełną parą ze sponsoringiem. A tak cieszmy się na razie , że miasto tak dobrze pomaga i nie zdupcyliśmy tego jak nasi „przyjaciele” zza miedzy.
Bokser wagi lekkiej z braku odpowiedniego sparingpartnera stoczył walkę z półciężkim,przygotowując się do walk w swojej kategorii.
Piasta stać nawet na pudło tyle,by to osiągnąć musi być powtarzalność czyli po sezonie nie może odejść zbyt dużo kluczowych piłkarzy bo potem zamiast zgranej drużyny mamy zaś łatanie brakujących klocków. Oraz na tą rundę musimy zakupić brakujących bocznych obrońców na miejsce Brożka i Klepczyńskiego oni już swój wiek mają trzeba powoli ,, hodować” ich zastępców na przyszłość.