Dziś wieczorem Piast podejmować będzie Wisłę Kraków. Praktycznie pewne jest, że od początku na murawie zobaczymy dwóch z pozyskanych w przerwie zimowej zawodników: Heberta i Nikiemę. Niewykluczone też, ze w związku z problemami zdrowotnymi Rubena, zagra też Badia. Hiszpański pomocnik w rozmowie z Faktem, szczerze przyznaje, że do gry w Piaście „zmusił” go kryzys panujący w Hiszpanii.
Problemy finansowe klubu w którym ostatnio grałem spowodowały, że musiałem szukać innego zespołu. Oprócz gliwiczan miałem także kilka ofert z Segunda Division B. Trzecia liga w Hiszpanii nie jest taka słaba pod względem piłkarskim i technicznym, jak może się wydawać, ale trapi ją kryzys, finansowo jest bardzo źle, dlatego postanowiłem wyjechać do Polski – mówi Badia.
W Gliwicach Hiszpan może liczyć na zarobki sięgające 3-4 tys. Euro plus ewentualne premie za wygrane mecze i awans do pierwszej ósemki. Biorąc pod uwagę to, że w trzeciej lidze hiszpańskiej często nie płacę w ogóle, Badia może czuć się usatysfakcjonowany.
źródło: piast.gliwice.pl/FAKT






















Coś na rzeczy jest możecie mi wierzyć lub nie ale obiło mi się 2/3 lata temu o uszy,że piłkarze biedniejszych klubów Primera Division zastrajkowali nawet związku z tym kryzysem Poniewież tylko trzon ligi miał pewną sytuacje finansową. Nie pamiętam dokładnie szczegółów. Więc skoro w Primera Division w biedniejszych klubach jest cienko to co dopiero w 3 lige.
Obilo ci sie o uszy, cos tam pamietasz ,Co ty myslisz ze ktos bedzie tracil czas, zanim sie obudzisz I bedziesz wiedzial o co ci chodzi .