Nic nie trwa wiecznie i każda seria musi się kiedyś skończyć. Niezłą serię pięciu spotkań bez porażki i czterech zwycięstw z rzędu wliczając w to Puchar Polski przerwali piłkarze Korony. Angel Perez powiedział, ze o zwycięstwie zadecydował detal. Kielczanie natomiast uważąją, że byli w tym dniu zespolem lepszym i dlatego pokonali Piasta.
Jacek Kiełb (asysta przy golu): – Zagraliśmy dzisiaj konsekwentnie i nie straciliśmy bramki, mimo że Piast stworzył sobie jakieś sytuacje. Fajnie, że utrzymaliśmy to zero z tyłu, bo trener zawsze nam powtarza, że coś z przodu wpadnie i my mieliśmy te kilka klarownych okazji. W drugiej połowie tak się złożyło, że szkoleniowiec miał nosa i wpuścił mnie z Tryto na boisko i super wyszło. Tryto naprawdę piękną bramkę strzelił. Wiadomo nasza sytuacja w tabeli wymaga tego, że gramy pod większą presją. Później było widać, że kibice są zadowoleni z tej wygranej i troszeczkę mniej tych gorzkich słów od nich słyszeliśmy. W dodatku dzisiaj fajnie nas „Młyn” dopingował.
Przemysław Trytko (strzelec bramki): – Wydaje mi się i mam taką nadzieję, że cała drużyna i większość Kielc jest dzisiaj zadowolona. Cieszę się też, że miałem w tym swój udział. Na pewno Piast byłby bardziej usatysfakcjonowany z remisu. Oczywiście wypuszczał on tam jakieś groźne kontry i nie było nam łatwo, szybko i przyjemnie, dlatego cieszymy się z tego, że skończyło się to tak jak skończyło.
Radek Dejmek (obrońca): – Jesteśmy w stu procentach zadowoleni, że w końcu udało nam się zagrać na zero z tyłu i z tego, że mamy trzy punkty, a to jest najważniejsze dla nas. Na początku drugiej połowy wyglądało to tak, że Piast miał lekką przewagę, ale myślę, że nie stworzył sobie żadnej dobrej okazji do zdobycia bramki. Uważam, że dzisiaj cały zespół dobrze bronił. Ta wygrana na pewno nam pomoże ułożyć wszystko w głowach.
źródło: korona.kielce.pl





















