Nagroda za ciężka pracę – Dawid Cholewa

Dawid-CholewaRezerwom Piasta nie wiedzie się w rozgrywkach trzeciej ligi, za to w Pucharze Polski na szczeblu podokręgu gliwiczanie błyskawicznie pokonali trzy przeszkody i zagrają w finale tych rozgrywek. Po wygranych nad rezerwami Concordii Knurów i Fortuny Gliwice, w minioną środę podopieczni Dawida Cholewy pokonali pierwszy zespół Concordii 3:1.

 

Na pierwszy rzut oka można by powiedzieć, że to było zgodne z przewidywaniami, bo rezerwy Piasta występują przecież w III lidze, ale jak popatrzymy na skład w jakim grał Piast II, to już to tak oczywiste nie jest. We wszystkich pucharowych pojedynkach drugiej drużyny grali głównie juniorzy i to oni rozprawili się pewnie najpierw z czwartoligowymi zespołami. – Ci młodzi chłopcy w tych meczach pokazali charakter. Może pod względem fizycznym ustępowali rywalom, ale umiejętnościami, organizacją gry czy zaangażowaniem już nie. Dla nich awans do tego małego finału to duża sprawa, satysfakcja i nagroda za ciężką pracę, którą ostatnio wykonali – mówi Dawid Cholewa, trener rezerw Piasta.

Środowy mecz z Concordią nie zaczął się dobrze dla rezerwistów. Gospodarze, którzy grali u siebie i na sztucznej murawie pierwsi objęli prowadzenia, a stało się to po kwadransie gry. Ten wynik utrzymał się do 40 minuty, kiedy to po faulu w polu karnym na Dytce, sędzia wskazał na 11. metr. Rzut karny pewnie wykorzystał Patryk Dziczek – Mimo że to Concordia prowadziła, po tym co zobaczyłem, już po kilkunastu minutach gry byłem spokojny o wynik. To my dyktowaliśmy warunki gry od samego początku. Ten gol dla gospodarzy sprawił, że moi zawodnicy zaczęli grać jeszcze lepiej i kwestią czasu było, kiedy strzelimy wyrównującego gola – ocenia Dawid Cholewa.

Druga połowa to już popis waleczności i zadziorności młodych zawodników Piasta. Mocno starał się też najbardziej doświadczonych z tych młodych graczy – Patryk Dytko. To on w 75 min dogrywał do Macieja Salaka, który dopełnił już tylko formalności zmieniając wynik na 2:1 dla Piasta. Nie minęły dwie minuty, a 17-letni Wojciech Walkowski podwyższył na 3:1, wykańczając akcję swojego rówieśnika – Macieja Salaka. Przy tak pewnym prowadzeniu odpalił też Damian Grondowy. bramkarz z rocznika 1997 obronił dwie sytuacje, które nawet Trela mógłby przepuścić. Mecz skończył się więc pewnym zwycięstwem drugiego zespołu, opartego na młodzieżowcach. – To pokazuje, że praca trenerów drużyn młodzieżowych Piasta jest dobrze prowadzona i procentuje gra tych młodych zawodników na trzecioligowym poziomie. Chłopcy dobrze radzą sobie nawet, gdy muszą rywalizować z dużo starszymi i bardziej doświadczonymi piłkarzami – podsumowuje Dawid Cholewa.

Finał Pucharu Polski na szczeblu podokręgu zostanie rozegrany w maju. Rezerwiści zmierzą się w nim z Gwarkiem Ornontowicem. Jeśli przejdą tę przeszkodą czekają ich jeszcze mecze o Puchar Śląskiego Związku Piłki Nożnej. Dopiero zwycięzca tego etapu dostanie prawo gry na szczeblu centralnym.

Knurów – 01 10 2014, godz. 16:30
Concordia Knurów – Piast II Gliwice 1-3 (1-1)
1-0 – Kozdroń, 15 min.
1-1 – Patryk Dziczek 40 min. (k)
1-2 – Maciej Salak, 75 min.
1-3 – Wojciech Walkowski, 77 min.

Piast II Gliwice: Damian Grondowy – Michał Stocki, Dominik Czekański (46` Damian Krawczyk), Szymon Paskuda, Roman Skorupa (46` Dominik Budzik) – Patryk Dytko, Patryk Dziczek, Piotr Kwaśniewski, Marek Jonda (70` Wojciech Walkowski), Sebastian Kubik (46` Patryk Klimek) – Maciej Salak
W rezerwie. Maciej Stanek, Kasper Będzieszak, Leszek Niewiarowski
trener: Dawid Cholewa

Concordia: Widera, Pilc, Krzysztoporski, Mikulski, Grodoń, Jaroszewski, Kempa, Karwowski, Salwa, Gajewski, Kozdroń.
Grali również: Śliwa, Spórna, Gałach.

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
CŻPG

Skład inny niż zazwyczaj w III Lige może tu tkwi problem,że w Lige leżymy a w Pucharze Polski walimy po głowie.