Już te pierwsze mecze w tej dodatkowej części sezonu pokazały, że zespoły nie będą kalkulować, tylko grać o pełną pulę. Remisami bowiem nie da się utrzymać w ekstraklasie. Z takim też zamiarem gliwiczanie wyszli na murawę stadionu przy ul Słonecznej w Białymstoku i już po pięciu minutach wydawało się, że cel ten osiągną – Chcieliśmy wygrać to spotkanie. Dobrze realizowaliśmy swoje zadania, prowadziliśmy 1:0. Potem jednak straciliśmy dwie głupie bramki, które odwróciły ten mecz – mówi Łukasz Hanzel.
Gliwiczanie, jak zauważa Hanzel nie utrzymali jednak korzystnego wyniku i jeszcze przed przerwą gospodarze wyszli na prowadzenie. Dwa, indywidualne błędy popełnił Mateusz Matras – Zawaliłem te gole – przyznaje obrońca Piasta. – Za obronę jednak odpowiada cały zespół. Gdy padała pierwsza bramka dla Jagiellonii, to zabrakło też środkowych obrońców w polu karny, którzy zostawili bez opieki aż dwóch miejscowych graczy.
Matras częściowo się zrehabilitował, zaliczając asystę przy golu Kędziory – To za mało, powinienem jeszcze coś dorzucić – kaja się Matras.
Po zmianie strony białostoczanie szybko strzelili trzeciego gola i to był decydujac moment tego pojedynku – W tej drugiej połowie mieliśmy grać jeszcze bardziej agresywnie i strzelić bramkę. Dostaliśmy jadnak na trzy i ciężko było potem gonić wynik.
Gol Wojciecha Kędziory przywrócił wiarę na wywalczenie choćby remisu. Potem jednak na 4;2 wynik podwyższyli gospodarze. W 83 min, po bardzo dobrym podaniu Hanzela, Ruben ponownie dał nadzieję na dobry wynik. – Na początku drugiej połowy znowu straciliśmy bramkę. Potem udało nam się strzelić kontaktowego gola, ale później znowu trafili rywale. Graliśmy jednak do końca i mało brakowało, a wywieźlibyśmy z Białegostoku punkt – kręci głową Łukasz Hanzel.
źródło: NC+/bialystok.sport.pl






















Co ja słyszę jedziemy po punkty , gramy o zwycięstwo ,ciągle to samo , jest Dupa , za dobrą grę I liga czeka byle tak dalej >
Matrix – dobry mecz 😉 – mam nadzieje że teraz nie tylko jeden ekstrakasowy klub będzie chciał Cie mieć w swojej ekipie.
Szkoda, kazdemu sie Moze zdarzyc slabszy mecz, co nie zmienia Faktu, ze musi u nas grac, bo jest jednym z lepszych. Wierze, ze sie Piast utrzyma i to z duza zasluga Matrasa, Treli i nawet Podgorskiego !!! Obywcie wspomnieli moje slowa 🙂
Jestem zdania że tak .. jeden z lepszych ale trzepanie się że stawia się kolejka klubów mnie trochę irytuje: za marne pieniądze tort ich posprzedawał a reszta uciekła za darmo.. tak wygląda pole bitwy po naszym kołodzieju 🙂 Rozp..ł Piasta a teraz będzie Piastował kolejną kierowniczą funkcję 🙂
Nawet pozycja piasta w tabeli tak nie przeraża jak ich gra.
Wszystko idzie dobrze,gdy piłka jest daleko od bramki piasta.
Ale wystarczy tylko trochę zamieszania pod własną bramką,
obrońcy tracą głowę,a reszta patrzy co się dzieje,zamiast pomóc,
bo przeciwników pod bramką, jest drugie tyle.
Pytam się kto ich uczy zawodu,kto przekazuje taktykę?
A o motoryce zawodników szkoda gadać, są powolni i słabi.
Najlepiej im wychodzi gadanie,łącznie z trenerem,
(będzie lepiej i musimy dalej walczyć),efektów brak.
Matras i Trela-największe cieniasy tego meczu!Przy każdej bramce dali doooopy!Oni chcą odejść?-jak już to tylko do Concordii.