Zespół Piasta w pierwszych trzech meczach nowego sezonu zdobył tylko jeden punkt, strzelił dwie bramki i stracił osiem goli. Nie jest to jeszcze najgorszy wynik w ekstraklasie w tym sezonie, ale nie takich rezultatów się spodziewano. Końcówka minionego sezonu dawała mocne podstawy do tego, aby wierzyć, że Angel Perez ze swoimi pomocnikami odpowiednio przygotuje zespół do rozgrywek. Przyszła też cała grupa zawodników, którzy mieli godnie zastąpić tych, co odeszli. Czemu więc Piast nie wygrywa i traci tak dużo goli?
– Trudno to powiedzieć, ale jestem przekonany, że w tym okresie przygotowawczym zrobiliśmy kawał dobrej roboty. Ciężko pracowaliśmy na obozie i to musi w końcu zaprocentować. Może potrzeba jeszcze trochę czasu ?- zastanawia się Wojciech Kędziora.
Po remisie w Krakowie wydawało się, że Piast pozbierał się już po klęsce w Poznaniu i grając przed własną publicznością, pokona faworyzowana Lechię. Może by i tak się stało, gdyby nie postawa bramkarza z Gliwic. Alberto, może i nie ponosi pełnej odpowiedzialności za stratę goli, ale w tych kluczowych momentach nie pomógł drużynie. Szczególnie ważna była druga bramka dla gości – Niefortunna sytuacja, takie gole też padają, trzeba wyciągną wnioski i walczyć dalej – dyplomatycznie stwierdza Kędziora.
Po pierwszej, zremisowanej połowie meczu z Lechią, można było mieć nadzieję, że gliwiczanie wywalczą przynajmniej punkt. Tak się jednak nie stało. Gdańszczanie od początku drugiej odsłony zdominowali boiskowe wydarzenia, podkreślając to zdobyciem dwóch goli. Z gry tak źle to nie wyglądało – przekonuje Kędziora. – Przy stanie 1:2 jeszcze wierzyliśmy, że doprowadzimy przynajmniej do remisu, padła jednak trzecia bramka i to nas trochę przybiło – dodaje napastnik Piasta.
W kocówce meczu Angel Perez poszedł na całość. Ściągnął z boiska defensywnych graczy i wpuścił wszystkich ofensywnych graczy, których miał na ławce. W konsekwencji w tym samym momencie na murawie było aż trzech napastników. Efektu w postaci choćby jednego gola to jednak nie przyniosło.
Była taka szansa, aby odrobić nawet tę dwubramkową stratę. Lechia kończyła ten mecz w 10. ale nie potrafiliśmy złapać tego kontaktu, choć sytuacje ku temu były – analizuje Kędziora
Rzeczywiście w ataku gra Piasta nie wyglądała źle. Gliwiczanie stworzyli sobie całkiem sporo tych sytuacji. Dwukrotnie z opresji swój zespół ratował Trela, raz w sukurs przyszła mu poprzeczka. Aby jednak zwyciężać, trzeba mieć spokój w tyłach, a na razie Piast w destrukcji gra fatalnie. osiem straconych goli w trzech meczach, to bilans wręcz katastrofalny.
Angel Perez broni swój zespół, tłumacząc, że w tych pierwszych kolejkach gliwiczanom przyszło mierzyć się z czołowymi drużynami ligi. – Po części można tak to tłumaczyć, ale z każdym zespołem trzeba chcieć walczyć i starać się wygrać, bez względu jakie miejsce w tabeli dana drużyna zajmuje. W meczu z Lechią nie udało nam się to, ale postaramy się przywieźć punkty ze Szczecina – obiecuje „Kędi”
Korona Kielce, która zaczęła sezon jeszcze gorzej niż Piast, bo od dwóch porażek, była bardzo bliska pokonania Pogoni. Kielczanom zabrakło kilku minut, aby cieszyć się ze zwycięstwie. To pokazuje, że szczecinianie nie są aż tacy mocni i że tej drużynie też można strzelać gole.
opracowanie piast.gliwice.pl






















WSTYD ZA OBA ZESPOLY.
DLACZEGO BOICIE SIE OPUBLIKOWAC.
Szumski to bramki. Gorszy od tego szrota hiszpańskiego nie będzie, a od siedzenia na ławce pewności nie nabędzie.
Do autora, Piast strzelił 2 bramki. Jak czujemy się słabsi piłkarsko od przeciwnika to musimy walczyć na d*pach, aby to zniwelować, a tego nie było, zabrakło determinacji.
nasza gra jest mega słaba jak za Brosza…
1. Wywalić tego nieudacznika w bramce.
2. Gdzie ten stoper, który miał być dużym wzmocnieniem.
3. Klepczyński raczej też już na zasłużoną emeryturę.
4. Gdzie są te nowe nabytki? W innych klubach sprowadza
się zawodników aby grali a w Piaście po co, gdzie oni są?
?Kędi? wierzy, że Piast zaskoczy , a ja w bajki nie wierzę , wystarczy spojrzeć na skład , kim nas zaskoczy , chyba nie Izvoltem co sam na sam bramy nie potrafi strzelić , kto jeszcze Jonczyk ? może ten marny bramkarz , to lepiej niech grają bez na to samo wyjdzie. Na mecze normalnie nie chce się chodzic , szkoda forsy i nerwów.
No rzeczywiście ten bramkarz wymiata. Skąd wytrzaśnięto takiego przebierańca? Pierwszy raz widziałem parady bramkarskie i obrony klatą. Ale cyrkowiec!
o czym mówimy Lech grał w „10”
kto przyciągnął tego suuuuper trenera i ten szrot ???????
Nie byłbym takim optymistą jak Kędziora czy trener.
Będzie sukcesem dla obecnej gry piasta,jeżeli przegrają
jedną bramką,biorąc pod uwagę ostatnie mecze Piasta.
Te 8 straconych bramek,zawsze będą dołowały piasta w tabeli,
przy równych wartościach punktowych.
A wiadomo jak dużo bramek strzela Piast.
Wojtek skończ firmować ten szrot. Oni Cię już dawno skreślili niestety. Znowu wyciągną rękę jak będą mieli nuż na gardle (już wkrótce), szkoda że taką taktykę ma nasz kochany GKS.
Tłumaczenia,że grało się z faworytami nawet beniaminkowie ekstraklasy grają składniejszą grę w ataku od nas Panie Perez tłumaczenia Pana są nie na miejscu my nie gramy piłką jest Ruben w ataku i zero wsparcia dopiero gdy wszedł Wilczek z Kędziora zaczęła się jakaś ta gra czemu gramy systemem 1-4-1-4-1 a nie np 1-4-4-2 ?
często porównuję Piasta z Podbeskidziem i aż żal się robi,gdy obie drużyny mają nowe stadiony,tam robią wszystko,żeby ściągnąć kibiców,mają coraz lepszych piłkarzy a u nas wszystko w odwrotnym kierunku,ściągają zagraniczny szrot
Z TAKIM SZROTEM ,GRĄ I WYNIKAMI NIGDY NIE ZAPEŁNIMY STADIONU,PANIE SARKOWICZ DO AKCJI. KAŁUŻE TO WYWALIŁ BYM NA ZBITY PYSK ,CO ON ROBI W TYM KLUBIE ,KUPIŁ AKCJE ZA PÓŁ DARMO I NA TYM KONIEC. PANIE PSEUDO-BIZMESMENIE TRZEBA RUSZYĆ SAKWĄ I ŚCIĄGNĄĆ 2-3 ZAWODNIKÓW NA POZIOMIE EKSTRAKLASY W PRZECIWNYM WYPADKU SPADEK MUROWANY CZY TEGO NIEWIDZĄ LUDZIE ZARZĄDZAJĄCY PIASTEM .
Panowie decydenci w klubie , tu nie ma co gdybać tylko działać i wywalić tego trenera razem z tym bramkarzem. Bądzmy raz modrzy przed szkodą.wiem że czytacie ukradkiem te posty ,więc powiem płace podatki i to dzięki takim jak ja wam się powodzi . ale co się nie pomylicie jak wam tylko kilkaset osób przyjdzie na stadion, bo to co się dzieje na boisku Piasta to farsa tego nie można normalnie oglądać.
Piast to taki klub,gdy ktoś dobry z piłkarzy odejdzie z klubu to wiadomo,że na jego miejsce sprowadzi się piłkarski szrot.Serce boli jak ogląda się starego bramkarza,który nawet piłki złapać porządnie nie umie,obrona to same pokraki.Jestem starszym kibicem pamiętam jak w dawnej II lidze w obronie grali min Kałużyński,Wilczek,Pawlik,Pałka.Teraz taki Klepczyński,Horwath,Brożek mogliby im buty czyścić.Wszystko można zrozumieć,że to młodzi perspektywiczni i dopiero się zgrywają.Niestety to stare grajki bez perspektyw na przyszłość.Panie prezesie Pana słowa przed sezonem,ze zrobicie wszystko,żeby sytuacja z ub.sezonu się nie powtórzyła się nie sprawdzi,wszystko wskazuje,że będzie jeszcze gorzej.
Prezesie SARKOWICZ WSTYD !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Czyżby prezes nie miał nic do powiedzenia ????
to kto rządzi w klubie ????
ciekawe kto bierze kaske za te transfery ????
Już w listopadzie (najprawdopodobniej) będzie można rozliczyć naszych działaczy odpowiednio głosując 🙂 CŻPG ole !!!!