Śląsk zdecydowanie lepszy, relacja

piast-slask2014Żadnych szans nie dali gliwiczanom piłkarze Śląska Wrocław, pewnie i zasłużenie wygrywając przed własną publicznością z drużyną Angela Pereza 3:0. Pierwsze dwie bramki dla gospodarzy zdobył w tym spotkaniu Flavio Paixao, a trzecie trafienieni to dzieło Roberta Picha.

Piast do meczu ze Śląskiem przystąpił z jedną zmianą w wyjściowym składzie w porównaniu do wygranego pojedynku z Legią. Za Tomasza Podgórskiego od początku zagrał Bartosz Szeliga.

Mecz rozpoczął się z małym opóźnieniem, bo sędzia znalazł w siatce jednej z bramek dziurę. Pierwsi w tym pojedynku zaatakowali wrocławianie i szybko wywalczyli rzut rożny, ale łatwo gliwiczanie wyszli z opresji. W 10. min gospodarze wdarli się w pole karne Piasta, ale w porę strzał Machaja zablokowali obrońcy z Gliwic. Goście pierwszą okazję, na przynajmniej postraszenie bramkarza Śląska mieli w 12. min, kiedy to Izvolt wywalczył rzut rożny. Czujni jednak byli w polu karnym miejscowi defensorzy. To były tak naprawdę jedyne, dwa godne odnotowania fragmenty w gry w tym pierwszym kwadransie. Było to konsekwencją tego, że oba zespoły grały od początku bardzo uważnie w obronie.   W tej sytuacji w 21. min Machaj próbował uderzenia z dystansu, ale piłka przeszła wysoko ponad bramką pilnowaną prze Jakuba Szmatułę. Potem Piast przeniósł ciężar gry na połowę Śląska, czego konsekwencją były dwa rzuty wolne, nie kończone jednak dobrymi dośrodkowaniami. Za to w 27 min Wilczek, niczym taran przedarł się przez obronę, zagrał do Rubena, ten zagrał piłkę na głowę Izvolta, jednak nie na tyle precyzyjnie, by Słowak mógł oddać strzał. W 34 min Mila wykonywał rzut wolny. Odległość od bramki była duża, ale reprezentant Polski zdecydował się na uderzenie i po raz pierwszy Szmatuła miał kłopoty w tym spotkaniu, ale wyszedł z tego obronną ręką.   W 36. min Hateley strzelał mocno, z daleka, Szmatuła odbił po raz kolejny piłkę przed siebie. Zaraz potem, po zagraniu z lewej stronie Flavio doszedł do pozycji strzeleckiej i wydawało się, że piłka wpadnie do bramki, ale szczęście wciąż było po stronie bramkarza z Gliwic, bo futbolówka przeszła obok słupka. To był już taki okres, kiedy gospodarze zamknęli gości pod ich polem karnym. Piast przetrwał jednak to oblężenie i na przerwę oba zespoły schodziły bez bramkowej zdobyczy , ale też i bez straty.

Początek drugiej połowy nie mógł się gorzej zacząć dla gliwiczan. Już w 46. min Szmatuła zbyt lekko wybił piłkę, przejął ją Machaj, uciekł na prawą stronę, zagrał do do Flavio, który z bliska, mimo asysty obrońcy umieścił piłkę w siatce. Zaraz potem Machaj trafił w poprzeczkę. W 50 min Flavio wyskoczył za pleców obrońców Piasta, wyszedł sam na sam i nie dał żadnych szans na obronę Szmatule i zrobiło się 2:0 dla gospodarzy.   Dwa silne i skuteczne ciosy na początku tej drugiej połowy rozstrzygnęły w zasadzie losy tego pojedynku. Tyle, że wrocławianie nie zamierzali rezygnować ze strzelenia kolejnych bramkę i w 72 min udało się to Robertowi Pich. Już w końcowym fragmencie tego meczu jeszcze gliwiczanie zerwali się do ataku, chcąc zdobyć choćby honorową bramkę, ale nic z tego nie wynikło. Z wydarzeń, które warto odnotować to to, że już w doliczonym czasie gry w barwach Piasta zadebiutował Dawid Janczyk.

18 października 2014, 15:30 – Wrocław (Stadion Miejski)
Śląsk Wrocław 3-0 Piast Gliwice
Flávio Paixão 46, 51, Róbert Pich 72

Śląsk: 33. Mariusz Pawełek – 23. Paweł Zieliński, 3. Piotr Celeban, 6. Tomasz Hołota, 12. Dudu Paraíba – 28. Flávio Paixão, 4. Tom Hateley, 5. Krzysztof Danielewicz (90, 14. Karol Angielski), 11. Sebastian Mila, 10. Róbert Pich (73, 2. Krzysztof Ostrowski) – 8. Mateusz Machaj (86, 21. Juanito).

Piast: 1. Jakub Szmatuła – 14. Adrian Klepczyński, 3. Csaba Horváth, 28. Kornel Osyra, 19. Piotr Brożek – 26. Bartosz Szeliga, 9. Radosław Murawski (61, 84. Konstantin Vassiljev), 4. Carles Martínez, 77. Rubén Jurado (79, 15. Dawid Janczyk), 18. Matej Ižvolt (73, 12. Saša Živec) – 10. Kamil Wilczek.

żółte kartki: Dudu Paraíba, Machaj – Martínez, Klepczyński.

sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń).

widzów: 14 746.

 

19 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
leo

Dwa babole obrony zawazyly na wyniku meczu, swoja droga Piast mial grac tak jak ostatnie 15 minut, byly okazje na hohorowe trafienieale ten mecz wybitnie nie wyszedl. Trudno gramy dalej obecnie Slask to dobry zespol, moze wiadro zimnej wody przyda sie na rozpalone glowy pozdrawiam

Piast

Mecz Koroną niczego nie nauczył naszych grajków i trenera. Pojechaliśmy po remis i wracamy z 0-3. Na Jagiellonię

——————-Alberto—————-
Klepczyński – Hebert – Osyra – Brożek
———–Murawski – Martinez———
Szeliga ———Vassiljev ——— Zivec
—————–Ruben/Wilczek———
Ewentualnie na jednego def. pomocnika wtedy Vassiljev bliżej środka a przed nim Wilczek z Jurado jak dzisiaj.

sadam

Mecz ustawiły dwie podarowane przez nas bramki . Przy pierwszej błąd Szmatuły podwójny, niewiadomo z jakich powodów w ostatniej chwili odsłonił krótszy słupek, ale trzeba tez oddać Jakubowi, że miał również kilka kapitalnych interwencji. Na duży plus dwaj zagraniczni zmiennicy Vassiliew i wyśmiewany przez większość Słoweniec. Janczyk natomiast wyglądał jakby miał jeszcze sporą nadwagę, a przecież od lipca od kiedy niby to trenuje na poważnie minęło już sporo czasu.

łabędyPiast

Czy musi tak być że jak dostajemy prezenty od Legii to później my sprezentować musimy bramki. NIE, nie musi być jak byśmy mieli w składzie w pełni profesjonalnych graczy, ten mecz zupełnie nie wyszedł Kubie Szmatule, to on podciął skrzydła bo zrobił babola, taka piłkę wybija się na aut, Brożek za mało skoncentrowany bo to babol jak na podwórku, tylko w Ex drogo kosztuje, trzecia bramka to zupełnie brak krycia, błędów stoperów w ustawieniu, mam nadzieje że następny mecz zagrają juz od początku ZIVEC za Izvolta, VASILJEV za Murawskiego [przemęczony] i koniecznie zmiana bramkarza, to może być nawet Szumski, bo Kuba Szmatuła dziś bardzo pogubiony.
Po porażce w Kielcach myślałem że będzie wielkie ZERO pkt w 2 następnych meczach, jednak z Legia zapunktowaliśmy za 3, teraz jeśli chcemy grac o coś więcej, a chcemy to trener Perez musi pozbierać drużynę i gramy na poważnie.

Robson1945

Zgadzam się w 100% i co do tych dwóch zawodników (Vassiljev i Zivec) tak samo, po nich widać że potrafią zrobić zagrożenie w drużynie przeciwnej

Bodzio

Nasi zaczęli grać jak Śląsk już przestał.Kubeł zimnej wody dla tych co uwierzyli w pierwszą ósemkę.A swoją drogą -była teraz dwutygodniowa przerwa w rozgrywkach.Co ci piłkarze wtedy robili?nie wyglądali mi na takich co choćby godzinę trenowali.ZERO pomyślunku,ZERO taktyki,ZERO wiary we własne umiejętności,Zero woli walki-nie myślę o ostatnich minutach-bo jak nasi grali to malinowe nosy były już praktycznie w szatni!

fan-gliwice

kolejny mecz czyli mega padlina i glowno brawo—-co to mialo byc to byl dzis BENEFIS co k…. jego mac a ten szrot z bramki wypad do 3 ligi a terner na dywan zenada/czlowiek czeka caly tydzien a tu w hu…. graja

janZ

Pytanie z Wrocławia do kibiców Piasta :
Czy nie jest to dziwne , że krzyczycie „Cała Polska j…e Śląska” skoro mieszkacie na Śląsku. Czy nie czujecie się Ślązakami ?
Dodam,że nie słyszałem tego od innych śląskich ekip (np. Ruchu czy Górnika).

seba87

Kibice sukcesu???!!! Jak za tydzień wygramy to znowu będzie super cacy???

ccc

Cifuentes musi do bramki wrócić, bo ten Szmatuła jest jednak cienki jak drut. Od lat robi to samo – dwa, trzy mecze poprawne, a w kolejnym walnie babola. A na Izvolta to się wogóle nie da patrzeć, rzygam jak oglądam jego nędzną grę. Nawet jak z Legią wszyscy grali, to on był daremny

antopol16

A Jagiellonia w gazie. Strzela na zawołanie. Lekko nie będzie.

darekp

Szkoda wyniku, ale zdarza sie. Cieszy natomiast postawa Vassilieva, Zivca i Janczyka. Vassiliev wniósł zupełnie nowa jakość do gry Piasta. Jeśli jeszcze Badia wróci do zdrowia, to przyznam się, że zespół nasz może fajnie wyglądać. I chyba pora zacząć grac ofensywna trójką, Wilczek, Jurado, Janczyk.

CŻPG

Moim zdaniem widać,że zawalamy mecze wyjazdowe ustawiamy się defensywnie z możliwością skontrowania rywala. Trener Śląska to zauważył i na drugą połowę nastawił zespół na zamknięcie nas we własnym polu karnym.I im nasi się połapali,że są w potrzasku było już 2:0 i bez winy nie jest tu Jakub Szmatuła przy dwóch bramkach. Dopiero gdy zeszli mało widoczni Murawski,Izvolt,Ruben a weszli Vassilijev , Zivec i Janczyk gra się poprawiła.Szczególności Vassiljev i Zivec się wyróżnili. I coś mi się wydaje,że ci zawodnicy wejdą od pierwszych minut na mecz z Jagiellonią. Z całym szacunkiem dla wychowanka Murawskiego może w reprezentacji dobrze gra ale wczoraj nic nie pokazał w porównaniu na ostatnie minuty vassilijeva. A Zivec w porównaniu do Izvolta też bardziej zabłysnął. Tak samo sądzę,że bramkę pora by obsadził Szumski. Dla tego według mnie Perez powinien wystawić skład Szumski – Brożek – Osyra – Horvath – Klepczyński – Szeliga – Martinez – Vassilijev – Zivec – Ruben – Wilczek.

greg

Powtórka Korony. Broniąc się, nie uda się zremisować a tym bardziej wygrać. Taka taktyka jest do du.. Tylko agresywny atak jak z Legią. Czy trener dopiero się uczy?

gliwiczaninem

Pozytyw z tej przegranej jest taki ze wreszcie zagrali Vassiliev, Janczyk i Zivec. Powinni grac od poczatku

łabędyPiast

Z Jańczykiem to przesadzacie,gdzie on a gdzie Ruben czy Wilczek, może na zmianę pod koniec gdzie obrońcy rywala są pomęczeni, ale na pewno Vasiljev i Zivec do pierwszego składu, Izvolt rezerwa tak jak i też Podgórski.

Darek

Jestem kibicem Śląska Wrocław, chodze na mecze z dzieciakami na sektor dziecinny ale takiego chamstwa jak pokazali kibice Piasta nie widziałem, jak mozna rzucać w dzieciaki, wyzywać ich, banda dzikusów nazywajacych sie kibicami. Pozdrowienia z Wrocławia.

chomar

Rozumiem, że można przegrać na wyjeździe 3:0. Trudniej mi jednak zrozumieć z czego cieszyli się po meczu Osyra i Ruben. Tak uśmiechniętych po przegranym meczu jeszcze nie widziałem. Jedynym, który przeżywał porażkę był nasz trener.

woju87

Tak czytam te komentarze i się zastanawiam nad jednym. Ludzie uczepili się tego Szmatuły (mimo że przy ostatnich meczach sprawdzał się naprawdę dobrze) a tak naprawdę to on sam nie gra na boisku. Słaby był występ całego Piasta, a Kuba fakt popełnił babola przy pierwszej bramce i to na spółkę z Brożkiem który stał jak kłoda. Byłem na meczu i widziałem bardzo dokładnie całą akcję. Co do samej zmiany w bramce: przypomnijmy sobie decyzję zmiany Szmatuły po jedym słabym meczu z Koroną gdzie wygrywając 2-0 przegraliśmy 3-2. Trener wstawił wtedy Kwapisza i każdy wie jak to się skończyło. Mogę się mylić ale po tym feralnym meczu z Koroną Piast był na 6 miejscu. Tak więc