Przyjście do Piasta było złą decyzja – Collins John

Collins-Slask-bigTuż przed wyjazdem drużyny na zgrupowanie do Hiszpanii,   klub z Okrzei poinformował, że rozwiązał za porozumieniem stron umowę z Collinsem Johnem. Niespodzianką to nie było. Liberyjczyk w połowie grudnia wyjechał z Gliwic i już się nie w naszym mieście nie pojawił.  Zawodnik w rozmowie z Przeglądem Sportowym przyznaje, że związanie się z Piastem było dla niego błędną decyzją.

– Czasami tak jest, że podejmujesz w życiu złe decyzje. Tak było z przyjściem do Piasta. Żeby pokazać, na co cię naprawdę stać i żeby grać na dobrym poziomie, trzeba regularnie występować w pierwszym zespole, a nie w rezerwach, jak to było ze mną. Nie mam jednak do nikogo pretensji. O to, co się stało, mogę winić tylko siebie – wyznaje Collins John.

Jako powody odejścia podaje sprawy rodzinne –  Urodziła mi się córeczka. Uznałem, że dla dobra najbliższych najlepszym rozwiązaniem będzie pozostanie w Holandii.

Żadna tragedia więc w jego życiu się nie stała. Zawodnik okazał się bardzo rodzinnym człowiekiem i tak po prostu postanowił zostać z rodziną, choć wcześniej przez pół roku pobierał pensje z Piasta, a klub ponosił duże koszty, przygotowując  go do gry. Czy Collins nie powinien w tej sytuacji zwrócić poborów i zapłacić odszkodowania?

Liberyjczyk takiego zamiaru nie ma, wręcz przeciwnie. Dziękuje trenerem za to, żę w łożyli tyle wysiłku w przygotowanie go do gry – Piastowi i trenerom mogę być wdzięczny za to, że czuję się w formie i jestem przygotowany do grania. Schudłem 9 kilogramów – z dumą wyznaje John.

Liberyjczykowi można tylko w tej sytuacji pogratulować dobrego samopoczucia, a władze Piasta uczulić, by wyciągnęły z tego właściwe wnioski.

Jaki będzie nowy klub byłego napastnika Piasta? – Zobaczymy. Na razie jestem w domu w Holandii, gdzie opiekuję się córeczką, narzeczoną i mamą. W najbliższym czasie wyjaśni się, gdzie będę grał. Piastowi życzę udanej rundy i powodzenia. O nikim stamtąd nie powiem złego słowa – kończy.

Z naszych informacji wynika, że wkrótce piłkarz wróci do Stanów Zjednoczonych, gdzie występował w 2010 w zespole Chicago Fire. Teraz Collins John ma grać razem z Tomaszem Zahorskim w San Antonio Scorpions na zapleczu MLS. „Skorpiony” mają być już trzynastym klubem w karierze zawodnika, który występował już w ekipach m.in. z Iranu i Azerbejdżanu.

źródło:  piast.gliwice.pl/Przegląd Sportowy

11 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
macieeek

Zachował się źle nie stawiając się na zgrupowanie, ale personalnie bardzo żałuję, że odszedł. Wierzyłem i byłem pewien, że gdy przepracuje porządnie okres zimowy razem z drużyną, to będzie najlepszy napastnik w Ekstraklasie. Niestety skończyło się tak, a nie inaczej.

Kibic Piasta

Dowcipny ten Collins…..tyle że nam z powodu jego występów w Piaście wcale nie jest wesoło.

Barrt

Collins w Scorpionsach?!? To może już lepiej jak ja bym swoje CV wysłał, na pewno bym sobie lepiej dał radę od niego……. gość praktycznie zaczynał od zera.

franekusa

On moze w USA Podawac pilke ,tutaj trzeba troche lepszego cwniaka jak Colins zeby kogos wyrulowac.Obecnie poziom Amerykanskiej pilki sroi na dobrym poziomie I widac to po grze Reprezentacji meskiej I zenskiej Chodz pilka nozna jest tu przewaznie gra malych dziwczynek w szkolach podstawowych I entuzjastow ktorzy przybyli z innych krajow. Ja nie ironizuje W kazda sobote niedziele mozna spotkac pieknie urbane dzieci w strojach sportowych jak graja w pilke ,a trzeba przyznac ze niektore szkoly maja I po dziesiec boisk do gry -nie zartuje np. szk.podstawowa w Monroe. NJ USA ma 12 pelnowymiarowych boisk pilkarskich I kazde boisko jest zajete przez mlodziez, to jest piekna sprawa I wchowanie.

Piter

Pretensje za grę w rezerwach może mieć tylko do siebie, widząc jego ruchy w meczu, w których wszedł na 10 minut, nie wiem czy należało śmiać się czy płakać z decyzji zarządu… Nie można wymagać więcej od klubu niż od siebie, a on chyba myślał, że przyjdzie dostanie pierwszy skład trochę potruchta i będzie dostawał hajs…

Egon

Collins chciał być konkurencją dla Twardego z Bumaru 🙂 ale czołg był bardziej zwrotny i szybszy:);) Mam nadzieję ,że Collins był pierwszym i ostatnim prototypem, który się tak poruszał po boisku!!!

loth

mam nadzieje ze pan muzia bedzie monitorował przyszle losy tego pana.. jak znajdzie klub to proponuje kibicom wyslac cv tez tamm 🙂

Gliwiczanin

Ja nie rozumiem, dlaczego Piast nie wytoczy temu złodziejowi procesu cywilnego. Gość w wywiadzie mówi, że dziękuje Piastowi za trening, pobierał kwotę ponad 20k miesięcznie, po czym zdezerterował nie stawiając się w pracy i twierdząc, że chce być bliżej rodziny po czym kombinuje z san antonio scorpions z USA. Powinien zwrócić pensję jaką pobierał

franekusa

Jesli taka polityka bedzie dalej prowadzona, to Kolodziejczyk bedzie mogl zatrudniac kloszardow z ulicy jak mu sie spodoba , za jego glupote zaplaci miasto I kibice.A on zalozy te glupie okulary ala Bratt Pitt I struga pawiana- Dyzma jeden.

Kokosz

Przecież to jest skandal niesamowity. Piast wciela się teraz w role Fatkillers. Masz 10-15kg nadwagi to uderzaj do klubu, odchudzą cię, powożą po kraju i nie tylko i jeszcze kilkanaście tys zł co miesiąc na konto. A jak się znudzi to znikasz bez słowa. Praca-marzenie, dużo lepsza od osławionego opiekuna na rajskiej wyspie. Prezes, który podpisał taką umowę powinien zostać natychmiast odwołany choćby tylko za to (żeby odszedł honorowo musiałby mieć honor). Żal patrzeć na cyrk który dzieje się w klubie,a najgorsze, że wszyscy za to płacimy..:/

scorpio

To było najdroższe odchudzanie na świecie – ok. 200tys złotych za 9 kg.
Jestem ciekaw czy p. Kołodziejczyk gdyby był właścicielem klubu, wydałby takie pieniądze z własnej kieszeni?.
To jest afera !!!.
Co na to p. Frankiewicz?.