To ważny moment dla mnie – Kamil Wilczek

kamil-wilczek-zawiszaKamil Wilczek w poprzednim sezonie należał do czołowych strzelców Piasta. Zdobył dziewięć goli i zaliczył trzy asysty. W tych pierwszych meczach obecnego sezonu, mimo okazji, – do minionego piątku nie potrafił jednak pokonać bramkarza drużyny przeciwnej. W 72. min pojedynku z Zawiszą wreszcie jednak się przełamał.

– Pokazałem Gerardowi, gdzie ma wrzucić piłkę, zrobił to dokładnie tak, jak ćwiczyliśmy na treningach. Bardzo się cieszę z tej premierowej bramki, bo to już siódma kolejka i czas najwyższy był, aby zacząć trafiać. To ważny moment dla mnie – tak skomentował tego gola i sytuację Kamil Wilczek.

Po pierwszej połowie nic nie wskazywało na to, że Piast wygra i to w tak  przekonywujący sposób. W tym okresie to Zawisza był zespołem groźniejszym. Gdyby goście wykorzystali jedną z kilku okazji, to nie wiadomo jak dalej by się ten mecz potoczył. – Słyszeliśmy i czytaliśmy, że z taką grą nie mamy szans. Pokazaliśmy jednak dzisiaj, że mimo nie najlepszego początku, potrafimy grać w piłkę. Wygraliśmy 3:0 i z optymizmem patrzymy w przyszłość –ocenia Wilczek.

Po tym jak Ruben otworzył wynik tego pojedynku, Zawisza postawił wszystko na jedną kartę. Na bramkę Piasta zaczęły sunąć kolejne ataki i głównie dzięki przytomności umysłu Murawskiego, który w odpowiednim momencie wyręczył nie tylko kolegów z obrony, ale i bramkarza, nie padł gol dla gości.   Trafienie Wilczka rozwiało już jednak wątpliwości, która z drużyn w piątek zainkasuje trzy punkty. – Po strzeleniu pierwszej bramki był taki moment, ze Zawisza mógł wyrównać, ale myśmy już wiedzieli, że jesteśmy drużyną lepszą, zaczęliśmy sobie stwarzać sytuacje, poszliśmy za ciosem. Mam nadzieję, że teraz  więcej będzie już  takich dobrych momentów dla nas jak w tym spotkaniu – mówi napastnik.

Przed tym meczem wracało się też pamięcią do wyniku 0:6, najwyższej przegranej Piasta w historii ekstraklasowych występów, a miało to miejsce właśnie w starciu z Zawiszą. Ci, co zagrali w tamtym nieszczęsnym spotkaniu na pewno chcieli się rewanżować. – Myślę, że to nie miało znaczenia. Nie możemy przez cały sezon i jeszcze dłużej rozpatrywać jednej porażki. Wyszliśmy jak do kolejnego meczu i wygraliśmy, myślę, że zasłużenie – wyjaśnia Wilczek.

Po tym zwycięstwie gliwiczanie odbili się od dna ligowej tabeli i od razu wskoczyli na 12 lokatę. – Mam nadzieje, że jest to taki moment dla zespołu i trenerów od którego będziemy już regularnie punktować – zauważa zawodnik Piasta.

W piątek w barwach gliwickiego klubu zadebiutował Konstantin Vassiljev. Ten 30-letni reprezentant Estonii miał spory udział przy bramce zdobytej przez Rubena Jurado. – Jest to piłkarz z jakością, którego nie trzeba reklamować. Pomożemy mu się zaaklimatyzować. Jestem przekonany, że nam pomoże i oby dał wiele radości naszej drużynie – tak widzi ten transfer Kamil Wilczek.

Drugim piłkarzem, którego pewnie wkrótce będziemy oglądać na murawie jest Hebert. Brazylijczyk związał się z klubem z Okrzei dwuletnim kontraktem.  – Hebert pomógł nam w końcówce minionego sezonu, fajnie że jest z nami – ocenia Wilczek.

Jedna jaskółka wiosny jeszcze nie czyni. Piast musi w kolejnych spotkaniach, z mocniejszymi rywalami potwierdzić, że wygrana z Zawiszą to nie był jednorazowy incydent – Pozytywnie patrzymy w przyszłość – kończy rozmowę Wilczek.

opracowanie: piast.gliwice.pl

14 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
gliwiczaninem

jonder ty nie masz honoru.Ostal ci sie jeno kompleks,Pol roku pisales ze Piast spadnie a potem jak szczur schowales sie do nory.Nikt ci juz nie wierzy.Nawet twoj psychiatra

Ktoś

Nie chcę nic mówić, ale wszedł Szeliga,zamiast Podgora i nagle wszystko poukładlo się!!!

łysy

Kamil,życzę ci powodzenia w kolejnych meczach i żebyś co sezon był lepszy

Jutah

Zgadzam się, Szeliga dał dobrą zmianę. . Za często próbuje strzelać z nieprzygotowanej piłki i często ma zły timing ale to i tak lepiej niż Pseudo kapitan z 17, który nie umie piłki przyjąć i NIC pozytywnego do gry nie wnosi.. albo zatrzymuje szybką kontrę, albo głupio traci piłkę, albo głupio fauluje, albo nie wraca się w swój sektor..

zatorze

Przypomnijmy że Kamil kiedyś stwierdził że Piast nie ma kibiców – niedługo zrobi to samo. Strzeli kilka bramek, będzie chciał zmienić klub i na tym się skonczy 🙂

łabędyPiast

To nie Kamil a Lewczuk powiedział.

Adam

Wilczek od momentu przyjścia z GKS Jastrzębie to zdecydowanie nasz najlepszy i najbardziej ambitny zawodnik. Skuteczny w grze i prawdziwy wojownik.

CŻPG

Nie ważne kto powiedział ten kto to powiedział miał większości racje bo niestety kibice u nas są tylko wtedy kiedy są wyniki. Nie ma już ludzi fanatycznie oddanych piastowi tak jak kiedyś. Nawet w mniejszych miastach od Gliwic potrafi chodzić więcej kibiców niż tu sami sobie robimy koło dupy bo komuś żal wydać 15 czy 25zł na bilet a siedzą parówy przed telewizorami a potem najwięcej szczekają co tu nie powinno być lepiej !!

gliwiczaninem

wazne kto to powiedzial. To byl lEWCZUK i nie mieszajcie w to Wilczka. Bo on ma jaja a lewczuk gowno zamiast mozgu

gliwiczaninem

a czy kros zauwazyl skald ekspertow ekstaklasy tv?. Czy tam nie ma przypadkiem tego kogos z z trenerow bramkar6 Korony ktory……:/Jak takich pseudo ekspertow maja plus weszlo i przeglad sportowy to nie dziwie sie niczemu:/

seal

„Nie wierze ze transfery Piasta odbywają sie na zdrowych zasadach. Albo ktos załatwia przy tym prywatne interesy albo to skrajna głupota” Cytat z ekstraklasa.tv
Kto chce doprowadzic do upadku Piasta?

gliwiczaninem

ehh „eksperci” z ekstraklasa tv zwlaszcza ten jeden z Korony ktorego Korona wywalila na zbity pysk bo…

fan-gliwice

w dupie mam tych niby ekspertow—byle kto siedzi w studiu i mowi co chce smiech mnie ogarnia tv ekstraklasa mega cienka strona

łabędyPiast

Dzisiaj na portalach i w papierowym wydaniu Sportu i PS obiegła sensacyjna wiadomość, tutaj oczywiście cisza, w skrócie–Colins zwrócił pieniądze do klubu Piast Gliwice które tam zarobił, 24 tysiące złoty, tyle mu zapłacili za jego pobyt u nas, nikt jeszcze nie zachował się tak jak on, sensacja.