Collins John od początku swojego przyjazdu do Gliwic wzbudzał duże emocje. Na początku były to pozytywne odczucia. Piłkarz z takim CV bowiem jeszcze przy Okrzei nie grał. Reprezentant Holandii, zawodnik angielskich i innych zagranicznych klubów miał strzelać bramki dla Piasta. Teraz jednak wszyscy się zastanawiają, dlaczego klub jeszcze go trzyma.
Mijały jednak tygodnie, a Liberyjczyk nie był brany pod uwagę przy ustalaniu składów. W końcu zadebiutował. w meczu ze Śląskiem Wrocław. Na boisku przebywał przez osiem minut i widać było, że nie jest gotowy do gry. Mimo to szybko, bo już w następnej kolejce, znów pojawił się w końcówce spotkania. Potem jednak musiał zniknąć, bo jego wejścia osłabiały drużynę, ale trenerzy nie skreślili go. Cały czas klub informował, że Collins John pracuje nad tym, by powrócić do formy sprzed lat. Tymczasem, niespodziewanie były gracz Fulham, w połowie grudnia wyjechał z Polski i do dziś nie powrócił. Wydawało się, że konsekwencją tego stanu rzeczy będzie rozwiązanie umowy. Nic takiego jednak się do tej pory nie stało.
– Z Collinsem rozmawialiśmy już wiele razy. To była taka wspólna symbioza. My daliśmy szanse jemu, licząc, że w odpowiednim czasie zawodnik nam pomoże. Wpływ jednak na to wszystko, co się wokół niego dzieje, mają czynniki trzecie. O szczegółach nie chciałbym mówić, bo to są wewnętrzne sprawy jego i klubu – tłumaczy Marcin Brosz.
Trener Piasta wykazuje się dużą cierpliwością i dobrocią serca, ale trzeba pamiętać, że John to nie jest gliwiczanin, wychowanek klubu, tylko zawodnik będący na profesjonalnym kontrakcie i pobierający wynagrodzenie znacznie wyższe niż średnia krajowa. Piast natomiast nie jest prywatnym klubem, tylko spółką miejską, finansową w znaczącym stopniu z kieszeni podatników. Jeśli Collins John ma problemy osobiste czy rodzinne, to chyba powinien się zwrócić do powołanej w tym celu instytucji, a nie blokować miejsca w drużynie innym piłkarzom.
– Nie nastawiałbym się tak pesymistycznie wobec tego zawodnika. Czasem w życiu bywa tak, że nie wszystko da się zaplanować. Na ten moment wstrzymałbym się jeszcze z oświadczeniem, ale na dniach wydamy takowe, Szkoda jednak, ze tak się to ułożyło. Jest to strata dla klubu, drużyny i jego też – podkreśla na koniec Marcin Brosz.
Liberyjczyk z holenderskim paszportem nie wziął udziału w pierwszym zgrupowaniu Piasta. Nie jedzie też do Hiszpanii. Jego zaległości treningowe więc się pogłębiają. Tym samym, szanse na to, że szybko wróci do formy sprzed kilku lat są równe zeru.
źródło: piast.gliwice.pl






















piast powinien go pozwać o grube odszkodowanie za nie wywiązanie się z umowy w takim razie.
jedna z największych pomyłek 🙁
Przyjechal murzyn do Gliwic i wywizi stad nasze pieniadze, ktore wszyscy placimy w formie podatkow. Typowy darmozjad. Czuje sie okradziony i oszukany przez niego i ludzi, ktorzy mu to umozliwili.
No proszę! Coraz mniej błędów w artykułach. Od razu przyjemniej się czyta. 🙂
Panie Kołodziejczyk na co Pan czeka blokuje ten Colins tylko miejsce a bierze pieniądze za nic nawet za to,że nie ma go na obozach tacy bogaci jesteście? To podzielcie się z nami kibicami !! Colins jak ma problemy zresztą chyba ze wszystkich oprócz problemów piłkarskich to niech zakończy karierę my jako podatnicy dokładamy się do jego pensji ale gdyby jeszcze grywał było by ok. A tym czasem jest tzw pasożytem. On już nam na wiosnę nie pomoże. A więc szukajcie napastnika bo został nam tylko Ruben i Kędziora. Rabioli nie chce skreślać ale nawet jak nastąpi progres to do Rubena czy Kędziory nie doskoczy a z 2 napastnikami Ex nie zwojujemy.
Już wcześniej pisałem, że koszt utrzymania do dzisiaj Collinsa to już około 200tys. zł. (pensja+kaszty utrzymania+ zagwarantowane lotu do Holandii). Collins ma ważny kontrakt do czerwca 2015 !!!!!!!!!!!!!!roku.
To następne 500-600tys. zł.
Jestem ciekaw, czy Prezes gdyby był właścicielem klubu (czyli miał płacić to wszystko z własnej kieszeni) podpisał tak niefortunny kontrakt. Chyba, a nawet na pewno NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.
Jest okazja pozbyć się Collinsa, bo nie dotrzymał warunków kontraktu. Piękna i czysta sprawa. Collins sam się podłożył.
Na co czeka Prezes?.
Nie wiem, może ma w tym jakąś „WIZJĘ!!!!!”.
Misiu! walisz stylistyczne byki,ktore swiadcza o braku treningu mozu,co? biale plamki zachodza na szare komorki.
Celowo, czy prze przypadek zabrakło PRO… w ostatnim zdaniu 🙂
Uwielbiam Ciebie, słoneczko :).
Nie mogłem się doczekać , kiedy się odezwiesz.
A teraz buziaczki, idź spać. Jutro czeka Ciebie ciężka robota na zmywaku, a ja znikam do ciepłych krajów.
Pa, odezwę się za tydzień.
P.S
Myśl o mnie, słoneczko moje!.
Oczywiście, to było do franekus-y
Totalna klapa! Ja wrocilem 3 grudnia z dziesieciodniowego rejsu catamaranem po wyspach morza Karaibskiego ,tobie radze wziasc tabletki na zoldek I jak zwykle ,,,na glowe.
Mysle, ze nie ma wizji, ale moze byc jakis uklad. Prezes zatrudnil Collinsa pod warunkiem, ze sam zawija do kieszeni czesc jego pensji. Dla Collinsa i tak takie rozwiazanie bylo korzystne, bo lepszy rydz niz nic, a zaden inny klub by go nie zatrudnil. Nie tylko w jego przypadku taka opcja wchodzi w gre.
Pomysl logicznie zanim cos napiszesz .Prezes nie mowi po angielsku, to co? przez tlumacza wyznacza lapowki ,ratuuunku !!!!! troche logiki.
Collins wykrada nasze podatki. Czuje sie oszukiwany i okradany przez niego i ludzi, ktorzy mu to umozliwili. Czysty pasozyt.
Olo masz wizje jak Macierewicz
To jak inaczej Zbynio uzasadnisz tak beznadziejny transfer, ktory od samego poczatku byl skazany na porazke? Tym bardziej, ze cale media i opinie kibicow huczaly, zeby nie brac tego emeryta, bo nic z niego nie bedzie. Ktos musial miec jakis interes zatrudniajac go w Piascie.
szkoda słów bo kołodziejczyk i tak to oleje ten colins dostał 2 szanse gry w ek a zarabia krocie i dalej go trzymaja mimo niepowrotu , a wychowanków jak się miało w du…ie tak się ma J. Piewko nie dostał nawet 1 min szansy w ek a teraz pojechał na zgrupowanie z rezerwami , to jest absurd
Kolodziejczyk nie zna sie na pilce,wiec Colins nie jest jego wymyslem ,kogo mu podsuneli tego kupil.
Słoneczko, do łóżeczka, bo głupoty piszesz.
Pa, za tydzień, po powrocie, przytoczę kilka Twoich postów z onet-u, o tym jaki masz stosunek do „polaczków”, „ruskich” , „żydów”, a nawet zdradzę jaki masz rozmiar…no i oczywiście ile zarabiasz na zmywaku, ile wydajesz na zdrową żywność.
Pa, 🙂
To ciebie zawsze tak jeb,,li na onecie ,,,,aha musialo ci sie niedobrze zrobic ze uciekles do Muzi, bo tam cie doslownie zdeptali za karlowaty punkt myslenia, az sie wyniosles,Spadaj biedaku” z cieplych krajow” nie zapomnij kanapek ahahahahahaha.
Od kiedy to praca w szklarni nazywa sie cieplym krajem-co do ciepla to sie zgadza ,Znowu bedziesz zbieral butelki po Holenderskim piwie.
Ja moge tez przytoczyc ,ale nie to co ty pisales ,bo to jest proste ,tylko co ci odpisywali, oj ! bedzie bolalo.
franekusa masz racje Kołodziejczyk nie ma kompetencji na prowadzenie profesjonalnego ( bynajmniej teoretycznie bo zaraz pewnie Tom będzie wypominał ile tu nie powodzeń) klubu. Wg wie ktoś dokładnie skąd ten gościu jest czy wg ze Śląska? Bo z Gliwic to na pewno nie.