Gdy przegrywa się mecz, zawsze szuka się przyczyn porażki. Gliwiczanie polegli w Kielcach, różnicą jednej bramki. Być może wywieźliby remis, gdyby nie sytuacja poprzedzająca straconego gola. Tuż przed tym jak Trytko głową umieścił piłkę w siatce, Angel Perez chciał posłać do boju Mateja Izvolta, plac gry już opuścił Bartosz Szeliga. Słowak miał jednak na ręku opaskę, z którą techniczny sędzia nie pozwolił mu grać.
Przez chwilę gliwiczanie grali w 10. i wtedy stracili gola. Co ciekawe gospodarze celnie trafili w okresie, gdy wcześniej inicjatywę miał Piast – Straciliśmy bramkę, kiedy właśnie mieliśmy przewagę, niestety zabrakło nam już później atutów żeby odrobić stratę – tak komentował to Piotr Brożek.
Szukać przyczyn porażki tylko w tym fakcie, że arbiter nie dopuścił do gry Izvotla byłoby jednak sporym nadużyciem, co zauważył Csaba Horvath – Przegraliśmy, bo Korona wykorzystała jedną sytuację, ale myślę, że kielczanie nas nie zdominowali, był przecież fragment kiedy to my prowadziliśmy grę, ale nie byliśmy na tyle skuteczni żeby chociaż zremisować. Tak naprawdę graliśmy tylko do pola karnego, pod bramką Korony już nas nie było.
Piast w poprzednich czterech meczach zdobył 10 punktów. To pozwoliło na jakiś czas pójść w górę tabeli. Była nawet szansa wskoczyć do pierwszej ósemki. Następna okazja, by poprawić bilans i miejsce będzie w niedziele, kiedy gliwiczanie zmierzą się z Legią Warszawa.
opracowanie piast.gliwice.pl
cyt za sportowefakty.pl






















Sytuacja z Izvoltem to dziecinna tłumaczka graliście na remis było widać,że część piłkarzy przez grę w PP przez 120 minut się oszczędza. A nawet cały zespół się oszczędzał przed meczem z Legią Panie Perez musi Pan zapamiętać i przekazać piłkarzom ,że nigdy nie można kalkulować z wynikiem zawsze grać jak to Pan określił jak by to był mały finał !!
To był mały finał w której Piast liczył na karne, grając na 0-0 przeważnie się przegrywa. Izvolt to zawodowy piłkarz, te zamieszanie z nim to wyłącznie jego wina, wie o tym doskonale że wisiorki, talizmany na rękach czy kolczyki w nosie są zabronione na boisku, przez ta chwilę [dłuższą] mógł zablokować dośrodkowanie. Teraz z Legia pewnie zablokujemy dostęp do bramki i liczyć będziemy na kontry.
przegrana na wlasne zyczenie a mozna bylo skasowac 3 punkty
Witam !
Jakie to proste. Wygrywając, Piast byłby na 7 miejscu !
Skandaliczna gra zachwiała uczuciami prawdziwych kibiców.
Piłkarze podobno dla nich grają. Mam wątpliwości, czy na Legii będzie komplet widzów.
Pozdrawiam.
Kompletu nigdy kolego nie było 😀 a tak poważnie z naszymi kibicami sukcesu ( mamy stałych tylko w granicach 3500/4000) jak przyjdzie 5000 to będzie ok.