Naszym celem jest awans – Krzysztof Czapla

Krzysztof-CzaplaJuż w najbliższy weekend  siatkarki AZS Politechniki Śląskiej Gliwice  rozegrają pierwsze  mecze play-off. Podopieczne Krzysztofa Czapli  w rundzie zasadniczej zajęły pierwsze miejsce, dzięki czemu tą fazę rozgrywek rozpoczną grając przed własną publicznością. Rywalkami Akademiczek z Gliwic będzie czwarty zespół rundy zasadniczej –  Sokół 43  AZS AWF Katowice.

 

– Od początku tego  sezonu nie ukrywałem, że naszym celem  było zajęcie miejsca 1-4 i gra w play-off.  Start nie był jednak  dla nas zbyt udany, bo przegraliśmy  dwa mecze z Opolem i Jaworznem. To nieco  ostudziło nasze nastroje – mówi Krzysztof Czapla.

Szkoleniowiec gliwiczanek brał jednak pod uwagę, że  w tych pierwszych meczach nie wszystko może pójść gładko – Przed sezonem dołączyło do nas dziewięć nowych zawodniczek i to  z różnych klubów. Musiało więc upłynąć  trochę  czasu, zanim ta drużyna zgrała się i zaczęła funkcjonować jak należy –  tłumaczy Krzysztof Czapla.

Akademiczki po wspomnianych dwóch porażkach rzeczywiście złapały właściwy rytm i kolejny mecz przegrały dopiero w rundzie rewanżowej. Znów sposób na gliwiczanki znalazła drużyna SMS Opole –  27Przegraliśmy z nimi, ale w tym rewanżowym spotkaniu mój zespół rozegrał bardzo dobre zawody. W rundzie zasadniczej zresztą ponieśliśmy  tylko trzy porażki. To świadczy o tym, że nasza forma jest już ustabilizowana. Mamy też ogromną przewagę setową. To natomiast  jest dowodem, że gramy dobrze i myślę, że na to pierwsze miejsce w grupie zasłużyliśmy.

W końcowej fazie rozgrywek gliwiczanki, nawet jak miały słabszy dzień, to też radziły sobie z rywalkami – To efekt ciężkich treningów. Zawodniczki  potrafią robić teraz to, czego wcześniej nie umiały. Przyznaję jednak, że nie zawsze było łatwo. Trzeba było je przekonać, że ciężka praca się opłaca. Gdy zawodnik jest dobrze przygotowany pod względem motorycznym, to potem łatwiej mu wszystko przychodzi – tłumaczy trener Akademiczek.

Sokolanki rzutem na taśmę weszły do fazy play-off. Nie będą faworytami w meczu z AZS Gliwice, ale Krzysztof Czapla przestrzega przed lekceważeniem rywalek –  Absolutnie nie możemy podejść do tego meczu z myślą, że jak wygraliśmy z nimi ostatnie sześć spotkań, to wygramy siódme.   Nie ma znaczenia czy gramy  z czwartą, drugą czy ostatnią drużyną  w tabeli. Do każdego meczu musimy podchodzić tak, jakbyśmy grali o mistrzostwo świata. Prowadząc jeszcze męski zespół AZS, grałem o awans do I ligi z Andrychowem. Nie byliśmy faworytem, przegraliśmy pierwsze dwa mecze i to na własnej  hali. Andrychów zgubiła  jednak pewnie siebie, zlekceważyli nas, przegrali kolejne trzy spotkania i to my cieszyliśmy się potem z awansu – wspomina i zarazem ostrzega Krzysztof Czapla.

Trener gliwiczanek nie ma komfortowej sytuacji przed weekendowymi meczami. Przez ostatnie kilka tygodni przewlekłe urazy leczyły Natalia Perlińska i Sylwia Pastuszko. – To nasze jedyne środkowe. To dla mnie i zespołu duży problem. Myślę, że już w tych najbliższych meczach zagrają, ale w pełni sił na pewno nie będą. – mówi trener AZS

Mecze play-off rządzą się swoimi prawami. Dodatkowy problem jest taki, że pomiędzy tymi spotkaniami bywają długie przerwy. Pierwsze dwa pojedynki  zostaną rozegrane 8 i 9 marca, kolejne dopiero za dwa tygodnie.  – To taka specyfika tych spotkań. Są to mikrocykle, które trzeba dopasować do rozgrywek. Nie ma problemu, jak mecz jest co tydzień, natomiast jak te przerwy są dłuższe, to robi się problem. Jest przy duży poziom nerwowości. Najważniejsze jednak,  aby być dobrze przygotowanym fizycznie, bo wtedy jest się pewnym tego co się robi i wszystko wychodzi.  W play-off  nie tylko trzeba utrzymać formę, ale być z meczu na lepszym. Nie ukrywam, że naszym celem jest awans do I ligi. Aby to osiągnąć, nie wystarczy wygrać z Sokołem, trzeba przejść jeszcze kolejne etapy – podkreśla trener AZS Politechniki Śląskiej.

W play-off gra się do trzech zwycięstw. Krzysztof Czapla chciałby, aby już na tych trzech meczach zakończyć tą fazę rozgrywek – Pod uwagę musimy brać każdy scenariusz, ale nie ukrywam, że zależy mi , aby jak najszybciej rozstrzygnąć ten etap gier na naszą korzyść. Potem czekają na dużo trudniejsze mecze w półfinałach i chciałbym mieć trochę czasu na przygotowanie do nich drużyny –  kończy rozmowę szkoleniowiec AZS

Pierwszy mecz z Sokołem Katowice zostanie rozegrany 8. marca, w sobotę o godz. 17:00. Rewanż, 9. marca w niedzielę, o godz. 11:00.   Spotkania te odbędą się w Gliwicach, w hali przy ul Kaszubskiej 28. Wstęp wolny, przyjdź i pomóż siatkarkom wygrać te mecze!

źródło własne

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
local

Panie Krzysztofie , życzymy powodzenia i awansu.

A celem Kołodziejczyka/kolejarza, spadek do 1 ligi?
Bo prezes jest od „finansów i bezpieczeństwa na stadionie” a nie od wyników klubu, który prowadzi!!!!!!!!
Co za ignorancja !!!!!