Włodarze Piasta Gliwice na razie zakontraktowali pięciu nowym zawodników. Trzech to piłkarze polscy, dwóch przyjechało zza granicy. W niedzielnym sparingu z MSK Żylina zagrało czterech z nich. Na boku obrony od początku oglądaliśmy Tomasza Mokwę. Ten 21. letni gracz przyszedł do Piasta z Floty Świnoujście.
– Mój menadżer poinformował mnie, że jest zainteresowanie moją osobą ze strony Piasta. Dojechałem na obóz do Trzebnicy. Tam przez tydzień trenerzy przyglądali mi się, zagrałem w kilku sparingach. Po tym powiedziano, że chcę mnie w drużynie. Po rozmowach z Flotą, działacze Piasta dopięli mój transfer – zdradza jak trafił do Gliwic Tomasz Mokwa.
Pochodzący ze Słupska zawodnik ostatnio występował w pierwszoligowej Flocie Świnoujście. Należał do podstawowych graczy. Na boisku meldował się w 28 meczach, nie strzelił jednak ani jednej bramki, zobaczył tylko jeden żółty kartonik.
Miał on jeszcze ważny kontrakt z Flotą. Władze Świnoujścia wypięły się jednak na klub i nie przyznały dotacji na drugie półrocze, co spowodowała dramatyczną sytuację finansową. Prezes Floty przyznał, że za Mokwę, klub z wyspy Wolin dostał tylko ekwiwalent za wyszkolenie, ale wystarczyło to, aby pokryć koszty zgrupowania na którym przebywała drużyna.
Jeszcze nie wiadomo, gdzie Angel Perez będzie ustawiał tego zawodnika, ale jak sam przyznaje, najlepiej by było, gdyby biegał po prawej stronie boiska – Nominalnie gram na prawej obronie. Na takiej pozycji występowałem w I lidze i tam się najlepiej czuję – mówi Mokwa.
Tym 21. letnim zawodnikiem interesował się już Widzew Łódź. Do transferu nie doszło, bo łodzianie zaproponowali mało korzystny dla wychowanka Jantaru Słupsk kontrakt. Atutami Mokwy są wytrzymałość, szybkość i gra ofensywna. Zawodnik mocno liczy, że podobnie, jak miało to miejsce we Flocie, tak i w Piaście będzie występował regularnie. – Nie przychodzę tu, aby siedzieć na ławce, tylko, by jak najwięcej grać. Zdaję sobie sprawę, że nie będzie łatwo o miejsce w składzie. Rywalizacji jednak się nie boję, bo jak jest zdrowa to jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a wręcz przeciwnie – zauważa nowy nabytek niebiesko-czerwonych.
Dla tego bocznego obrońcy praca z zagranicznym trenerem, nie mówiącym po polsku – będzie nowością. Mokwa nie widzi w tym jednak problemu – Porozumiewamy się w języku angielskim, jest to dla mnie pewna nowość, ale wszystko sprawnie jest dogrywane przez członków sztabu szkoleniowego. Nie mam żadnych problemów z komunikacją – podkreśla zawodnik.
Przy Okrzei nie mogą powiedzieć, że początek sezonu będzie dla nich łatwy. Starcia z Lechem, Wisłą czy Lechią do przyjemnych mogą nie należeć. – Nie tylko my na początku będziemy grać trudne mecze. Dla każdej drużyny te pierwsze starcia łatwe nie są. Myślę jednak, że jeśli będziemy skoncentrowani wychodzić na boisko, z wiarą w zwycięstwo, to tych punktów zdobędzie wystarczająco dużo, by zadowolić siebie i kibiców – podkreśla zawodnik.
Na najwyższym szczeblu wprawdzie 21. latek ze Słupska jeszcze nie grał, ale ma za sobą występy w Młodej Ekstraklasie, w barwach Arki Gdynia. Nie przebił się jednak do pierwszego składu, potem trafił do rezerw gdyńskiego klubu, gdy Arka opuściła grono najlepszych w Polsce drużyn, by następnie przenieść się do Calisii Kalisz. Nic więc dziwnego, że marzeniem zawodnika jest jak najszybciej zadebiutować w ekstraklasie. Najbliższa okazja może być już w tą niedzielę, kiedy to Piast zmierzy się z Lechem Poznań. – Wszyscy już w szatni myślą i rozmawiają o tym pierwszym meczu. Nie możemy się doczekać inauguracji, szczególnie ja, dla którego jest to początek przygody z ekstraklasą – zdradza nam piłkarz.
Mokwa zagrał, choć nie w pełnym wymiarze czasowym przeciwko Żylinie. – Trenerzy w tym sparingu przećwiczyli kilka wariantów taktycznych przed ligą. Sprawdzili zawodników na konkretnych pozycjach. To na pewno pomoże im w podjęciu optymalnej decyzji co do doboru personalnego na te pierwsze mecze – zauważa nowy obrońca Piasta.
Tomasz Mokwa na prawej obronie będzie rywalizował z Bartkiem Szeligą i doświadczonym Adrianem Klepczyńskim. Niewykluczone, że do tego grona zawodników dołączy jeszcze Krzysztof Hałgas, który również był tam sprawdzany.
źródło: piast.gliwice.pl






















Czesc Tomek.Witamy w Piascie i zyczymy abys nikogo nie dopuszczal do naszej bramki.Niech sie nasz bramkarz nudzi:-)
Witamy chłopaku i daj z siebie wszystko.
Witam !
To dobrze, że jest ambitny ( jak mówi ). Tacy piłkarze coś w życiu osiagają. Oby w Piaście grał z pozytywnym skutkiem. Tego mu chyba życzą wszyscy w Gliwicach. Powodzenia.
Pozdrawiam.