Murawski najlepszy, wypowiedzi po meczu z Bełchatowem

belchatow-murawskiBezbramkowy remis z Bełchatowem byłby dobrym wynikiem, gdyby Piast miał na koncie więcej punktów. Gliwiczanie bowiem pozostają na dole tabeli i powiększa się ich strata do miejsca ósmego. Wciąż ogromnym problemem Piasta jest zdobywanie bramek, a bez tego, nawet przy dobrej grze całego zespołu nie da się wygrywać spotkań.

– To jest kolejny mecz w którym mamy tych sytuacji sporo, ale nie zdobywamy gola. Możemy się pocieszyć, że nie straciliśmy bramki, bo Bełchatów też miał swoje okazje – mówi Adrian Klepczyński.

„Klepa” zadziwia w tym sezonie. Po nie najlepszym starcie po którym domagano się wycofania go z pierwszego składu, głosy te już ucichły. Jak się bowiem okazuje Klepczyński, nie tylko dobrze wywiązuje się z defensywnych obowiązków, ale tez i jest mocnym punktem w ofensywie.

Najlepszym jednak zawodnikiem na boisku, nie tylko w zespole Piasta, w poniedziałkowym meczu był Radosław Murawski. Wychowanek Piasta dostał szanse gry od pierwszej do ostatniej minuty i pokazał, że na to zasłużył. Walczył, przerywał akcje, zabierał piłki, inicjował kontrataki. Był widoczny i wszechstronny, ale jak reszta zawodników, połowicznie tylko zadowolony – Patrząc na tabelę, to faworytem nie byliśmy. Ale przed meczem na to nie patrzyliśmy Podeszliśmy do tego spotkania, jak do każdego. Chcieliśmy narzucić swój styl gry i zdobyć trzy punkty. Tak się jednak nam nie stało. Nie wygraliśmy jeszcze w tym sezonie, ale jestem przekonany, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Mecz były otwarty. Oba zespoły miały sytuacje, mogliśmy przechylić wynik na naszą korzyść, ale nie udało się. Wierzę, że wygramy w piątek – powiedział po końcowym gwizdku sędziego Murawski.

Piast nie przegrał z Bełchatowem m.in. także dzięki dobrej grze w destrukcji Carlesa Marca. Hiszpan od początku sezonu w grze obronnej dobrze sobie radzi – Wyszarpaliśmy kolejny remis z silnym rywalem na jego terenie. Wisła, Pogoń a teraz Bełchatów – te drużyny już wiedzą, że nie jest łatwo z nami wygrać. Jeszcze tylko poprawa skuteczności i będziemy mogli wreszcie cieszyć się wygraną – tak komentował wynik z Bełchatowa Carles.

Po dwutygodniowej przerwie spowodowanej kontuzją do gry wrócił Łukasz Hanzel. Zawodnik nie rozegrał jednak pełnego spotkania, zmieniając w drugiej połowie Wojciecha Kędziorę. Hanzel ma już jednak receptę jak w piątek pokonać Zawiszę Nie wiem czy ten dzisiejszy wynik z tak mocnym zespołem oznacza, że z Zawiszą nie będziemy mieć problemów bo mecz meczowi nierówny. Musimy znowu zagrać tak dobrze w defensywie i ponadto zacząć strzelać gole – zauważa Hanzel.

Wszystkie te wypowiedzi pokazują, że gliwiczanie wiedzą, gdzie tkwi ich problem. Aktualnie jest to brak skuteczności. Diagnoza została więc postawiona, jeszcze trzeba znaleźć lekarstwo.

źródło: piast.gliwice.pl/x-news.pl/piast-gliwice.eu

 

3 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Hm

Murawski najlepszym zawodnikiem? Hahah:D. W tym meczu nie było nikogo kto by zasłużył na pochwały. Gorszym meczem w tym sezonie był mecz Śląsk – Cracovia.

łabędyPiast

Indywidualne pochwały właśnie należą się Murawskiemu i Martinezowi, jeśli tylko oceniasz po wyniku meczu, to nie znasz się na piłce nożnej.

wieczorek

Piłkarze niech najprzód wygrają mecz a później gadają.
Ile to już razy słyszeliśmy o wygranej a było odwrotnie.
Kto był najlepszy w ostatnim meczu,to nie ma co szukać,
drużyna gra fatalnie,szukanie w tej drużynie coś dobrego,
jest nie na miejscu,w ty meczu nikt nie grał obiecująco.
Dlaczego inne drużyny,umieją się ustawić tak aby kolega,
miał do kogo podać piłkę,w piaście jest odwrotnie.
Nie ma do kogo podać celnie,więc wybijają,daleko i wysoko.
To nie jest gra dobrej drużyny,nie pasuje na zawodowców…