Już w momencie, kiedy Ekstraklasa S.A. ogłosiła terminarz, jasne się stało, że Piast nie będzie miał łatwego startu. W pierwszej kolejce gliwiczanie trafili na wicemistrza Polski, czyli Lecha Poznań. Z tą drużyną w poprzednim sezonie grało się ekipie z Okrzei najgorzej. Niebiesko-czerwoni przegrali oba mecze i to wyraźnie, bo 0:4 i 0:2.
– Wiem, że Piast z Lechem przegrywał i to wyraźnie, że jest to jedna z najlepszych drużyn w kraju, ale teraz jest szansa i najwyższy czas, aby to zmienić – zapowiada Angel Perez.
Trener Piasta dał się już poznać, że jest wielkim optymistą. Wiara w swój zespół jest potrzebna, ale więcej piłkarskich atutów będą mieli jednak gospodarze. – Dzięki walce i ambicji pokażemy, że tym razem możemy wygrać – wyjaśnia skąd bierze się ten optymizm trener Piasta.
Wiadomo też, że gliwiczanie nie zamierzają się bronić czy grać na remis. – Jedziemy do Poznania po trzy punkty, bo jeśli ktoś wychodzi na murawę z myślą, że remis będzie dobrym wynikiem, to ten zazwyczaj przegrywa – zauważa hiszpański szkoleniowiec.
– Zgadzam się z trenerem. Nie możemy jechać do Poznania z nastawieniem, że remis to korzystny wynik, bo wtedy nie ma po co wychodzić na boisko. Jedziemy tam powalczyć o komplet oczek i liczymy na wygraną – mówi Tomasz Podgórski.
Poznaniacy szybciej weszli w sezon, bo w czwartek rozegrali pierwszy mecz w ramach eliminacji do Ligi Europy. Lechici niespodziewanie przegrali z Nomme Kalju – 0:1 i na pewno będą chcieli jak najszybciej zamazać w pamięci fanów tą upokarzającą przegraną, najlepiej już w meczu z Piastem.
Angel Perez jeszcze nie oglądał tego pucharowego pojedynku, ale jest już w posiadaniu materiału filmowego i analizę przeprowadzi, podobnie zawodnicy. – Nie miałem okazji oglądać tego meczu, więc nie mogę powiedzieć czy Lech zagrał dobrze czy źle. Zresztą taka ocena nie należy do nas. Materiał z tego spotkania zostanie przedstawiony przez sztab szkoleniowy i wtedy będziemy analizować sytuację, które możemy wykorzystać podczas naszego starcia w Poznaniu. Ja jednak nie liczyłbym, że Lech zagra dwa słabe mecze, i z pewnością gospodarze w niedzielę będą chcieli zrehabilitować się za tą porażkę – uważa Tomasz Podgórski.
Nie oznacza to, że gliwiczanie obawiają się rywala. – Nastawienie w zespole jest bardzo pozytywne przed startem rozgrywek Ekstraklasy – dodaje Podgórski.
W drużynie Piasta nikt nie jest kontuzjowany. Wszyscy są gotowi i chętni do gry. – Znam już meczową osiemnastkę, ale ogłosimy ją dopiero tuż przed wyjazdem. Może się bowiem jeszcze coś zmienić – wyjaśnia Angel Perez.
Bez względu jednak na to, kto pojedzie do Poznania, gliwiczanie przystąpią do tego pojedynku w mocno zmienionym składzie. Odeszła cała grupa zawodników, która grała w podstawowym składzie i to jeszcze wiosną minionego sezonu, co pośrednio przyznaje Podgórski – Pierwsze mecze są niewiadomą i zawsze są trudne, ponieważ każda drużyna rozpoczyna rywalizację i dopiero podczas spotkania wyjdzie prawda o możliwościach każdej z drużyn – tłumaczy kapitan Piasta.
Na przedmeczowej konferencji prasowej Angel Perez przyznał, że największy problem ma z ustawieniem linii obrony. – Piotr Brożek nie jest jeszcze gotowy na grę przez 90. minut. Na prawej obronie sytuacja jest też bardzo skomplikowana, ale w zespole jest kilku zawodników, którzy mogą zagrać na tej pozycji. Czekam też na przyjazd Armando Nievesa. To bardzo dobry, rosły obrońca, który ma zastąpić
Dużo lepiej jest w linii pomocy. – Amine to piłkarz porównywalny z Matrasem. Na pozycji defensywnego pomocnika może też grać Carles Marc, a on jest w dobrej formie – mówi Perez.
Jeszcze lepiej jest w ataku. Z tej formacji nikt nie ubył, a przyszli Paweł Moskwik i Tomas Docekal. – To bardzo dobry zawodnik, potrzebuje jeszcze trochę czasu, aby nadrobić zaległości i wejść na poziom reszty drużyny, ale wierzę, że pomoże nam w przyszłości. – chwali napastnika Piasta – Angel Perez.
W poczekalni jest jeszcze Dawid Janczyk, który czeka na sfinalizowanie kontraktu. To tez napastnik z którym klub wiąże duże nadzieje
W poprzednim sezonie Piast na inaugurację Ekstraklasy pokonał Cracovię na wyjeździe 3:2. Dwa lata temu natomiast przegrali z Górnikiem Zabrze 1:2. Różnie więc te sezony się zaczynały dla niebiesko-czerwonych, ale skoro była porażka i zwycięstwo, to czas na remis…
Opracowanie piast.gliwice.pl





















