Nie jesteśmy kobietami – Krzysztof Król

Krzysztof-KrolJuż przed meczem z Lechem z Okrzei dochodziły sygnały, że do składu może wrócić Krzysztof Król, który przez ostatni ekilka miesięcy leczył uraz stawu skokowego, którego nabawił się w meczu z  Górnikiem Zabrze.  Jego powrót oczekiwany jest z dużą nadzieją, że zmieni się obraz gry w defensywie. Zastępujący go w pierwszych, wiosennych meczach Bartosz Szeliga i Adrian Klepczyński – na lewej stronie obrony grali bowiem z przymusu. Efekty były takie, jakie wszyscy widzieli. Król cieszy się, że jest już w pełni sił i liczy, ze jego powrót sprawi, ze Piast zacznie znów wygrywać  

– Straciłem cały grudzień, styczeń i połowę lutego. Ten czas wypełniony był rehabilitacją i wizytami kontrolnymi u lekarzy. Od  dwóch tygodni mogę już jednak trenować na pełnych obrotach.  Będę robił wszystko, aby przekonać trenera, żeby dał mi szansę gry już w najbliższym meczu. Chcę pomóc drużynie w  zdobywaniu punktów i realizacji wyznaczonego sobie przed sezonem celu – mówi rehabilitant.

Podbeskidzie od kiedy znalazło się w ekstraklasie, gra najbardziej chimeryczny futbol.  Górale potrafią przez kilka miesięcy z rzędu nie wygrać meczu, by potem odpalić i piąć się w górę tabeli.  Bywało tez odwrotnie. Po bardzo dobrym okresie, bielszczanie dołowali, doprowadzają swoich kibiców do białej gorączki. Nawet grający trochę ponad roku temu  w Podbeskidziu Krzysztof Król  nie potrafi sensownie wytłumaczyć dlaczego tak się dzieje – Nie wiem skąd się to bierze. Rzeczywiście, gdy grałem w Bielsku,  raz znajdowaliśmy się na dole  tabeli, żeby po kilku kolejkach uplasować się na szóstej lokacie.  Tam jest taki specyficzny klimat. może dlatego – zastanawia się Król. Dodaje jednak, że były tam też kłopoty logistyczne i organizacyjne – Często też  pojawiały dziwne problemy. Albo nie było boiska do trenowania, albo zajęcia na godzinę przez ich rozpoczęciem były przenoszone. Bywały tez inne  sytuacje o których nie ma co już mówić. – To jest jednak problem Podbeskidzia nie nasz.  My musimy patrzeć na siebie i zrobić  wszystko, aby w tym najbliższym meczu dopisać do naszego konta trzy punkty – zaznacza obrońca Piasta.

Podbeskidzie w tej części sezonu w trzech meczach powiększyło swój dorobek o 5 punktów, zdobycz jest więc całkiem pokaźna, ale styl w jakim bielszczanie wywalczyli te punkty, na kolana nie powala. – Nie oszukujmy się. W Bielsku nie ma piłkarzy z górnej półki. Jest to owszem  solidna drużyna, która  nastawia się na ostrą grę. Podbeskidzie stara  się nie zostawiać rywalowi zbyt wiele miejsca na boisku, przeszkadzać na ile się da, a jak się uda, to strzelić bramkę, ale nie jest to Lech Poznań. na pewno jesteśmy ich w stanie pokonać – ocenia rywala Krzysztof Król.

Leszek Ojrzyński znany jest z tego, że swoje drużyny uczy twardej, często na pograniczu faulu walki. Gliwiczanie nie obawiają się  jednak gry w której z pewnością będą trzeszczeć kości, szczególnie, że stawką niedzielnego pojedynku może być nawet utrzymanie w ekstraklasie.

– Nie jesteśmy kobietami, abyśmy bali się ostrej gry. My też nie będziemy odstawiać nogi. To oni przyjeżdżają do nas i  muszą poczuć, że grają na wyjeździe, na Piaście. Dobrze się czujemy na własnym boisku, za nami będą przemawiać też trybuny stadionu przy ul. Okrzei – przekonuje Król.

Po wysokiej przegranej z Lechem zmiany w obronie wydają się nieuniknione. Z lewej strony może biegać Król,  na lewą flankę pewnie wróci Matras. Najprawdopodobniej niezdolny do gry będzie Herbert. W tej sytuacji na środku obrony mogą się ustawić Osyra i Klepczyński. Marcin Brosz ma jednak do dyspozycji jeszcze Horvatha i Polaka. Nie jest więc wykluczone, ze zmiany w defensywie będą jeszcze głębsze.

źródło: piast.gliwice.pl

2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
kibic2

Krzysiu Królu złoty jak to nie jesteście – JESTEŚCIE ! A TY W SZCZEGÓLNOŚCI Kopiesz w miejsca w których nie ma nikogo, tracisz mnustwo piłek. MYLISZ STRONY – NIE WIESZ KTÓRA TO LEWA A KTÓRA PRAWA A WIĘC – JESTEŚ KOBIETĄ !!

piastol

Bielsko zdobyło tylko 5 punktów:-) A my ile?:-)