Hiszpan czy Portugalczyk, kto okaże się lepszy?

Angel-PerezPiast i Lechia wielokrotnie już mierzyły się na boiskach zarówno ekstraklasy jak II ligi, a w przeszłości także i w Pucharze Polski. Po raz pierwszy jednak oba zespoły poprowadzą zagraniczni szkoleniowcy. Obaj urodzili się na Półwyspie Pirenejskim, Joaquim Machado Gonçalves, czyli trener Lechii, to Portugalczyk. Angel Perez Garcia jak wiemy – pochodzi Hiszpanii. Gliwicki szkoleniowiec z uznaniem, ale bez strachu  wypowiada się o piątkowym rywalu.

Podejmujemy drużynę, która jest kandydatem do mistrzostwa Polski. Lechia na ten sezon zakontraktowała czternastu nowych zawodników. Gdańszczan cechuje duża siła rażenia w ataku, dlatego musimy mocno popracować w obronie, by nie stracić bramki – mówi na przedmeczowej konferencji Angel Perez.

14 nowych piłkarzy w kadrze nie oznacza jeszcze automatycznego poprawienia jakości. Jak pokazuje boisko, czasem bywa nawet odwrotnie. – – Do tej pory nie byli dość zgrani, ale na początku każdego sezonu każda drużyna miewa tego typu problemy. Z upływem czasu gdańszczanie też będą grali lepiej – zaznacza  trener Piasta.

Po pierwszym, przegranym 0:4 meczu z Lechem w serca kibiców Piasta wlał się niepokój. Pojawiły się pytania, co się stało z drużyną, która tak dobrze grała w końcówce minionego sezonu. Po remisie z Wisłą, oprócz zdobytego punktu, powodów do zadowolenia też nie było. Angel Perez wierzy jednak i przekonuje, że wkrótce to się zmieni – Mieliśmy trudny początek ligi, ale po ostatnim meczu poprawiliśmy naszą grę o tyle, że podczas spotkania z Wisłą mogliśmy nawet zdobyć trzy punkty. Wierzę w moją drużynę i wiem, że jesteśmy w stanie wygrywać i zdobywać punkty – przekonuje hiszpański szkoleniowiec.

Na początku sezonu jest jeszcze mało materiałów do analizy. Rozpracowywanie Lechii jest tym bardziej trudne, że  chyba nawet trener gdańszczan do końca nie wie na co jego podopiecznych  stać. – My jeszcze nie planujemy jak ustawić drużynę na piątkowe spotkanie. Decyzja zapadnie na odprawie. Najważniejsze jednak jest to, by defensywa spisywała się solidnie i nie dopuściła do straty bramki – mówi  Perez.

Przygotowania do piątkowego meczu nie były już tak intensywne jak do starcia z Wisłą. Trener nawet dał odpocząć sowim podopiecznym w środku tygodnia – Po takim ciężkim meczu jak z krakowską Wisłą drużyna potrzebowała odpoczynku, ale już w czwartek wróciliśmy do treningów i przygotowujemy się do przyjęcia Lechii.

Z zespołem trenuje już Armando. Nowy nabytek Piasta nie ćwiczył jednak z pierwszym składem. Został skierowany do grupy graczy, którzy mniej występowali, albo wcale. – Armando Nieves nie będzie mógł grać jeszcze jako zawodnik pierwszej jedenastki – musi z nami odbyć więcej treningów, by lepiej rozumieć się z drużyną – tłumaczy Angel Perez.

Tak samo jednak szkoleniowiec mówił o Piotr Brożku, by potem wystawić go od pierwszej minuty.

Zawodnicy Piasta w tych pierwszych dwóch meczach nie zobaczyli ani jednej żółtej kartki. Taka sytuacja rzadko się zdarza i może świadczyć o tym, że piłkarze  nie walczą – mówiąc kolokwialnie do upadłego – To, że nikt nie dostał żółtej kartki, to nie oznacza, ze nie gramy mocno i z pełnym zaangażowaniem. W grze trzeba wykazać się pewną inteligencją. Moi zawodnicy nie spóźniają się ze swoimi interwencjami, mają dobre wyczucie, przez co nie dostają tych kartek. To jest element, który ćwiczymy na treningach. Będziemy starać się, aby tak było w kolejnych meczach – podkreśla trener Piasta.

Piast Gliwice – Lechia Gdańsk – 1 sierpnia, godz 20:30

Opracowanie: piast.gliwice.pl

 

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze