Dobrze nam to zrobiło – Dawid Cholewa

Dawid-CholewaDawid Cholewa po środowym meczu rezerw mógł wziąć głęboki oddech. Prowadzony przez niego zespół wreszcie wygrał i to w sposób przekonywujący. Gliwiczanie pokonali Skalnika Gracze 4:0 i opuścili strefę zagrożoną degradacją. – Dobrze nam to zrobiło, szczególnie, że w sobotę jedziemy do Górnika Zabrze. Górnik mecz ligowy gra w piątek, więc na pewno w meczu z nami nie zabraknie zawodników z pierwszego zespołu – mówi Cholewa junior.

 

Pokonać Skalnik nie było wielką sztuką, bo to najsłabsza, przynajmniej w tej początkowej fazie sezonu drużyna – Trzeba było jednak dużo pobiegać. Mówiąc uczciwie jednak, to był mecz do jednej bramki. Mieliśmy więcej sytuacji, które powinny zakończyć się bramkami. Jedna, druga, trzecia sytuacja nie weszła. w końcu Krzysiu Hałgas otworzył wynik, co pokazało, że w chyba lepiej się czuje, gdy gra bliżej bramki rywala niż na obronie – ocenia trener drugiej drużyny.

Hałgas był odkryciem minionego sezonu w barwach Piasta w III lidze. To dzięki jego postawie w głównej mierze rezerwiści awansowali do grupy mistrzowskiej i w konsekwencji zapewnili sobie utrzymanie w III lidze. W tym sezonie zaskoczył w trzeciej kolejce – Ta jego złość narastała po meczu z Ozimkiem, bo on sam wie co tam nawyprawiał. Miał więc podwójną mobilizację , ale w środę zagrał bardzo dobrze, aktywnie, do samego końca, to się chwali – stwierdza Dawid Cholewa

Mecz z Graczami był wzorcowym przykładem jak powinna wyglądać współpraca na linii pierwszym zespół a druga drużyna. Do rezerw zeszła grupa zawodników z pierwszego składu, która z różnych powodów w ekstraklasie jeszcze nie gra, ale na warunki trzecioligowe są już wzmocnieniem – Jeżeli symbioza pomiędzy pierwszym a drugim zespołu będzie taka jak dzisiaj, to optymistycznie patrzę w przyszłość. Proszę zauważyć, że zawodnicy drugiego zespołu jak Stocki, Ignasiak czy Jonda umieli się w tym meczu odnaleźć. Było to możliwe, bo ci bardziej ograni zawodnicy zrobili odpowiedni wynik i wprowadzili spokój. Dzięki temu wymienieni wyżej wnieśli coś do gry, mieli udział w tym zwycięstwie i mieli możliwość rozwoju – tłumaczy Dawid Cholewa

Uwaga wszystkich obecnych na stadionie w Ostropie była skupiona na Armando Nievesie. W środę dopięto formalności związane z rejestracją tego zawodnika i dzięki temu mógł zagrać. Po tym meczu trudno się pokusić o głębszą ocenę jego umiejętności. Tak jak już pisaliśmy winnym artykule Skalnik zbyt mocno nie nękał obrony rezerw, stąd rola Nievesa ograniczała się do kontroli tego, co działo się na tyłach. – Jak widać jest zawodnik rosły, silny. Pokazał, że mocno będzie naciskał na tych co grają w podstawowym składzie – tak ocenia po tym pierwszym występie zawodnika z Kolumbii Cholewa Junior.

Problemem jednak może być komunikacja. Widać i słychać było, że Nieves próbował ustawiać obrońców, dyrygować linią defensywną, ale nikt go raczej nie rozumiał. Bramkarz też nie wiele mógł mu podpowiedzieć, bo w tym spotkaniu pomiędzy słupkami stał Jakub Szumski.

W tej sytuacji ciekawi jesteśmy czy Angel Perez zdecyduje się zabrać do Szczecina Armando Nievesa, a przede wszystkim wystawić go do gry.

źródło: piast.gliwice.pl

piast-skalnik-11Wyjściowa jedenastka Piasta II Gliwice

Foto: M. Duśko

tabela-piast2-07082014

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze