Kalkulacji nie będzie

piast-jagiellonia2013bOkres świąteczny już za nami, trenerzy i zawodnicy wracają więc do sportowej rzeczywistości. W najbliższy weekend rozpocznie się trzecia i ostatnia część sezonu 2013/14. Tak się złożyło, że Piast po raz drugi z rzędu zagra z tą samą drużyną o ligowe punkty, a będzie nią Jagiellonia Białystok. Oba te kluby przystąpią do tego meczu jako przegrani zasadniczego sezonu, ale z nadziejami, że będzie lepiej.

W Gliwicach,  po zajęciu czwartego miejsca i grze w eliminacji w Lidze Europy – mocno liczono, że pierwsza ósemka jest w zasięgu niebiesko-czerwonych.  Jagiellończykom aby grać o najwyższe cele zabrakło  jednej bramki i kilkunastu centymetrów. W samej końcówce meczu z  Piastem  – Albańczyk – Bekim Balaj trafił w słupek. Gliwiczanie walczyli natomiast o to, by zagrać cztery spotkania u siebie. Żaden z tych celów nie został osiągnięty, nic więc dziwnego, że przed sobotnim starciem determinacja po obu stronach jest duża, aby dobrze zacząć  ostatnią fazę tego sezonu – Chcemy jak najszybciej mieć spokój. Zaczynamy tą drugą część  od meczu z Piastem Gliwice i zamierzamy go wygrać. Chcemy jak najszybciej mieć spokój.  – tłumaczy  Rafał Grzyb. – Im szybciej rozstrzygniemy sprawę, tym lepiej. Trzeba uniknąć niepotrzebnych nerwówek – dodaje kapitan Jagiellonii.

Nie ma więc wątpliwości jak zagrają białostoczanie. Zresztą mała liczba spotkań i brak rewanżów w tej fazie oznacza, że nie warto będzie grać na remis.

Piast jest w trudniejszej sytuacji niż Jagiellonia. Zespół z Okrzei jest niżej w tabeli, a  na dodatek przez wielu postrzegany jest jako kandydat do spadku – Skoro zajęliśmy 13. miejsce w lidze, to jest logiczne, że jesteśmy wymieniani w tym gronie. Obronić nas może tylko wynik na boisku. Przed nami najtrudniejszy moment w najnowszej historii Piasta Gliwice. Dobrze przygotowany musi być do niego nie tylko zespół, ale cały klub – słusznie zauważa Marcin Brosz.

Trener Piasta uważa natomiast, że losy jego drużyny i pozostałych będą się rozstrzygać się w ostatnich meczach –  Proszę spojrzeć na to, co działo się w końcówce sezonu zasadniczego. Przetasowania trwały do ostatnich chwil. Dlatego jestem pewien, że podobnie będzie przy okazji rywalizacji w grupach. Sprawa ewentualnego spadku może rozstrzygnąć się nawet w ostatnich minutach sezonu – zakłada Marcin Brosz.

Michał Probierz  niedawno przejął zespół Jagiellonii i wie, gdzie tkwi problem jego drużyny – Cały czas musimy pracować nad poprawą skuteczności. W ostatnich spotkaniach nie wykorzystaliśmy bardzo dużo sytuacji i to najbardziej boli – wyjaśnia szkoleniowiec z Białegostoku.

Jagiellończykom rzeczywiście uciekły dwie wyśmienite okazje, aby w zupełnie innych nastrojach kończyć ten sezon. Najpierw stracili  ósme miejsce w tabeli, a potem finał Pucharu Polski – Mam nadzieję, że po świętach z zupełnie innymi głowami i nastawieniem podejdziemy do kolejnych pojedynków, że ta przerwa w rozgrywkach to będzie czas, w którym uda się dźwignąć z dołka i wrócić na właściwe tory – mówi dla odmiany Mateusz Piątkowski.

Takie też nadzieje mają w Gliwicach.  Piast wiosną bowiem wygrał tylko jeden mecz, a do tego, aby się utrzymać , same remisy nie wystarczą. Kalkulować więc nie ma co i od razu trzeba zaryzykować i spróbować zgarnąć pełna pulę.

źródło: piast.gliwice.pl/sport.pl

 

10 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
R.M:

Gdy się czyta wypowiedzi pana Brosza zbiera się człowiekowi na wymioty,gdyby zamknoł tą swoją jadaczkę i wzioł się do roboty
i przygotował by zespół na 90 minut gry i walczyć do końca a nie
po 60 minutach zawodnicy oddychają rękawami,panie Brosz mecz
trwa tak długo dopuki sędzia nie odgwizd koniec MECZU a pańskie
Kaleki chyba o tym nie wiedzą niech im pan to wbije do ich głów
bo na technikę i taktykę już zapuźno Grać i Trawę gryść powinno
być wasze MOTTO,wtedy macie szansę,w innym wypadku 1 liga
a Brosz trenować C klasowe reserwy Concordi Knurów…

FRANEKUSA

Dobrze myslisz ,ale popracuj nad bledami.

Jondek

Piast pewny spadek bez kalkulacji!Zero trenerów,zero piłkarzy ,zero Prezesa i Kręcina….czyli spadek!

Gliwiczaninem

Pani jander proszę iść na forum swojego klubu podbeskidzia.ja wiem ze pan chce pomoc swojemu klubowi śmiejąc defetyzm ale wszyscy już wiedzę ze jest pan zakompleksionym nic:).Ps sport2012 Lolek czy jaki nick pan woli:)

alek

OD ROKU PISAŁEM ABY BROSZA USUNĄĆ.ZERO REAKCJI.JEST 1 LIGA.SZKODA.

Jondek

alek masz rację co okienko transferowe sprowadzano mu piłkarzy z najwyższej półki i nie potrafił utrzymać drużyny w ekstraklapie!

miecz

utrzymanie extaraklasy w gliwicach będzie bardzo trudne jak się doczytałem to chyba 12 zawodnikom w czerwcu kończą się kontrakty i myślę że są oni już po rozmowach wstępnych z innymi klubami i dlatego nie zostawią zdrowia na boisku za piasta tylko będą się oszczędzać by być zdrowym w trakcie przejścia do nowego klubu możemy naszym prezesom i trenerom za ich posunięcia tylko podziękować

CŻPG

Bo to jest właśnie pojebana polityka w naszej marnej Polskiej ligę zawodnikom przedłużą się kontrakty o rok gdyby kontrakty były by zawierane na 3/4 lata piłkarze chcąc czy nie chcąc zarobić ( premia za wygrane , przebywanie na boisku itd) musieli by grać a tak ci co mieli kontrakt do tego roku w tamtym sezonie gryźli trawę teraz widząc jaka sytuacja jest maja po prostu wyjebane !! Mam rade dla nowego Prezesa zmieńcie politykę zawierania kontraktów z piłkarzami.

urt

Oczywiscie ze trzeba zmienic polityke zawierania kontraktow, zarowno zawodnikow jak i ternerow.Dzisiaj polski rynek jest przepelniony trenerami bez pracy, wiec znalesc mlodego i ambitnego to nie sztuka, gorzej z zawodnikami bo ci maja przewroconew glowie przez tzw. pseudo agentow.

ccc

Niedzielan trenował u nas…. ale szrot