W minioną sobotę rezerwy Piasta gościły na boisku lidera. Zdecydowanym faworytem tego pojedynku byli gospodarze, którzy dość pewnie zmierzają do II ligi. W składzie gliwiczan ponownie była spora grupa juniorów. Podopieczni Krzysztofa Szumskiego rozegrali jednak dobre zawody, a zdecydowanie za piłkarza meczu należy uznać Jakuba Szmatułę. Trzeci bramkarz Piasta wybronił wszystko co musiał, a tych sytuacji miejscowi stworzyli mnóstwo.
Częstochowianie liczyli na zwycięstwo i mieli powody, aby być optymistami. Plany te jednak pokrzyżował im fenomenalnie broniący – Jakub Szmatuła.
Początek spotkania pokazał, że „Skrzacy” chcą sięgnąć po pełną pulę i już w 5. minucie po świetnej akcji „sam na sam” z bramkarzem mógł stanąć Marcin Chmiest, ale sędzia liniowy dopatrzył się nieco wątpliwego spalonego.
Kilka chwil później z linii końcowej dośrodkował Kamil Sobala, a świetnymi nożycami popisał się Dariusz Zawadzki. Gdyby piłka wpadła do siatki, to miejscowi kibice byliby świadkami najpiękniejszej bramki w tym sezonie, ale tak się nie stało. Skra wielokrotnie atakowała i była bliska otwarcia wyniku, jednak bezbłędny był Jakub Szmatuła. Doświadczony bramkarz „raz po raz” ratował swoich młodszych kolegów przed utratą gola.
Gliwiczanie czekali na okazję do kontr, a największe zagrożenie sprawiał Patryk Dytko. 20-latek, który jeszcze przed rokiem regularnie grywał w zespole juniorskim Borussii Dortmund był „wszędobylski” i nie raz Marcin Drzymont i spółka mieli problemy z upilnowaniem napastnika Piasta.
W przerwie na boisku pojawił się Christian Gandu, co było oznaką grania „na zwycięstwo”. Holender pokazał, że dysponuje świetną szybkością i wizją gry, ale zawsze brakowało „wykończenia”. Swoje okazje mieli również: Marcin Chmiest i Sławomir Piwiński, ale Szmatuła bronił wszystko.
Końcówka była o wiele bardziej wyrównana, a swoje okazje miał też Piast. Groźnie uderzał Krzysztof Hałgas, dodatkowo „szarpał” środkiem boiska Dytko. Z przebiegu gry Skra była zespołem lepszym i to jedno trafienie więcej powinna mieć w swoim dorobku. Na nieszczęście zawodników i sztabu szkoleniowego Skry fantastycznie w bramce Piasta prezentował się Jakub Szmatuła, który bez wątpienia powinien otrzymać nagrodę dla najlepszego zawodnika tego spotkania.
Częstochowa – 06.04.2014. Godz. 14:00
Skra Częstochowa – Piast II Gliwice 0:0
Skra: Adrian Woszczyna, Marcin Kowalski , Mateusz Woldan, Marcin Drzymont, Paweł Kowalczyk, Kamil Sobala, Mateusz Szałek, Sławomir Piwiński, Dariusz Zawadzki, Krzysztof Krzykawski, Marcin Chmiest.
Piast II: Jakub Szmatuła, Piotr Kwaśniewski, Mateusz Nowara, Szymon Paskuda, Jakub Łabojko (46′ Dariusz Knot), Denis Gojko (46′ Marek Jonda), Paweł Lisowski, Sebastian Kubik, Krzysztof Hałgas, Mateusz Jędrzejczyk (85′ Maciej Salak), Patryk Dytko.
Żółte kartki: Chmiest, Gerega oraz Łabojko, Kubik, Lisowski
Widzów: 200 (w tym 15-osobowa grupa kibiców z Gliwic)
źródło: www.ks-skra.pl/piast.gliwice.pl
foto: www.ks-skra.pl























No tak, były junior Dortmundu Dytko był cyt: wszędobylski i szarpiący środkiem” lecz nasz wielce obrażalski treneiro nie widzi go nawet w meczowej 18.To chyba z powodu nadmiaru szybkich,walecznych,szarpiących grę i nie bojących się pojedynków jeden na jeden zawodników w wyjściowej jedenastce.Ten chłopak się tu marnuje,ma więcej minut rozegranych w reprezentacjach młodzieżowych niż w Piaście.Poznali się na nim i trener Dorna i Zieliński a dla neszego „boosa ” jest za słaby.