Śląsk Wrocław – Piast Gliwice, przed meczem

piast-slask2014W sobotę niebiesko-czerwonych czeka chyba jeszcze trudniejsze zadanie niż miało to miejsce dwa tygodnie temu, kiedy to Piast mierzył się z Legią. Gliwiczanie jadą do Wrocławia, gdzie zagrają z zespołem, który w tym sezonie u siebie jeszcze nie przegrał. Bilans Śląska tej jesieni na własnym stadionie jest imponujący: 5 zwycięstw, 1 remis i 0 porażek. Stosunek goli wynosi 9:2.

– Zdajemy sobie sprawę, że jedziemy na trudny teren i zagramy przeciwko grającej ofensywny i skuteczny futbol drużynie, jednak ostatnia wygrana Polski and Niemcami pokazała, że futbol jest bardzo wyrównany i każdy wynik jest możliwy – powiedział na przedmeczowej konferencji Angel Perez Garcia.

Trener Piasta dał się już poznać, jako człowiek, który bardzo mocno wierzy w swoją drużynę, ale też i uczy swoich podopiecznych traktować każdy, kolejny mecz jak mały finał – Śląsk zagra na swoim terenie, co jest jak pokazują wyniki sporym atutem tej drużyny. Wrocławianie mają Paixao oraz Milę i szeroką, wyrównaną kadrę. My jednak skupiamy się na naszych mocnych stronach. Jestem pewny, że to spotkanie zostanie potraktowane tak samo przez moich graczy, jak mały finał, jedziemy po jak najlepszy wynik – zaznacza szkoleniowiec Piasta.

Pewne już jest, że w bramce Piasta zobaczymy Jakuba Szmatułę – Podjąłem już decyzję jeśli chodzi o bramkarza. Jakub Szumski ma kontuzję, więc nie może być brany pod uwagę. Alberto i Kuba Szmatuła to zawodnicy prezentujący bardzo wysokim, wyrównany poziom, ale ze Śląskiem zagra Kuba, bo ostatnio prezentował się bardzo dobrze – tłumaczy Perez

Nie oznacza to jednak, że trener Piasta nie ma kłopotów przed tym meczem. – Łukasz Hanzel, Gerard Badia i Wojciech Kędziora leczą urazy. Cała ta trójka to ważni gracze w zespole Pereza. Po kontuzji jednak wraca już Konstantin Vassiljev, a to może być poważne wzmocnienie kadry Piasta.

Trener Śląska – Tadeusz Pawłowski też ma problem, ale nieco innej natury. Za kartki pauzuje Lukas Droppa. Kilka dni temu w sparingu KP Brzeg Dolny w drugiej linii sprawdzany był Tomasz Hołota, który w poprzednim sezonie grał jako defensywny pomocnik i był nawet powoływany do reprezentacji Polski. – Z jego grą w drugiej linii musimy się wstrzymać – zapowiada Pawłowski. I dodaje: – Zagra więc na stoperze, a rozwiązań będziemy szukali innych.

Niewykluczone, że Czecha w wyjściowym składzie zastąpi Juan Calahorro bądź Tom Hateley, choć ten ostatni nie jest w najlepszej dyspozycji fizycznej. – Możemy jeszcze cofnąć Mateusza Machaja i wprowadzić dodatkowego napastnika – przyznaje trener Śląska.

Pawłowski ma też pomysł na Piasta – Będziemy chcieli od początku zdominować przeciwnika. Na ten mecz potrzebuję zawodników grających w piłkę. Naturalnie, walczaków też, ale dla nas najważniejszą rzeczą na naszym boisku jest atak pozycyjny. Potrzebujemy jak najwięcej piłek granych do przodu – zdradza szkoleniowiec Śląską.

Wrocławianie mogą czuć przed Piastem respekt, po tym jak gliwiczanie rozbili Legię Warszawa. Angel Perez uważa jednak, ze wynik tamtego pojedynku nie miał wpływu na morale drużyny – Mecz z Legią nic nie zmienił, a tylko potwierdził, że moja drużyna jest w stanie robić wielkie rzeczy – zaznacza trener Piasta.

Wygrana z Legią na pewno będzie smakować lepiej i jeszcze dłużej będzie rozpamiętywana, jeśli gliwiczanie przynajmniej nie przegrają we Wrocławiu. Trzeba więc dać z siebie wszystko i przywieźć ze stolicy Dolnego Śląska pozytywny dla Piasta wynik.

Śląsk Wrocław – Piast Gliwice – 18.10.2014. godz. 15:30

Źródło: piast.gliwice.pl/wroclaw.sport.pl

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
łysy

pierwsze zwycięstwo w zabrzu,pierwsze zwycięstwo z ległą,pierwsza porażka Śląska na własnym terenie