Marcin Robak po ponad ośmiu miesiącach powrócił na stadion przy ul Okrzei i był to, przynajmniej dla niego powrót udany. Napastnik Pogoni wpisał się na listę strzelców i zaliczył asystę. Piłkarz nie był jednak w pełni zadowolony, bo jego obecna drużyna z Gliwic wywiozła tylko jeden punkt, choć jeszcze w 90 minucie spotkania Portowcy prowadzili 2:1.
– Byliśmy zespołem, która przeważała przez większość meczu, ale waleczny Piast doprowadził do remisu. Czy zasłużonego, nie mnie oceniać – tak komentował postawę gliwiczan Marcin Robak.
Gol, który padł w doliczonym czasie gry długo jeszcze będzie śnił się zawodnikom ze Szczecina. Rzeczywiście, bramka padła trochę w kuriozalny sposób, bo po wyrzucie z autu. Nie można w takim momencie tracić takich goli – kręci głową Robak.
Były obawy, że kibice Piasta będą mieli pretensje i gwizdami przywitają zawodnika, który jeszcze rok temu strzelał gole dla niebiesko-czerwonych. Fani z Okrzei pokazali jednak klasę i brawami docenili kunszt najlepszego snajpera ekstraklasy obecnego sezonu – Czas, który spędziłem w Gliwicach będę mile wspominał. Jak już wielokrotnie mówiłem, Piast dał mi szansę odbudowania się, a że teraz jestem w Szczecinie – taki jest zawód piłkarza – tłumaczy Robak.
Napastnik Pogoni miał ułatwione nieco zadanie, bo doskonale znał słabe strony swoich byłych kolegów w tym i Dariusza Treli, którego w niedzielę pokonał – Nie raz strzelałem bramki Darkowi, ale głównie na treningach, Strzelić byłemu koledze z drużyny gola w meczu ligowym to jednak fajne uczucie – uśmiecha się Robak. Dodajmy, że nie były to pierwsze gole Robaka, strzelone Treli. Już jesienią reprezentant Polski trzykrotnie pokonał golkipera z Gliwic
Można powiedzieć, że Robak zdobył bramkę planowo, a jak widział tą sytuację piłkarz? – Była piłka przebijana w polu karnym, spadła mi pod nogę, nie zastanawiałem się , uderzyłem, Trela chyba nie mógł tego obronić – wyjaśnia napastnik.
Gracz Portowców nie tylko potrafi strzelać, ale też i dokładnie podawać, bo zaliczył w tym meczu asystę – Fajnie, że boczny obrońca podłączył się pod tą akcję ofensywną, dobrze przyjął piłkę i skierował ją do bramki, choć nie miał łatwej sytuacji – komentuję Robak akcję po której padł drugi gol dla Pogoni.
Marcin Robak ma już na koncie 19. bramek. Jedną z nich strzelił jeszcze w barwach Piasta. Być może to trafienie zadecyduje o tym, że zdobędzie koronę króla strzelców – W pierwszej kolejności ważne są punkty, na tym się skupiam, ale nie przeczę, walczę też o te bramki – przyznaje zawodnik.
Piast jeszcze nie doczekał się króla strzelców ekstraklasy, ale kibicujemy już teraz Robakowi, by mieć choć odrobinę udziału w zdobyciu tego prestiżowego tytułu.
źródło: piast.gliwice.pl






















Piast potrzebuje wzmocnien na potege, nie ma dwoch zdan ze kondycyjnie druzyna jest slobo przygotowana.
A walka o I ligę dopiero się rozpoczyna na dobre , co bedzie dalej ?