Zakończyć najgorszą w historii serię. Piast – Lech, zapowiedź

lech-piast-badiaTak fatalnej serii w meczach z jedną drużyną Piast nie miał jeszcze w swojej historii. W ostatnim pięciu pojedynkach z Lechem, gliwiczanie stracili 17 goli, nie strzelając ani jednej bramki. Ostatni raz w spotkaniu o punkty niebiesko-czerwoni pokonali poznańską „Lokomotywę” 13 października 1968 r. Angel Perez w swojej krótkiej przygodzie z Piastem dokonał już jednak kilku historycznych rzeczy. Po wygranej z Górnikiem w Zabrzu, zwycięstwie nad Legią czas więc na pokonanie Lecha.

Lech to bardzo dobra drużyna, ale w naszym zasięgu. Na takie mecze nawet specjalnie nie muszę moich zawodników motywować, bo nakręcają się sami. My  nie mamy nic do stracenia, a dużo do zyskania. Jeśli wygramy, możemy stać się bohaterami. Zresztą liga polska jest bardzo skomplikowana, tu każdy może wygrać z każdym. Ten mecz to znów dla nas taki mały finał. Lech ma świetny skład. Moi zawodnicy są jednak przygotowani na walkę. Koncentracja i wola walki osiągnęła wysoki poziom – tak ocenia szanse Piasta Angel Perez.

Gliwiczanie najbliższe dwa spotkania rozegrają na własnym stadionie. Rywale jednak będą z najwyższej półki, bo zarówno Lech jak i Wisła to drużyny, które są przymierzano do podium. Jeśli w tych dwóch ligowych potyczkach  drużyna Piasta nie zdobędzie przynajmniej trzech punktów, to pierwsza ósemka może być potem już poza zasięgiem. – Dla mnie najważniejszy jest najbliższy mecz. Jest jeszcze 15 spotkań do rozegrania, czyli do zdobycia 45 punktów. Będzie ciężko wejść do pierwszej ósemki, ale uważam, że jesteśmy do tego zdolni. W tej pierwszej rundzie zdobyliśmy 19 punktów, mogło być cztery więcej, żałuje szczególnie przegranych meczów z Ruchem i Jagiellonią, gdzie byliśmy drużyną lepszą, a polegliśmy. Jestem jednak bardzo zadowolony z postawy mojej drużyny w tej pierwszej rundzie. Ciężka praca moich zawodników daje efekty, robimy postępy i gramy coraz lepiej – tłumaczy Angel Perez.

Trener Piasta nie będzie mógł skorzystać z usług Jakuba Szumskiego, Wojciech Kędziory i Radosława Murawskiego. Pierwszy ma uraz kolana, drugi przeszedł zabieg i będzie pauzował do końca roku. „Muraś” natomiast pauzuje za cztery żółte kartki. Brak młodzieżowego reprezentanta Polski to osłabienie, ale trenerzy Piasta mają kim go zastąpić. Zarówno Carles Marc jak i Łukasz Hanzel są w dobrej formie. Gliwiczanie sporo też odpoczywali w tych ostatnich dwóch tygodniach, o przemęczeniu mowy więc nie może być.

Maciej Skorża, trener Lecha nie będzie mógł skorzystać z zawieszonego za kartki Zaura Sadajewa. Z tego samego powodu nie zagra też Barry Douglas. Natomiast z powodu urazu ze składu wypadł Karol Linetty. – Niestety Karolowi dało się we znaki 5 minut spędzone na boisku w Tbilisi. W Gruzji nabawił się urazu mięśniowego, który wyklucza go z meczu z Piastem. – tłumaczy trener Lecha Poznań. Na pozycji wysuniętego napastnika przeciwko Piastowi najprawdopodobniej zagra Dawid Kownacki – Bardzo mocno rozważam tę kandydaturę. W taki sposób trenowaliśmy w tym tygodniu i jest to prawdopodobny wariant – przyznaje Maciej Skorża.

Kownacki to prawdziwe utrapienia Piasta. Już w tym roku w meczu rozegranym w marcu 17-latek na boisku pojawił się na ostatnie 20 minut i popisał się dwoma asystami, a na inaugurację obecnego sezonu strzelił jedną z czterech bramek. – Tak jakoś wyszło, że Piast leży zarówno mi jak i całej drużynie. Nie można się jednak sugerować ostatnimi wynikami. Tym bardziej, że gliwiczanie obecnie są w dobrej formie i spodziewamy się trudnego spotkania. Jedziemy jednak po zwycięstwo, bo nie możemy już sobie pozwolić na stratę punktów – tak komentuje to sam Kownacki.

– Zdaję sobie sprawę jak dobrych zawodników ma „Kolejorz”. Do tego meczu przygotowujemy się też właśnie pod tym kątem. Bardzo dokładnie analizowaliśmy grę tego zespołu, a na sobotniej odprawie poświęcimy dużo czasu na rozpisanie sobie zadań na boisku – tłumaczy Angel Perez.

W tabeli oba zespoły nie dzieli zbyt wielka różnica. Lech z dorobkiem 23 punktów zajmuje 7. miejsce, a Piast ma 19. oczek na koncie i plasuje się na 9. lokacie. Na więc Lech jest w zasięgu Piasta. Największą niewiadomą jednak jest w jakiej formie są oba zespoły po dwutygodniowej przerwie, ale na to pytanie odpowiedź dostanie w niedzielę

23.11. 2014 , godz 18:00 – Gliwice, ul Okrzei
Piast Gliwice – :Lech Poznań

Opracowanie piast.gliwice.pl
Cyt. za lechpoznan.pl

2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Skwariusz

Wszyscy na Okrzei, musimy wygrać! Hej PIAST!

CŻPG

Jeżeli na taki mecz przyjdzie zaledwie 4500 widzów to będzie porażka systemu kibiców w Gliwicach wtedy oznacza,że mamy na 186 tys mieszkańców 181,5 tys parów !!