Brosz vs Smuda, trenerzy przed meczem

Marcin-Brosz2013Zarówno Piast jak i Wisła w optymalny sposób przepracowały  okres przygotowawczy. Oba zespoły zaliczyły po dwa zgrupowania. Rozegrały też sporą liczbę spotkań kontrolnych. Mimo to nie wiadomo czy już na samym początku wszystko zagra tak jakby chcieli trenerzy, zawodnicy i kibice, co przyznaje Franciszek Smuda.  – Tyle sezonów rozpoczynałem z zespołami, że trudno mi powiedzieć, czy rzeczywiście od razu wszystko będzie się super układało  –   mówi trener Wisły.  

 

Na to już jednak wielkiego wpływu nikt nie ma. Albo się trafiło  z formą, albo nie. Natomiast na pewno trenerzy mają wpływ na to, kto w tym pierwszym meczu wybiegnie na boisko – Trzeba czekać do końca, bo nigdy nie wiadomo, czy się coś komuś nie stanie. Oby tak nie było. Zagramy jednak mniej więcej  składem ze sparingu z Czernomorcem. Pierwsza połowa była wyśmienita, byłem bardzo zadowolony. Pomimo, że było w tym momencie duże zmęczenie, to tempo i sama gra mogła się podobać – zdradza Smuda.

Nieco bardziej tajemniczy natomiast jest Marcin Brosz – Mamy parę znaków zapytania na danych pozycjach. Graliśmy mecze kontrolne na dwa składy, żeby uzyskać odpowiedzi. Nie zamykałbym nikomu drogi do wyjściowej jedenastki jak i „osiemnastki” meczowej – mówi trener Piasta.

Obaj szkoleniowcy mają podobny  problem. Brosz nie może skorzystać z usług Króla, a Zbozień nie jest już piłkarzem Piasta. W zespole Wisły nie zagra natomiast Marko Jovanović – Mam wątpliwości co do gry w defensywie. Mieliśmy już tą czwórkę ograną, a teraz musimy dokonać dwóch zmian na tej pozycji. Jest to dla mnie pewna niewiadoma. Na treningach i sparingach wyglądało to nieźle w tym ustawieniu. Mecze mistrzowskie to jednak zupełnie coś innego niż towarzyskie – przyznaje Franciszek Smuda.

Trenerzy, tradycyjnie już komplementują rywali –  Krakowski zespół prowadzi były selekcjoner i jeden z najlepszych trenerów Franciszek Smuda, a to pokazuje rangę drużyny, z którą przyjdzie nam się zmierzyć. Miejsce naszego rywala w tabeli nie jest przypadkowe, a Wisła chce wrócić na pozycję, na której znajdowała się przez lata – chwali pracę Smudy – Marcin Brosz.

– Piast jest trudnym przeciwnikiem dla każdego. To niewygodny rywal szczególnie na swoim boisku. Każdy ma tam trudności. Zresztą Górnik Zabrze jesienią przegrał z nimi 0:2. Piast to już ograny zespół. Przez jeden czy dwa sezony grają praktycznie tymi samymi zawodnikami. Na pewno nie będzie nam łatwo – stwierdza trener Wisły.

Wiadomo  już, że w zespole gości zagra Semir Stilić. Wszyscy są zgodni, że będzie to poważna wzmocnienie Wisły również i Marcin Brosz –  Stilica pamiętamy jeszcze z Lecha Poznań, gdzie był jednym z jaśniejszych punktów. Wisła to jednak kolektyw i gdybyśmy spojrzeli na konkretne pozycji oraz formacje to nie możemy się niczego przyczepić – począwszy od golkipera, a kończąc na Pawle Brożku, jednym z najlepszych obecnie polskich napastników i reprezentancie Polski – podkreśla trener Piasta.

Krakowianie przyjadą do Gliwic obronić trzecie miejsce. Piast jeśli chce wciąż być w grze o pierwszą ósemkę, musi wykorzystywać atut własnego boiska. Obie strony postawią więc pewnie na grę ofensywną, co zapowiada nam ciekawe widowisko.

Prawdopodobne składy:
Piast: Szumski – Matras, Hebert, Polak, Klepczyński – Podgórski, Nikiema, Murawski, Hanzel, Ruben – Rabiola.
Wisła: Miśkiewicz – Burliga, Głowacki, Bunoza, Piotr Brożek – Sarki, Chrapek, Garguła, Stilić, Guerrier  – Paweł Brożek

źródło: piast.gliwice.pl/wisla.krakow.pl/piast-gliwice.eu

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
woj

Tylko nie Klepczynski……masakra