W piątym i zarazem juz ostatnim sparingu rozegranym na zgrupowaniu w Trzebnicy, Piast rozbił miejscową Polonię aż 7:0. Angel Perez podzielił swoich podopiecznych na dwa zespoły. Jest bardzo prawdopodobne, że ta pierwsza jedenastka, która wybiegła od pierwszego gwizdka sędziego zagra na inaugurację ekstraklasy w bardzo zbliżonym składzie. Warto zauważyć, że na boku obrony sprawdzany był Krzysztof Hałgas i jak pokazuje wynik, wariant ten sprawdził się.
Trzecioligowcy w pierwszej połowie grali ambitnie, dzięki czemu stracili tylko dwie bramki. Na listę strzelców wpisali się najskuteczniejsi zawodnicy minionego sezonu, czyli Ruben Jurado i Kamil Wilczek.
Po zmianie stron, gdy na murawie pojawiła się wypoczęta jedenastka Piasta, gospodarze nie dali rady już zatrzymać gliwiczan, a w szczególności Mateja Izvolta i Wojciecha Kędziory. Pierwszy zdobył dwa gole z rzędu, a drugi popisał się klasycznym hat trickiem, strzelając w przeciągu zaledwie ośmiu minut trzy bramki. Całe 45 minut zagrał Dawid Janczyk, w drugiej połowie oglądaliśmy też Mohameda Amine, który jak już informowaliśmy walczy o kontrakt i jest bliski osiągnięcia tego celu.
8 lipca 2014, 15:30 – Trzebnica (Stadion Miejski Fair Play Arena)
Polonia Trzebnica – Piast Gliwice 0:7 (0:2)
Bramki:
Rubén Jurado 28, Kamil Wilczek 38, Matej Ižvolt 56, 65, Wojciech Kędziora 80 (k), 85, 88
Piast Gliwice: (I połowa) Alberto Cifuentes Martínez – Tomasz Mokwa, Jan Polák, Csaba Horváth, Krzysztof Hałgas, Carles Martínez, Radosław Murawski, Łukasz Hanzel, Tomasz Podgórski, Kamil Wilczek, Rubén Jurado. (II połowa) Jakub Szumski (Jakub Szmatuła) – Kornel Osyra, Szymon Paskuda, Adrian Klepczyński, Paweł Moskwik, Mohamed Amine Hadj Saïd, Matej Ižvolt, Bartosz Szeliga, Wojciech Kędziora, Tomáš Dočekal, Dawid Janczyk.
źródło: piast.gliwice.pl/piast-gliwice.eu






















A gdzie Badia?
Zobaczymy co obrona będzie warta z Apoelem mam nadzieję,że nawet jak by wypadło obiecująco to ,że do klubu zostaną ściągnięci jacyś nominalni skrzydłowi obrońcy.
To śmieszne że nie potrafimy ściągnąć grajków którzy rozegrali kilkanaście meczy i są w dobrej kondycji, mieliśmy dodatkowe 8 meczy, czyli 38 łącznie, dochody z biletów i transmisji telewizyjnych tez musiały poszybować w górę a mimo wszystko stawiamy na młodych graczy (których na bank wypożyczymy) i będziemy grali ospałymi grajkami którzy nic nie wniosą, nie podoba mi się to, i znów będziemy grać w 2 połowie tabeli
Przestańcie się podniecać zwycięstwem na IV ligowym zespołem, który niewiele ma wspólnego z profesjonalną piłką. Graliście z Chrobrym i dostaliście baty 4:1 i to obrazuje Waszą drużynę. Jedyne co warte uwagi to trener Chrobrego, który przeszedł z różnymi drużynami przez wszystkie klasy rozgrywkowe od ,,C” klasy. Taki człowiek zasługuje żeby być trenerem w ekstraklesie a przynajmniej asystentem. Przemyślcie sprawę to może być jeden z najtrafniejszych transferów w ekstraklasie!!!
Nie wiem, czy to nie jest dziwne że ta niby gorsza jedenastka zdobywa więcej bramek…
Możliwe, bo Kędziora strzelił wszystkie bramki z gry w ten sam sposób: Po dośrodkowaniu z prawego skrzydła na dalszy słupek, strzałem z piierwszej piłki. Bramkarz nie miał za dużo do powiedzenia, bo stał jeszcze przy krótkim słupku. (Swoją droga zastanawiam się czy Kędziora strzelił 3 czy 4 bramki w tym meczu?). Jak Ižvolt strzelał tego nie pamiętam dokładnie, ale na pewno nie była to żadna wyszukana akcja, at wykończenie dośrodkowania zakonczone szybkim strzałem bez przyjęcia piłki.