Listę nieobecnych w Piaście otwiera Carls Marc Martinez. Hiszpan do początku rundy wiosennej leczy uraz kolana. Drugim zawodnikiem, którego raczej nie zobaczymy w niedzielę jest Hebert – Największy problem mamy z Hebertem, a jest to kluczowy piłkarz w naszym ustawieniu. Ciągnie się za nim uraz, którego nabawił się na początku meczu z Wisłą Kraków, a jest to mocne stłuczenie okostnej, co jest z kolei przewlekłą dolegliwością – tłumaczy Marcin Brosz
– Na Lechu Poznań grał on na własną odpowiedzialność, ale liczyliśmy, że na Podbeskidzie będzie już gotowy na sto procent. Robimy wszystko, żeby był, ale jego szanse zamiast rosnąć, to maleją z każdą godziną. ostateczną decyzję zostawiamy jeszcze lekarzom, aczkolwiek na ten moment jego występ stoi najbardziej pod znakiem zapytania – dodaje trener Piasta.
Nie tylko jednak Hebert może nie być do dyspozycji na niedzielę. – W tym tygodniu kilku zawodników wypadło nam z treningów. Mamy jednak nadzieję, że większość z nich doprowadzimy do zdrowia na mecz z Podbeskidziem – mówi Marcin Brosz.
Zagrożeni są Matej Izvolt, Ruben Jurado, Rabiola i Victor Nikiema. Z tej czwórki indywidualnie ćwiczył Burkińczyk.
Na zgrupowaniu kadry przebywali też Jakub Szumski i Radosław Murawski. Zawodnicy na szczęście wrócili bez urazów. – Tylko się cieszyć, że po raz kolejni dostali powołania. Szumski zachował czyste konto w meczu, a Radek zagrał w wygranym meczu z Włochami. Rzadko się zdarza, aby Polska reprezentacja wygrywała z drużyną z Włoch.
Dodajmy, że nikt w niedzielnym meczu nikt nie pauzuje za kartki, zarówno w zespole Piasta jak i Podbeskidzia. Leszek Ojrzyński może już też sięgnąć po wszystkich swoich zawodników, choć kilku dopiero wraca po urazach i może nie być jeszcze w pełni sił. Są to: środkowy obrońca – Bartłomiej Konieczny, boczny defensor Przemysław Pietruszka, Anton Sloboda – pomocnik. Zaległości nadrabia też Mikołaj Lebedyński – napastnik.
źródło: piast.gliwice.pl





















