Już za niespełna dwa tygodnie piłkarze ekstraklasy wrócą na ligowe boiska. Piast w tej pierwszej, wiosennej kolejce zmierzy się z Wisłą Kraków. Drużyna Franciszka Smudy po pierwszej części sezonu zajmuje trzecie miejsce i pewnie, przy Reymonta będą chcieli tę lokatę utrzymać. Biała Gwiazda nie szaleje jednak na transferowym rynku. Taktyka przyjęta przez działaczy klubu z Krakowa polega na oddawaniu precyzyjnych transferowych „strzałów”.
Krakowianie zakontraktowali na razie dwóch piłkarzy. Jednym z nich jest doskonale znany, również i fanom Piasta – Semir Stilić. reprezentant Bośni i Hercegowiny przez cztery lata bronił barw Lecha Poznań, strzelając dla „Kolejorza” w tym czasie 18 goli. Potem próbował podbić serca kibiców z Ukrainy i Turcji, ale z mniejszym skutkiem. Nie mniej jednak jest to poważne wzmocnienie Wisły.
Na celowniku klubu z Reymonta znalazł się też Dariusz Dudka. To jeszcze niedawny reprezentant Polski. Franciszek Smuda chętnie by go widział w drużynie, bo dobrze zna jego wartość. Sam piłkarz też podobno jest zdecydowany grać za mniejsze pieniądze, niż zarabiał występując w zagranicznych klubach.
Wiśle, doświadczony obrońca bardzo by się przydał, bo w ostatnich grach kontrolnych, obrona Białej Gwiazdy przypomina szwajcarski ser. W meczu z Czarnomorcem Odessa, krakowianie dali sobie wbić dwie bramki, a w starciu z Sigmą Ołomuniec aż sześć goli. Dodajmy, że podopieczni Franciszka Smudy w tych dwóch pojedynkach nie zdobyli ani jednego gola. – Po tak intensywnym okresie przygotowawczym nogi są zmęczone, stąd brak precyzji. Spokojnie, wiemy, czego nam brakuje, wiemy, że nie strzelamy bramek, ale lepiej, że dzieje się to w sparingach, a nie w lidze – próbuje uspokajać Paweł Brożek, lider klasyfikacji strzelców T-Mobile Ekstraklasy.
Krakowianie we wtorek wracają ze zgrupowania w Turcji. Ostatnie dni mają spędzić już na regenerowaniu sił i przygotowywaniu się do meczu z Piastem. W sobotę podopieczni Franciszka Smudy jeszcze zmierzą się z Zagłębiem Sosnowiec w ostatnim test-meczu przed startem nowego sezonu.
źródło: piast.gliwice.pl/wisla.krakow.pl






















Nie możemy patrzeć na rywala my podobnie jak i oni nie szalejemy z transferami. Tyle,że Wisłę stać finansowo na lepszych piłkarzy od nas. A u nas puki co biednie 2 transfery niespodzianki po których nie wiadomo co wyniknie oraz 2 nowe nabytki z juniorki. Trochę mało jeżeli mamy wbić się do pierwszej ósemki.
Wynik z Wisla latwo przewidziec,pozimem sportowym tylko dwoch zawodnikow Piasta dorownuje pilkarzom Wisly ,Jest to Treala I Jurado ,a wynik jest do przewidzenia ,Marzeniem kazdego klubu nawet w polskiej lidze jest sprowadzenie jak najlepszych pilkarzy ,a Piast robi odwrotnie, chce znalesc najlepszych wsrod najtanszych, ta droga dlugo sie nie pojedzie.