Legia Warszawa w ostatnich trzech meczach wywalczyła tylko dwa punkty. To oczywiście zdecydowanie za mało, aby zadowolić kibiców i działaczy tego klubu. Warszawianie w tym sezonie mieli w cuglach zdobyć tytuł Mistrza Polski, a tymczasem w perspektywie podziału punktów po sezonie zasadniczym. wcale to nie jest takie pewne. Jeśli przyjrzymy się jednak nawet najnowszej historii drużyny z Łazienkowskiej, to sytuacja ta nie jest niczym nowym.
W 2011 roku Legia po długim pościgu wreszcie miała włączyć się do walki o mistrzostwo Polski. Wystarczyło „tylko” wygrać ze Śląskiem, z którym prowadziła. Skończyło się na 1:2. Potem była porażka 0:2 w Bełchatowie, w meczu, w którym Legia zdominowała pierwsze minuty, a Ivica Vrdoljak zmarnował rzut karny. Porażka 2:3 w meczu z Ruchem, w którym był już 2:0 dla Legii. Remis 2:2 z Zagłębiem Lubin.
Nie do zapomnienia jest również rok 2012 i seryjne remisy zamiast wygranych, z Polonią, Bełchatowem, Widzewem czy Jagiellonią. Warszawianie przyjadą do Gliwic po wygraną, ale ewidentnie w najlepszej formie nie są. Co więcej wygląda na to, że zespół prowadzony prze norweskiego szkoleniowca – Henninga Berga jest w dużym kryzysie. Piast w poniedziałek nie będzie więc bez szans.
źródło: piast.gliwice.pl/warszawa.sport.pl






















Rabiola nie strzeli gola . Mam nadzieję że trener Brosz nie wystawi to drewno w pierwszym składzie .
Jaki znowu Rabiola. Przecież do końca sezonu koniec z nim (mam nadzieję)
Panie Muzia niech Pan nie czyta już więcej tego warszafskiego gó…na weszło”;)
PIAST TEZ SERYJNIE GUBI PUNKTY,tylko Legia jest na gorze tabeli ,a Piast wiadomo gdzie.Niestety bedzie 3:1
franekusa – jak będzie 3:1 to chyba dobrze no nie ?
O! prezio franiu znów zabrał głos, tylko nie wie o czym.
Wynik jes zapsiasny w taki sposob, zeby czlowiek inteligentny sie domyslil ,a pozostali mnie nie interesuja.
HA, HA, HA – byles franiu kmiotem i nim zostaniesz.
jesteście jak prezenterzy pogody na Tvn. W sumie by się zgadzało też z Warszawy 😀 a tak serio Legi zawsze przeciwko Piastowi grało się ciężko w Gliwicach jak wygrywali to zazwyczaj z 1 bramkową przewagą a więc nie zdziwił bym się gdyby Legia która lubi na wiosnę gubić punkty od paru sezonów zaś zremisowała dla nich była by to klęska dla nas sukces.