Już w najbliższy weekend sympatyków żeńskiej siatkówki w Gliwicach, a wiemy że jest ich coraz więcej, czeka kolejna porcja emocji. W sobotę i niedzielę Akademiczki AZS Politechniki Śląskiej rozegrają kolejne dwa pojedynki w fazie play-off. Tym razem podopieczne Krzysztofa Czapli będą rywalizowały na wyjeździe. W hali w Katowicach-Szopienicach zmierzą się z Sokołem 43 AZS AWF Katowice.
Pierwsze dwa mecze pomiędzy tymi drużynami były bardzo emocjonujące. Oba te spotkania kończyły się tie-brekiem. W pierwszym starciu lepsze okazały się katowiczanki, w drugim minimalnie gliwiczanki. – To był dla nas kubeł zimnej wody. Szczególnie ten pierwszy mecz pokazał, że łatwo z Sokołem wygrać się nie da – mówi Natalia Perlińska, kapitan AZS.
W zupełnie innych nastrojach mogłyby przystępować do tych najbliższych spotkań siatkarki z Gliwic, gdyby w pierwszym pojedynku, prowadząc w czwartym secie 24:19 wykorzystały jedną z piłek meczowych. Tak się jednak nie stało, przegrały tego seta, a potem całe spotkanie 2:3. – Tak to bywa, kiedy zespół się cieszy z wygranego seta i meczu, gdy ten jeszcze trwa. Mam nadzieję, że moje zawodniczki dobrze sobie to zapamiętały i już więcej podobnych błędów nie popełnią – przestrzega trener gliwiczanek – Krzysztof Czapla.
W sezonie zasadniczym Sokolanki były wyraźne słabsze od Akademiczek z Gliwic, dwukrotnie im ulegając. Mecze play-off rządzą się jednak swoimi prawami o czym wiadomo nie od dziś. Katowiczanki nie tylko dobrze zagrały w Gliwicach, ale też i uśpiły czujność podopiecznych Krzysztof Czapli – W przedmeczowych zapowiedziach trener Sokoła i zawodniczki mówiły, że grają bez presji, że wynik nie jest najważniejszy, że drużyna już i tak zrobiła więcej niż od niej oczekiwano, ale w grze tego nie było widać. Nasze rywalki pokazały, że są mocno zdeterminowane, że potrafią i chcą grać z liderem jak równy z równym – przyznaje Perlińska.
– To są zawodniczki, które niewiarygodnie walczą. Mocną stroną katowiczanek jest żywiołowość i walka o każdą piłkę. Musimy być skuteczniejsi w ataku i w bloku, aby to zniwelować. Jeśli tego nie poprawimy, to znowu będziemy mieli problem – dodaje Krzysztof Czapla
To już jednak historia. W Gliwicach wyciągnięto wnioski i wiedzą, co trzeba zrobić, aby rozstrzygnąć te najbliższe mecze na swoją korzyść – Trzeba być zdecydowanie bardziej zdeterminowanym i dać z siebie znacznie więcej niż pokazałyśmy w tych pierwszych pojedynkach – podkreśla „Perła”
Sama determinacja czy motywacja na pewno jednak nie wystarczy, z czego doskonale zdaje sobie sprawę Krzysztof Czapla – Te pierwsze mecze pokazały, że o kolejnych wygranych będą decydować niuanse. Trzeba zrealizować to, co powiemy sobie w szatni i poprawić w zasadzie każdy element gry. Więcej też „spokoju” w grze i zaangażowania z naszej strony – tłumaczy szkoleniowiec.
Trener AZS Politechniki Śląskiej będzie miał w najbliższy weekend do dyspozycji wszystkie zawodniczki. Po chorobie, do treningów wróciła już Renata Bieger. Coraz lepiej czują się też Sylwia Pastuszko i Natalia Perlińska.
W play-off gra się do trzech wygranych. Po pierwszych dwóch pojedynkach jest wynik 1:1. Sobotni mecz rozpocznie się o godz. 18:00, niedzielny o 15:00. Oba te spotkania będą rozegrane w hali położonej w Katowicach-Szopienicach, mieszczącej się przy ul. 11 listopada 16.
źródło: piast.gliwice.pl






















Dziewczyny wygrały 3 mecz w Katowicach Sokołem 3-0.Jutro mecz nr 4.