Ambicja, chęci i bojowe nastawienie, to nie wystarczyła, aby Piast przywiózł z Poznania dobry wynik. Na inauguracje ekstraklasy sezonu 2014/15 niebiesko-czerwoni zostali rozbici przez Lecha i to aż 4:0. Hat-tricka, rozdzielonego golem Dawida Kownackiego w tym meczu zaliczył Vojo Ubiparip.
Po udanej końcówce minionego sezonu, kiedy to Piast po przejęciu drużyny przez Angela Pereza wygrał trzy mecze z rzędu i dobrze przepracowanym okresie przygotowawczym, gliwiczanie jechali do Poznania z nadziejami, że przynajmniej będą dla wicemistrza Polski równorzędnym partnerem. Zarówno trener jak i zawodnicy zapowiadali, że stać ich na to, by nawet wygrać z „Kolejorzem”. Boiskowa rzeczywistość okazała się jednak brutalna. Przede wszystkim powrócił koszmar z minionego sezonu, a ściślej mówiąc z tego okresu, kiedy fatalnie grała linia obrony. Przy wszystkich czterech, straconych golach udział mieli defensorzy Piasta, którzy albo byli spóźnieni, albo dawali się kiwać jak juniorzy.
W 20 minucie Keita zagrał w pola karne, Ubiparip łatwo uwolnił się z pod opieki Polaka i otworzył wynik tego pojedynku. W 36. minucie, Luis Henríquez dokładnie wrzucił piłkę na głowę Kownackiego, a ten strzałem głową z bliska pokonał Cifuentesa. Tym razem zabrakło krycia, nie tylko przy strzelcu gola, ale i przy asystencie bramki. W 84 min Trałka zagrał do Ubiparipa, ten bardzo łatwo ograł Horvatha, a że nikt go nie asekurował, to napastnik Lecha nie miał już żadnych problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Już w doliczonym czasie gry Ubiparip najpierw trafił w słupek, jeszcze pomagający mu w tej akcji Kownacki wślizgiem wywalczył piłkę, co dało możliwość Serbowi na skompletowanie hat-tricka. Tak padały bramki
O grze Piasta można powiedzieć tyle dobrego, że gliwiczanie potrafili sobie stworzyć kilka całkiem dobrych okazji bramkowych. Seryjnie jednak marnował je najlepszy strzelec Piast minionego sezonu – Ruben Jurado. Hiszpan przegrał z bramkarzem Lecha m.in. dwa pojedynki sam na sam. Nie powiódł się natomiast manewr z wpuszczeniem na drugą połowę do linii ataku Tomasa Docekal. Taktyka polegająca na posyłaniu do niego długich piłek nie dała żadnego efektu.
W spotkaniu tym zadebiutowało w barwach Piasta dwóch piłkarzy: Alberto Cifuentes i Piotr Brożek. Trudno jest powiedzieć coś pozytywnego o bramkarzu, gdy ten puszcza cztery gole. Ze strony, gdzie biegał Brożek natomiast nic złego Piastowi się nie stało. Tego debiutu jednak obrońca ten mile wspominać nie będzie. Była to też najwyższa przegrana gliwiczan na inaugurację nowego sezonu w ekstraklasie.Na pocieszenie możemy powiedzieć, że mecz ten był rozgrywany bez udziału publiczności, porazka więc mniej bolała.
Poznań, ul Bułgarska – 20 lipca 2014, godz. 15:30
Lech Poznań – Piast Gliwice 4:0
Bramki:
Vojo Ubiparip 19, 84, 90, Dawid Kownacki 36
Lech: 1. Jasmin Burić – 4. Tomasz Kędziora, 35. Marcin Kamiński, 26. Maciej Wilusz, 25. Luis Henríquez – 28. Dariusz Formella (69, 19. Kasper Hämäläinen), 6. Łukasz Trałka, 7. Karol Linetty (77, 16. Darko Jevtić), 24. Dawid Kownacki, 77. Muhamed Keïta (61, 11. Gergő Lovrencsics) – 14. Vojo Ubiparip.
W rezerwie: Maciej Gostomski, Jan Bednarek, Paulus Arajuuri,
Trener: Mariusz Rumak
Piast: 91. Alberto Cifuentes – 14. Adrian Klepczyński, 3. Csaba Horváth, 5. Jan Polák, 19. Piotr Brożek (85, 24. Wojciech Kędziora) – 17. Tomasz Podgórski, 20. Łukasz Hanzel (59, 9. Radosław Murawski), 4. Carles Martínez, 77. Rubén Jurado, 21. Gerard Badía – 10. Kamil Wilczek (46, 23. Tomáš Dočekal).
W rezerwie: Jakub Szmatuła, Kornel Osyra, Matej Izvolt, Krzysztof Hałgas
Trener: Angel Perez Garcia
Sędzia: Paweł Gil (Lublin)
Żółte kartki: Wilusz, Kownacki, T. Kędziora






















Powrót Docekala i zatrudnienie emerytowanego bramkarza gorszego od wszystkich, których mieliśmy w poprzednim sezonie = sabotaż.
Witam !
” CHCEMY BYĆ W PIERWSZEJ ÓSEMCE” ! Przed meczami duży optymizm wśród Zarządu Piasta. Od 1968 roku jestem kibicem Piasta. To mój ostatni komentarz. Panowie przegraliście z „juniorami” Lecha !!! Można przegrać, ale trzeba grać. Przyszedł Hiszpan i ” odmienił Piasta”. Po tym co zobaczyłem dzisiaj w Poznaniu, to nic nie zmienił od czasu trenera Brosza. Może i jeszcze gorzej było. Polak, Klepczyński, Martinez grali tragicznie. O bramkarzu nawet nie wspomnę. Przyszedł Hiszpan i Hiszpana z boiska nie zdejmie, choćby grał beznadziejnie. To co zademonstrował Piast to więcej niż skandal. Nowy Prezes, nowy Dyrektor, nowy Trener nowi zawodnicy i nic. Znowu Wojtek Kędziora nie gra w pierwszym składzie. Brosz ma pełną satysfakcję.
Piast według mnie na długo zadomowił się na ostatnim miejscu. Chyba do końca rozgrywek. To przykre. Najlepszy na boisku to Ruben, ale tylko on biegał w tym upale. Co drużyna robiła podczas zgrupowania ? Pytanie zostaje retoryczne. Prezydent miasta znowu przelał publiczne pieniądze na rzecz tego zasłużonego Klubu….
Pozdrawiam.
… na Twoim miejscu zaczął bym kibicować drużynie z za miedzy będziesz wtedy mniej sfrustrowany i nie będę musiał czytać tych fachowych komentarzy…
Zatrudnienie Cifuentesa i Docekala to sabotaż.
Niestety dopuki trener będzie faworyzował swych rodaków
Piast będzie grał tak a nie inaczej,Gdzie obiecane wzmocnienia?dlaczego Szmatuła i Szumski nie grają ten
Hiszpan w bramce popełniał błędy,a piłkę łapał za trzecim
razem,był już w Piaście taki bramkarz Nalepa,trener popełnia
te same błędy co BROSZ,nie widzę żadnej poprawy grze Piasta
mam nadzieję że Prezes przywoła trenera do porządku bo w
innym razie drugi raz trener Piasta już nie URATUJE.
Skończymy jak ŁKS z Brazylijczykami w drugiej lidze.
Cały czas powtarzałem że ten bramkarz z Hiszpanii o nieporozumienie. Jak można sprowadzić z trzeciej ligi bramkarza emeryta. Jak można nadal stawiać na Klepczyńskiego. Paranoja.
Pierwsze dwa gole to ewidentne kiksy bramkarza. Tak jak był ustawiony, to sam bym te piłki wyłapał.
Ty chyba żartujesz. Zgadzam się, że ściągnięcie tego bramkarza to nieporozumienie, ale przy tych bramkach nie miał nic do powiedzenia, a zawiniła obrona z klepą i polakiem na czele ;c
w zeszłym sezonie jechałem 200km do Gliwic na mecz mojej kochanej drużyny,płaciłem 50zł na sektor A Ii często czułem się okradany,w tym sezonie nie będę naiwny i jak przyjadę już na mecz,to kupię najtańszy bilet
A ja przyjade na trening. Zobaczyc co na treningach robi Docekal ze tak w niego wierza!
Stawiać na młodzież nie dziadków z Hiszpani. Do bramki Szumski natychmiast obrona do wymiany Polak i Horvat zawlili bramki śmiesznie są ogrywani. Carles dno i jak to się nie zmieni to czerwona latarnia do końca sezonu.
bramkarz A klasowy.
dlaczego nie sa podawane moje komentarze?