Nie wiem jak to nie wpadło – Wojciech Kędziora

Wojciech-KedzioraChyba tylko trenerzy i zawodnicy wierzyli, że Piast zdoła ze Szczecina przywieźć jakieś punkty. Przed meczem bardziej zastanawiano się z jakim bagażem straconych goli gliwiczanie będą wracać do domu. Okazało się, że nie tylko nie stracili bramki, ale byli bardzo bliscy wywalczenia kompletu punktów. W 94 min tego pojedynku Klepczyński świetnie zacentrował na głowę Kędziory, który będąc na szóstym metrze jednak przestrzelił.

– Super sytuacja, Adrian zagrał mi idealną piłkę. Byłem pewny, że wyląduje w siatce, nie wiem jak to nie wpadło – kręci głową z niedowierzaniem Kędziora. Szkoda, mamy jeden punkt, a mogliśmy mieć trzy – dodaje „Kędi”.

Co takiego się stało, ze piłka przeszła nad poprzeczką, zamiast pod nią wpaść do bramki? – Widziałem kątem oka, że bramka była pusta. Wydawało mi się jest to łatwe do strzelenia, ale okazało się inaczej. Pozostaje mi i kolegom pracować nad tym, aby w kolejnych meczach takie sytuacje wykorzystywać – kaja się napastnik Piasta

Przez większość tego pojedynku Piast bronił się, ale mądrze. To nie było tylko murowanie bramki. Gliwiczanie wyprowadzali kontrataki, po który minimalnie niecelnie uderzali Ruben czy Badia – Pogoń jest dobrym zespołem, co dziś potwierdziła. Nie zmienia to faktu, że my musimy więcej grać piłką i stwarzać sobie sytuacje, a jak je mamy, to trzeba je wykorzystywać – zauważa słusznie Kędziora.

Gliwiczanie wyraźnie w tym sezonie nie potrafią zaprezentować tego, co pokazywali w ostatnich meczach minionego sezonu. Brakuje im przede wszsytkim skuteczności, dlaczego? – Dobre pytanie, ale wystarczył jeden celny strzał, aby dziś mieć te trzy punkty. No coż, mamy nad czy pracować – podsumowuje mecz Kędziora.

Opracowanie piast.gliwice.pl

14 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
wieczorek

W zasadzie nie ma się czym chwalić,niby punkt jest, ALE,to
wielkie ale przy lepszej skuteczności mógł paść gol.
Kędziora,Wilczek i inni zawalili.Pogoń też miała okazje.
Chwalić obronę też nie ma za co,to była szczęśliwa
obrona Częstochowy. Jedynie w tym meczu warto
pochwalić to,że utarli trochę nosa pyszałkom ze Szczecina.

Jondek

Piłkarze Piasta są slabi!Każdy transfer to praktycznie niewypał!Piast bazuje na obcokrajowcach tylko dlaczego na tak dramatycznie slabych?Takich to można Polaków z niższych lig!

kris

Kamil Wilczek w jednym z wywiadów mówi,że mecz z Pogonią to był najlepszy mecz Piasta w tym sezonie.Zero strząłów celnych w kierunku bramki portowców,strach się bać jak będzie wyglądał najgorszy mecz w sezonie.

Jan

Nie marudźcie. Zagrali mądrze i dobrze taktycznie, co mieli się odsłonić i przywieźć porażkę 0:4?
Szkoda sytuacji Kędziory, bo byłaby spora niespodzianka.

local

Jeżeli tak będą grać na wyjazdach jak w Szczecinie to na dzień dzisiejszy- OK, ale u siebie trzeba punktować(strzelać bramki) za wszelką cenę. Nie ma kasy nie ma wzmocnień więc nie wymagajcie niemożliwego. Takie są realia dzisiejszych (biednych) klubów w Polsce, gdzie jak nie ma sponsora to liczy się każdy grosz. A ze czasem się go wyrzuca w błoto to już wina niekompetentnych decydentów i na to nie mamy zbytniego wpływu.
Wypada mieć nadzieję że Piast się wreszcie skonsoliduje i ambicją utrzymamy się w EK.

jas

local jak nie ma kasy co ty za głupoty gadasz !!!!

miasto sponsoruje bez mrugnięcia okiem,
udziały kupił prywatny,
klub ma sponsorów
TO KASA JEST

PROBLEM JEST INNY NIE WIADOMO CO PREZES Z RADĄ NADZORCZĄ Z TĄ KASĄ ROBIĄ !!!!!!!

seba

kupic zawodnika, to nie problem, gorzej ejst go utrzymac, Piast szuak szrotu z zagranicy, poniewaz nie mgoa zaoferowac pilakrza 30-40 tys miesiecznie

CŻPG

Kędziora pytany po meczu czego zabrakło z przodu był skromny bo powinien powiedzieć ,, zabrakło znanego sprawdzonego duetu ja i Ruben”. Bo taka jest prawda bez tych dwóch piłkarzy razem atak nie istnieje. A puszczanie Wojtka na 5/10 minut jest błędem.

Jondek

Zabrakło umiejętności co Ruben miał mu głowę trzymać?

cynik

Jesteśmy za słabi nawet na I ligę , tak to wygląda w tej chwili , smutne .

Paweł

Przed meczem wzięli byście w ciemno ten wynik- nie marudzić . Cieszy taktyka na wysokim poziomie – nie udana próba równorzędnej gry , wycofanie do obrony a gdy mecz się uspokoił , wprowadzenie Kędiego na jeden decydujący cios (mało co się nie udało ) gdy to nie wyszło już tylko dotrwanie.

jas

taktyka na wysokim poziomie jaka????

taktyka jest taka cały ten hiszpański ( za wyjątkiem Rubena) szrot i ci co ten szrot sprowadzili wyjazd z PIASTA !!!!!!

darekp

Szacun dla naszych chłopaków

darekp

grajcie tak dalej. wreszcie zaczną wchodzić